Nasiona kwalifikowane: po wymarznięciach niezbędne

fot. http://www.agrofoto.pl/forum/gallery/image/636687-siew-rzepaku-jarego/

Z badań wynika, że zaledwie co 5 polski rolnik stosuje ziarno kwalifikowane do wysiewu. Rolnicy, którym wymarzły oziminy, są teraz praktycznie skazani na kwalifikaty.

– Rolnicy, którzy przez dłuższy czas nie korzystali z nasion kwalifikowanych, zauważą różnicę w jakości materiału siewnego – mówi Marek Luty, dyrektor Hodowli Roślin Strzelce Grupa IHAR. – Zresztą rolnicy doskonale zdają sobie sprawę, że kwalifikowany materiał siewny jest lepszy, tylko niestety, gdy szukają jakichkolwiek oszczędności, to w pierwszej kolejności rezygnują z zakupu nasion kwalifikowanych.

Gdy już wiemy na pewno, że ozimina wymarzła i nic nie da się zrobić, warto zastanowić się nad wyborem właściwego zboża jarego.

nasiona kwalifikowane

Zaledwie co 5 polski rolnik wysiewa nasiona kwalifikowane.

– Odmian jest bardzo dużo, są dostosowane do różnych stanowisk i po różnych przedplonach – dodaje Marek Luty. – Choć w tym roku na tę chwilę wybór już jest mocno ograniczony. Wielu rolników już w lutym wiedziało, że plantacje wymarzły i oni już wcześniej zaopatrzyli się w pszenicę jarą i owies. W dużych ilościach dostępne jest pszenżyto, jęczmień i rośliny strączkowe. Ogromnym zainteresowaniem cieszy się także rzepak jary.

Branża nasienna działa tak samo, jak każda inna gałąź produkcji. Gdy ceny w skupie są wysokie, rolnicy nie oszczędzają i chętnie sięgają po nasiona kwalifikowane.

– Producenci doskonale wiedzą, jakie zalety mają ziarna kwalifikowane – dodaje Marek Luty. – A jednak „kwalifikaty” to zaledwie 17–20% całego wysiewanego materiału. Jesteśmy pod tym względem w ogonie Europy. Są szkolenia, są wyliczenia, rolnicy wiedzą, że materiał kwalifikowany jest lepszy, a jednak rolnicy mało z niego korzystają. Pomagają w tym względzie dopłaty do materiału siewnego, ale to i tak jest inwestycja wymagająca pieniędzy. A w ostatnim czasie pieniędzy w gospodarstwach brakuje.

Gdy ceny w skupie są wysokie, rolnicy nie oszczędzają i chętnie sięgają po nasiona kwalifikowane.

Paradoksalnie w upowszechnieniu stosowania materiału kwalifikowanego pomagają trudne warunki pogodowe – po wymarznięciach w 2012 r. rolnicy także byli „zmuszeni” do wysiania jarego materiału kwalifikowanego.

– Niezaprzeczalnie widać różnicę między materiałem siewnym kwalifikowanym i zwykłym – przekonuje Marek Luty. – Jestem przekonany, że rolnicy, których tegoroczna zima zmusiła do przesiania wymarzniętych ozimin kwalifikowanymi nasionami zbóż jarych, przekonają się, że warto stosować „kwalifikaty”.

Google NewsObserwuj nas w Google News. Bądź na bieżąco! Dodaj AgroFakt.pl jako preferowane źródło w Google Częściej w Top Stories. Wystarczy 1 klik i zatwierdzenie w Google.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Komentarze
  1. Tomek pisze:

    Szanowny Panie Marku Luty, ja to już nie raz mowiłem publicznie na różnych z wami – producentami i hodowcami nasion – spotkaniach.
    Sami sobie sracie do gniazda.
    Co do jakości nasion kwalifikowanych ich cen i tego wszystkiego o czym mówicie nie ma dyskusji – podpisuję się pod tym wszystkimi kończynami, ale wśród was – producentów nasion są tacy „rzemieślnicy” ze kupuję nasiona z metką z fakturą a to co co jest w BB to takie ***** że siewnik zatyka i lecieć nie chce. U mnie jęczmień wykoszony na paszę dla świń jest czyściejszy niż ten niby materiał siewny, a koło zaprawy to on chyba lezał w garażu. Jak kupię raz czy dwa od takiego papraka a nie producenta nasion to mam w duszy kolejne zakupy. Na szczęscie znalałem na rynku 2 firmy które dostarczają bardzo dobry towar i tylko ich się trzymam.
    W moim nie dużym gospodarstwie wymianialność nasion wynosi 100%

    Wniosek: zacznijcie sami bardziej dbać o branżę producentów nasion i jakość „Kwalifikowanego materiału siewnego”

  2. […] Niezaprzeczalnie widać różnicę między materiałem siewnym kwalifikowanym i zwykłym. Rolnicy, których tegoroczna zima zmusiła do przesiania wymarzniętych ozimin kwalifikowanymi nasionami zbóż jarych, przekonają się, że warto stosować „kwalifikaty”. O tym informuje Agrofakt. […]