fot. http://www.agrofoto.pl/forum/gallery/image/656074-%C5%BCniwa/

Opolskie: żniwa dobrze się rozpoczęły

Co warto już kosić, a z czym trzeba jeszcze poczekać? Ile ton zboża zbierają w tym roku rolnicy z Opolszczyzny?

Co warto już kosić, a z czym trzeba jeszcze poczekać? Ile ton zboża zbierają w tym roku rolnicy z Opolszczyzny? I jakie będą żniwa 2016?

Trzeba wykorzystać dobrą pogodę

Wykorzystując bezdeszczową pogodę, Damian Marks błyskawicznie wyjechał na pola aby zdążyć zebrać jęczmień ozimy przed deszczem.

Obecnie kosimy jęczmień dwurzędowy przeznaczony na materiał siewny, plony w granicach 6-6,5 tony, wilgotność 13% – relacjonuje Damian Marks, rolnik z Ligoty Krapowickiej.

Jak cena jest niska, a ktoś ma taką powierzchnię magazynową, no to można by się pokusić o przechowanie tego ziarna i spróbować przytrzymać i później je sprzedać.

Agnieszka Krawczyk, Opolski Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Łosiowie

Dziś plony są lepsze niż przed rokiem.

Na słabszych glebach na pewno będzie wcześniej duże, bo jednak troszkę za duże przerwy były w opadach i to trochę tam przypaliło, ale ogólnie się zapowiada, jeżeli chodzi o zbiory, dobrze – komentuje Piotr Groehl, rolnik z Zimnic Małych.

Kto gdzie już kosi?

Rolnicze spółdzielnie produkcyjne w większości nie przystąpiły jeszcze do żniw, bo posiali odmiany jęczmienia jarego, a te dojrzewają później.

Nie ma co kosić, no ale przygotowania już są, kombajn przygotowany, sprzęt cały przygotowany stoi w blokach, tylko ruszyć w pole i jechać – mówi Bernard Radlok, prezes Rolniczej Spółdzielni Produkcyjnej Kuniów.

Magazyny puste, dzisiaj poszła ostatnia tona pszenicy, więc gazujemy i szykujemy magazyny już też na nowe zboże – dodaje Wojciech Kaleciński, prezes Rolniczej Spółdzielni Produkcyjnej Krobusz.

Czy skupy już przyjmują?

Ruch w punktach skupu jest jeszcze niewielki.

Rozpoczęliśmy przyjęcie, skup jęczmienia ozimego, czekamy na pierwsze transporty rzepaku – mówi Adam Urysz z firmy Agropol Łosiów.

Ceny na początku tegorocznych żniw nie są wysokie.

W tej chwili jeśli chodzi o jęczmień ozimy są to ceny poniżej 500 złotych netto za tonę, w przypadku rzepaku w granicach 1550–1580 zł netto – dodaje.

Jeśli chodzi o jęczmień cena 400–450 zł, rzepak cena od 1500 do 1550 zł – Arkadiusz Barylski, dyrektor Regionalnego Centrum Skupu i Kontraktacji „Polskie Młyny” w Brzegu.

Jeśli chodzi o jęczmień cena 400–450 zł, rzepak cena od 1500 do 1550 zł.

Arkadiusz Barylski, dyrektor Regionalnego Centrum Skupu i Kontraktacji „Polskie Młyny” w Brzegu

O cenie decydują laboratoryjne badania na punktach skupu.

W przypadku jęczmienia wilgotność, zanieczyszczenia, to samo dotyczy rzepaku – komentuje Adam Urysz.

Przy wycenie ziarna są to parametry standardowe, czyli poziom białka, zanieczyszczeń, liczba dobrych parametrów oczywiście, zboże musi być wolne od chorób grzybowych i nieporażone tymi chorobami – mówi Arkadiusz Barylski.

Zbyt niskie ceny

Zdaniem rolników ceny wciąż są zbyt niskie.

Wydaje mi się, że jest tutaj granica opłacalności. Jeżeli byłoby trochę więcej byłoby w porządku. Pszenica, jeżeli kosztuje ok. 600 zł, nie ma sensu dla producenta kontynuować produkcji. Myślę, że cena powinna być wyższa i to nawet 100, 200 zł co najmniej – twierdzi Jakub Bartoszewski, rolnik z Niekazanic.

Przy obecnych plonach które są powiedzmy średnio dobre, bo średnią można przyjąć 6 t w tym roku, to te 2,5 tys./ha to jest praktycznie po kosztach, tak że ta cena to jest naprawdę no cieniutko, bardzo cieniutko. Chyba że ktoś ma jakąś tam hodowlę, nie mówię że na hodowli są kokosy, ale jeśli ktoś ma hodowlę, no to wiadomo, wtedy można jeszcze powiedzmy troszeczkę lepiej na tym zarobić, bo się to przekarmi, nie trzeba tego sprzedać – dodaje Robert Drosd, rolnik z Żużeli.

Skupujący tłumaczą, że nie mają dużego wpływu na wysokość cen.

Skupujący tłumaczą, że nie mają dużego wpływu na wysokość cen.

Ceny, które są kwotowane na poszczególnych punktach opierają się na notowaniach przede wszystkim rzepaku na giełdzie MATIF i na kursie złotówki – mówi Adam Urysz.

W lepszej sytuacji są ci, którzy podpisali umowy kontraktacyjne z wyższą ceną.

My mamy jęczmień jary, który jest do browaru przygotowywany na słód, i cena gwarantowana jest nie mniej niż 650 zł, czyli nie jest to aż tak źle – podaje Bernard Radlok.

Nie wiadomo jeszcze jakie będą ceny pszenicy.

Nie znamy jeszcze cen. Dzwoniłem do PZZ-u wczoraj, jeszcze nie umieli odpowiedzieć – komentuje Piotr Groehl.

Cena jeśli chodzi o pszenicę, to oczywiście w zależności od parametrów, dzisiaj jeszcze nie wiem jakie będą parametry, bo pierwszych dostaw jeszcze nie było pszenicy, ale zakładamy że będą kształtowały się między 580 a 620 zł tutaj, na południu kraju – mówi Arkadiusz Barylski.

Są regiony na terenie nawet Europy, czy tutaj samej Ukrainy, która jest konkurencyjna w stosunku do Polski jeśli chodzi o eksport do krajów Afryki.

Arkadiusz Barylski, dyrektor Regionalnego Centrum Skupu i Kontraktacji „Polskie Młyny” w Brzegu

Magazynować czy sprzedawać?

Rolnicy którzy magazynowali zboża od zeszłorocznych żniw w większości już je sprzedali ze stratą, ale nie wszyscy.

Jest jeszcze spora grupa rolników, którzy rozpoczynają żniwa z zapasami zbóż ze zbiorów ubiegłorocznych. To samo ma miejsce w przypadku naszej firmy, również posiadamy jeszcze zapasy zbóż z ubiegłorocznych zbiorów – mówi Adam Urysz.

Sprzedających może być spora liczba, zakładamy, że może być sporo dostaw żniwa, z uwagi na cały czas jednak zapasy pszenicy ze starych zbiorów, które zalegają magazyny producentów – dodaje Arkadiusz Barylski.

Co wpłynie na ceny?

Na cenę zbóż będzie miało wpływ wiele czynników.

Dużo rzepaków zostało przesianych zbożami i to może skutkować niższą ceną niż w ubiegłym roku – mówi Damian Marks.

Polskie zboże jest najlepsze oczywiście na naszym krajowym rynku, jednak jest mało konkurencyjne, jeśli chodzi o eksport na rynki światowe.

Arkadiusz Barylski, dyrektor Regionalnego Centrum Skupu i Kontraktacji „Polskie Młyny” w Brzegu

Ponieważ dostałem popalić w ubiegłym roku na kukurydzy, to więcej na zboża przeszedłem i nie żałuję tego – podaje Piotr Groehl.

Wydaje się więc, że w tym sezonie rolnicy również zdecydują się czekać ze sprzedażą ziarna.

Z reguły magazynujemy zboże wszystko i czekamy, jak to się mówi, na lepszą cenę, natomiast rzepaki generalnie po wysuszeniu i doczyszczeniu sprzedajmy od razu – mówi Wojciech Kaleciński.

Myślę, że jak cena jest niska, a ktoś ma taką powierzchnię magazynową, no to można by się pokusić o przechowanie tego ziarna i spróbować przytrzymać i później je sprzedać – komentuje Agnieszka Krawczyk z Opolskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Łosiowie.

Na chwilę obecną trudno jest powiedzieć jak się zachowa zboże, czy będzie konkurencyjne w stosunku do zboża czy to czeskiego, czy ukraińskiego, czy słowackiego, trudno na chwilę obecną określić dokładnie jak w tym roku będzie się to przedstawiało – podaje Adam Urysz.

Polskie zboże jest najlepsze oczywiście na naszym krajowym rynku, jednak jest mało konkurencyjne, jeśli chodzi o eksport na rynki światowe. Są regiony na terenie nawet Europy, czy tutaj samej Ukrainy, która jest konkurencyjna w stosunku do Polski jeśli chodzi o eksport do krajów Afryki – mówi Arkadiusz Barylski.

Duży wpływ na opłacalność produkcji zbóż będzie mieć pogoda. Wielu rolników było zmuszonych przerwać żniwa z powodu deszczu.

Jak przymrozki wpływają na stosowanie herbicydów?

Temperatura ma istotny wpływ na efektywność działania herbicydów. Jak przymrozki wpływają na stosowanie herbicydów?

2 grudnia 2016

Odchwaszczanie zbóż jesienią?

Jesienne odchwaszczanie jest szczególnie ważne w przypadku zbóż ozimych. O czym musimy pamiętać przy zabiegach?

2 grudnia 2016

Światowa produkcja ziemniaka: prognozy są dobre!

Optymistyczne prognozy produkcji, ale nie dla wszystkich regionów. Produkcja ziemniaka będzie wypierana z krajów o wysokich temperaturach…

2 grudnia 2016