Paliwo rolnicze — 50 litrów wystarcza zaledwie na godzinę pracy

Paliwo rolnicze stało się mimowolną ofiarą paniki, jaka w ostatnim tygodniu lutego 2022 r. opanowała wielu kupujących. Spowodowało to czasowe braki na stacjach w odpowiedzi, na które Orlen ustanowił limit zakupów paliwa na 50 litrów. To ograniczenie spowodowało odpowiedź samorządu rolniczego.

Paliwo rolnicze będzie konieczne wiosną, kiedy zaczynają się intensywne prace polowe. Samorząd rolniczy zwrócił uwagę na to, że 50 litrów paliwa to godzina pracy ciągnika. Dlatego też wystosował on wniosek do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi o zabezpieczenie paliwa i zmianę limitów dla gospodarstw rolnych.

Reklama

Wniosek, by zabezpieczyć paliwo rolnicze dla gospodarstw

Taki wniosek złożył Zarząd Krajowej Rady Izb Rolniczych. Jest on motywowany tym, że już wkrótce zaczną się intensywne prace polowe w rolnictwie, kiedy potrzebne są duże ilości paliw. Wprowadzone m.in. na stacjach Orlenu limity kupna do 50 l oleju napędowego czy benzyny mogą utrudnić prawidłowy przebieg prac polowych.

paliwo rolnicze

Paliwo rolnicze reglamentowane może zaburzyć prawidłowy przebieg prac polowych

fot. Anita Łukawska

Ograniczenia w sprzedaży oraz w dostawach hurtowych zostały wprowadzone w związku z atakiem Rosji na Ukrainę i paniką, jaka temu towarzyszyła. Jej skutkiem były długie kolejki do stacji paliw i drastyczne, skokowe podwyżki cen paliw. W skrajnych przypadkach ceny benzyny czy oleju dochodziły do 10 zł na litr, co jeszcze nakręcało panikę. Jednakże odpór takim działaniom postawiły władze największego dostawcy paliw na polskim rynku oraz odpowiednie urzędy, w szczególności UOKiK.

UOKiK skontroluje stacje paliw

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów odniósł się do krążących w Internecie paliwowych „paragonów grozy” czy zdjęć pylonów na stacjach paliw. W odpowiedzi na działania sprzedawców paliw zlecił on natychmiastowe kontrole stacji, które wykorzystują obecną sytuacją do podnoszenia cen.

UOKiK jest stanowczo przeciwny oszukiwaniu konsumentów i wraz z Inspekcją Handlową będzie stanowczo reagować na nieuczciwe praktyki właścicieli stacji paliw. Będzie on też współpracował z innymi instytucjami kontrolnymi. Pozwoli to na dokładne zweryfikowanie działalności takich podmiotów.

Urząd poinformował o spotkaniu prezesa Tomasza Chróstnego z szefami inspektoratów Inspekcji Handlowej, które odbyło się w piątek. W jego czasie zlecił on „natychmiastowe, intensywne kontrole stacji, które wykorzystują sytuację do absurdalnego podnoszenia cen”. UOKiK jest również wdzięczny PKN Orlen i Grupie Lotos za deklarację zerwania współpracy z tymi stacjami, które nadmiernie podnosiły ceny.

Orlen zrywa współpracę z 9 stacjami

W odpowiedzi na działania właścicieli stacji paliw koncern PKN Orlen rozwiązał natychmiastowo umowy z 9 stacjami sztucznie zawyżającymi ceny. Zdaniem prezesa PKN Orlen takie zachowanie jest niedopuszczalne i wykorzystywanie trudnej sytuacji do nieuzasadnionego podnoszenia cen paliw będzie skutkować rozwiązaniem umów.

Nie ma przesłanek do wzrostu cen paliw

Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego (POPiHN) poinformowała, że obecnie nie ma przesłanek do radykalnego wzrostu cen paliw. Z kolei sytuacja na stacjach paliw powinna unormować się w ciągu kilku najbliższych dni. Zgromadzone zapasy ropy i paliw wystarczą na zaspokojenie krajowego zapotrzebowania na prawie 100 dni, zaś surowce są dostarczane na bieżąco.

Zdaniem przedstawicieli POPiHN ogólnopolska sytuacja się uspokaja, jednakże w mediach społecznościowych pełno jest dezinformacji. Skutkiem tego jest wzmożony popyt na paliwa, który stwarza dodatkowe wyzwania logistyczne. Jednakże koncerny paliwowe monitorują sytuację na bieżąco i codziennie działają w celu zaopatrzenia stacji, na których paliwa są systematycznie uzupełniane.

Zdaniem POPiHN nie ma powodu do paniki a informacje o masowym braku zaopatrzenia czy dostępności surowców i paliw są celową dezinformacją. Ma ona na celu wywołanie niekontrolowanej paniki wśród społeczeństwa.

Jednakże m.in. skutkiem działań trolli i „pożytecznych idiotów” był gwałtowny wzrost sprzedaży detalicznej paliw w dniu rozpoczęcia wojny na Ukrainie. 24 lutego 2022 r. była ona wyższa o 200–400% w porównaniu do średniej z poprzedniego tygodnia, a 25 lutego – o 300%.
Jednakże niektóre stacje paliw wprowadziły ograniczenie w ilości sprzedawanego paliwa. Z jednej strony usprawnia to ich pracę z drugiej stanowi problem dla rolników, którzy wkrótce zaczynają intensywne prace polowe i potrzebne jest im paliwo rolnicze.

źródła: KRIR, WNP, Wprost Biznes

Google NewsObserwuj nas w Google News. Bądź na bieżąco! Dodaj AgroFakt.pl jako preferowane źródło w Google Częściej w Top Stories. Wystarczy 1 klik i zatwierdzenie w Google.
Autor artykułu:

Absolwent Wydziału Biologii i Nauk o Ziemi Uniwersytetu Łódzkiego. Pracownik naukowy Instytutu Ogrodnictwa-PIB, zajmuje się m.in. badaniami systemów korzeniowych roślin sadowniczych. Od lat współpracuje z praktyką nad wykorzystaniem mikroorganizmów w produkcji roślinnej. Autor wielu publikacji naukowych z zakresu sadownictwa. Upowszechnia wiedzę dotyczącą zrównoważonego rolnictwa, metod produkcji sadowniczej z wykorzystaniem środków pochodzenia naturalnego, zastosowań mikroorganizmów w ogrodnictwie.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *