Protest lekarzy weterynarii! Czy zwierzęta zostaną bez opieki?

Braki kadrowe oraz żenująco niskie stawki wynagrodzenia dla Powiatowych Lekarzy Weterynarii powodują odchodzenie doświadczonych pracowników z Inspekcji Weterynaryjnej Powiatowych Inspektoratów Weterynarii. Ta sytuacja wywołała protest lekarzy weterynarii!

314 powiatów, 2477 gmin obsługuje obecnie 1850 lekarzy weterynarii zatrudnionych w IWPIW. Zbyt mało, aby zapewnić nadzór nad bezpieczeństwem zdrowotnym żywności. Jeśli nie nastąpią szybkie zmiany w polityce płacowej, rolnicy zostaną pozbawieni badań monitoringowych zwierząt gospodarskich, rzeźnie badań mięsa itd. Czy to jest możliwe?

Porozumienie Warszawskie

1 października, w Warszawie zostało podpisane porozumienie będące reakcją na złą sytuację panującą w Inspekcji Weterynaryjnej. Wysokość pensji zniechęca lekarzy weterynarii do podejmowania pracy w Inspekcji, a na domiar złego obserwuje się odchodzenia z pracy wykształconej, merytorycznej kadry. Ogólnie mówiąc, protest lekarzy weterynarii stał się faktem.

-Celem porozumienia jest konsolidacja wszystkich lekarzy weterynarii w trakcie trwających negocjacji z ministerstwem rolnictwa. Rozmowy dotyczą zasad wynagradzania lekarzy weterynarii zarówno tych, którzy pracują w Inspekcji Weterynaryjnej jak i tych, którzy wykonują tzw. wyznaczenia a więc prace, które są zlecane przez Powiatowych Lekarzy Weterynarii – komentuje rzecznik Krajowej Izby Lekarsko-Weterynaryjnej Witold Katner.

Protest lekarzy weterynarii – o co walczą lekarze?

Jak informują sygnatariusze Porozumienia Warszawskiego za przeprowadzenie kontroli zwierząt, w miejscu ich pochodzenia, lekarz otrzymuje wynagrodzenie w wysokości 9,30 zł. Wbrew pozorom operacja ta wraz z wystawieniem wymaganych świadectw wymaga około 1 godziny pracy. Za nadzór nad ubojem owiec i kóz o ciężarze poniżej 12 kg, w tym wykonanie badania przedubojowego i poubojowego, ocenę mięsa i nadzór nad przestrzeganiem przepisów o ochronie zwierząt w trakcie uboju lekarz weterynarii otrzymuje od polskiego państwa 70 groszy, a w przypadku królików są to 4 grosze. Czy kogoś jeszcze dziwi protest lekarzy weterynarii?

-Tak niskie stawki, nie były rewaloryzowane od bardzo dawna. Powoduje to, że lekarze prywatnej praktyki coraz rzadziej chcą brać zlecenia od powiatowych lekarzy. Należy pamiętać, że są to przedsiębiorcy pracujący na rachunku ekonomicznym. Co gorsza brak interwencji ministerstwa może spowodować paraliż badań monitoringowych – informuje Witold Katner.

Krótko mówiąc protest lekarzy weterynarii dotyczy godziwego wynagrodzenia za wykonywaną pracę.

Rozmowy z ministrem rolnictwa trwają

Iskrą zapalną okazał się ministerialny projekt rozporządzenia zmieniający sposób naliczania wynagradzania. Okazało się, że wysokość części stawek ulegnie… obniżeniu! Tak rozpoczął się protest lekarzy weterynarii!

-Minister rolnictwa jest władny składać wnioski mogące poprawić sytuację Inspekcji Weterynaryjnej i zmianę treści rozporządzenia, która ustala stawki dla lekarzy. Właśnie z nim prowadzimy negocjacje licząc na to, że zakończy się sensownym rozwiązaniem. Na razie rozmowy przebiegają w dość dobrej , merytorycznej atmosferze – podsumowuje rzecznik Krajowej Izby Lekarsko-Weterynaryjnej Witold Katner.

Protest lekarzy weterynarii. Podsumowanie

Kto walczy, może przegrać. Kto nie walczy, już przegrał – Bertolt Brecht.
Na zakończenie pozostaje nam życzyć sygnatariuszom Porozumienia Warszawskiego dalszych, owocnych negocjacji.

Przeczytaj też: Weterynarze dostaną podwyżki już w sierpniu

Czy artykuł był przydatny?

Kliknij na gwiazdkę, by zagłosować

Ocena 4.3 / 5. Liczba głosów 8

Na razie brak głosów. Możesz być pierwszy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *