Ptasia grypa i podwyżki pasz – czyli ciąg dalszy kryzysu

Download PDF

Rynek drobiu boryka się z kryzysem od dłuższego czasu. Pandemia COVID-19 była jednym z mocnych ciosów skierowanych w stronę producentów i hodowców drobiu. W Nowym Roku można powiedzieć, że trudna sytuacja dalej się pogłębia. Powodem kryzysu jest jest nie tylko koronawirus, ale także ptasia grypa i podwyżki cen pasz. 

W 2021 r. hodowcy drobiu muszą nadal zmierzyć się nie tylko z ograniczeniami związanymi z koronawirusem, ale także z ptasią grypą, w przypadku której stwierdzono już 21 ognisk na terenie kraju. Oprócz tego, pojawił się kolejny problem przed hodowcami, a mianowicie podwyżki cen pasz, które są najwyższe od sześciu lat.

Ptasia grypa u drobiu na zachodzie kraju i podwyżki pasz

Wysoce zjadliwa grypa ptaków (HPAI) pozostaje aktywna niemal w całej Polsce. W miesiącu lutym HPAI wykryto m.in. w województwie warmińsko – mazurskim, a także wielkopolskim, lubuskim. W tych dwóch ostatnich województwach potwierdzono ostatnie ogniska nr 20 i 21.

Pierwsze z nich pojawiło się w gospodarstwie utrzymującym 260 sztuk drobiu (gęsi, kaczki, kury). Ptasia grypa została stwierdzona w miejscowości Złotnik, w gminie Żary, w powiecie żarskim. Natomiast ognisko nr 21 potwierdzono na dużej fermie liczącej 10 677 kur niosek w powiecie wolsztyńskim, a konkretnie w miejscowości Kiełpiny. W tej lokalizacji wykryto wcześniej dwa ogniska: nr 8 i 19.

Jak podaje GIW wokół obydwóch ognisk grypy ptaków wyznaczono obszar zapowietrzony i zagrożony w promieniu 10 km.

Ptasia grypa to jednak nie jedyny problem z którym muszą się zmierzyć hodowcy drobiu w tym roku. Kolejnym z nich są podwyżki cen pasz, które należą do najwyższych od przeszło 6 lat.

Podwyżki cen pasz i niskie ceny drobiu

Na wysokie ceny pasz zwróciła uwagę Krajowa Rada Drobiarstwa – Izba Gospodarcza. Dyrektor Generalny KRD-IG, Dariusz Goszczyński tłumaczy, że polskie drobiarstwo, z dnia na dzień pogrąża się w coraz większym kryzysie:

,, Ostatnie miesiące, a przede wszystkim przełom grudnia i stycznia to nagły wzrost cen pasz. Dla każdego producenta w Polsce taki skok cenowy oznacza zwiększenie kosztów produkcji. W połowie stycznia za tonę soi trzeba było zapłacić o ponad 150 dolarów więcej niż pod koniec września, co oznacza ponad 40-proc. podwyżkę na przestrzeni czterech miesięcy. Obecnie nie odbieramy żadnych sygnałów, żeby sytuacja miała się poprawić. Pamiętajmy, że koszty paszy odpowiadają za ponad 75 proc. kosztów produkcji.  Dlatego dręczona wieloma problemami polska branża drobiarska ze znaczącego producenta i unijnego lidera  z dnia na dzień pogrąża się w coraz głębszym kryzysie. Zwłaszcza, że w perspektywie najbliższych lat czeka ją wiele wyzwań związanych z Europejskim Zielonym Ładem czy zakazem stosowania pasz GMO.”

Na dodatek, sytuacji nie poprawiają niskie ceny uzyskiwane przez hodowców, a także te proponowane zakładom przetwórczym, przez sieci handlowe.

KRD – IG na samym początku kryzysu w 2020 r. apelowała do resortu rolnictwa o uruchomienie dopłat do prywatnego przechowywania mięsa drobiowego. Uruchomienie mechanizmu nie zostało jednak poparte przez MRiRW i Komisję Europejską.

Czytaj również: Ptasia grypa w Wielkopolsce – wirus zaatakował ponad 82 tys. szt. drobiu

Źródło: GIW; KRD-IG

Czy artykuł był przydatny?

Kliknij na gwiazdkę, by zagłosować

Ocena 4.9 / 5. Liczba głosów 8

Na razie brak głosów. Możesz być pierwszy!

Dodaj komentarz

avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o