Siew rzutowy i jego wpływ na plon

Metoda siewu rzutowego, chociaż znana od zarania dziejów, w ostatnich latach zyskuje szczególnie na wartości. Wszystko za sprawą wciąż rosnących kosztów produkcji. Czy warto zatem zmienić swoją agrotechnikę?

Metoda siewu rzutowego, chociaż znana od zarania dziejów, w ostatnich latach zyskuje szczególnie na wartości. Wszystko za sprawą wciąż rosnących kosztów produkcji. Czy warto zatem zmienić swoją agrotechnikę? Takie pytanie zadaliśmy zarówno fachowcom, jak i rolnikom, którzy zdecydowali się zastosować w swoich gospodarstwach siew rzutowy.

Siew rzutowy to niewątpliwie hit ostatnich lat. Wciąż rosnące koszty produkcji zmuszają bowiem rolników do szukania oszczędności i to na każdym jej etapie. Alternatywą dla orki z pługiem i siewu siewnikiem rzędowym jest coraz popularniejsza metoda siewu rzutowego, która znajduje coraz więcej zwolenników, także wśród rolników polskich.

Siew rzutowy to przede wszystkim czysty zysk. Zarówno dla rolnika, jak i dla ziemi, którą on uprawia.

Aleksander Drozd, doradca rolny z Pasłęka w Wielkopolsce

Pan Aleksander Drozd, doradca rolny z Pasłęka w Wielkopolsce, wymienia zalety, jakie jego zdaniem daje siew rzutowy. – Siew rzutowy to przede wszystkim czysty zysk. Zarówno dla rolnika, jak i dla ziemi, którą on uprawia. Rolnicy, którzy zastosowali w swoim gospodarstwie tę metodę, mówią nawet o 50% zmniejszeniu się kosztów związanych ze zużyciem paliwa – podaje doradca. – Plusem jest również duża poprawa zachodząca w samej glebie, a związana z przywróceniem jej optymalnego potencjału produktywności rolniczej, co jest nie do przecenienia na glebach słabych. Ocenia się, że następuje wówczas wzrost plonów średnio o 20%, zaś wysiew nasion może wynosić jedynie 100 kg na ha. Kolejną rzeczą, która szczególnie powinna zainteresować rolników, jest fakt, że siew rzutowy nie powoduje przesunięcia się zbiorów w czasie, gdyż zboża dojrzewają wówczas równomiernie – dodaje.

Jednak metoda siewu rzutowego wymaga od rolników zmiany stosowanej w gospodarstwie agrotechniki. Większość z nich rezygnuje wówczas zupełnie z orki pługowej na rzecz przygotowania gleby jedynie przez specjalne agregaty uprawowe, które pozwalają na zmniejszenie kosztów związanych z pracą.

Pomimo iż siew rzutowy jest metodą dość prostą, wymaga sporej wiedzy fachowej i przestawienia całej gospodarki na tzw. uprawę uproszczoną.

Działanie agregatów do tzw. uprawy uproszczonej polega przede wszystkim na współdziałaniu ze sobą specjalnej brony łopatkowej i siewnika montowanego na przodzie ciągnika – wyjaśnia nam z kolei pan Konrad Wlazły z Poznania, doradca handlowy z firmy zajmującej się dystrybucją sprzętu rolnego. – Materiał siewny rozsypywany jest wówczas z niego wachlarzowo. Natomiast zamontowana z tyłu ciągnika brona łopatkowa ma za zadanie podrzucać ziemię wraz z ziarnem i resztkami pożniwnymi. Działa to w ten sposób, że różna masa podrzuconych materiałów powoduje, że na samym początku opada cięższa gleba, następnie ziarno wraz z masą organiczną, a na końcu lżejsza część ziemi. Tak prowadzona agrotechnika przynosi wymierne korzyści, które widać w dalszym wzroście roślin czy w ich ukorzenianiu się. Zboża są wówczas bardziej odporne na choroby, co jest zasługą rzadszego łanu, który jest przez to lepiej przewietrzony. Gleba nie ma zaś skłonności do zaskorupiania się w miejscach suchych czy do erozji wietrznej. Rośliny lepiej też zimują, gdyż resztki pożniwne dają im naturalną ochronę – podsumowuje pan Wlazły.

Z doświadczeń rolników wynika jednak, iż siew rzutowy, pomimo iż jest metodą dość prostą, wymaga sporej wiedzy fachowej i przestawienia całej gospodarki na tzw. uprawę uproszczoną.

W moim przypadku wprowadzenie w gospodarstwie siewu rzutowego wymagało nieco zachodu – mówi pan Konrad Pospiech (lat 40) z Bieżenia (woj. śląskie), właściciel 60-hektarowego gospodarstwa produkującego głównie zboża ozime i rzepak. – Najpierw sporo czytałem na ten temat. Nie ukrywam, że przekonała mnie przede wszystkim duża oszczędność. Na początku zainwestowałem w odpowiedni agregat. U mnie sprawdził się Compil firmy Duro France wyposażony w wirujące łopatki, wał strunowy oraz oponowy i zawieszany na przednim TUZ ciągnika pneumatyczny siewnik nawozowo-zbożowy. Dzięki temu sprzętowi już po pierwszym sezonie zauważyłem dużą poprawę na moich polach, z których ok. 1/2 to ziemie należące do klasy IV. Przede wszystkim zwiększyły się moje plony, aż o ok. 25%. Zmniejszyły się natomiast koszty związane z uprawą i siewem, które na dzień dzisiejszy zamykają się u mnie w kwocie ok. 200 zł na hektar.

Przy tej metodzie należy pamiętać także o zwiększonym zużyciu glifosatu na wszelkie chwasty i samosiewy.

Zygmunt Bobek z Chrustowa

Podobne doświadczenia z siewem rzutowym ma także pan Zygmunt Bobek (lat 53) z Chrustowa w woj. wielkopolskim, który od 3 lat gospodarzy tą metodą w swoim 120-hektarowym gospodarstwie rolnym specjalizującym się w produkcji zbożowej. Dla niego siew rzutowy to nie tylko spore oszczędności, ale także dbanie o strukturę gleby.

Moim zdaniem siew rzutowy ma tę przewagę nad siewem rzędowym, że pozwala roślinom na swobodny rozrost, co daje wymierne korzyści w czasie zbiorów – mówi rolnik. – Jedyną rzeczą, o którą szczególnie dbam przy tej agrotechnice, jest niskie koszenie zboża przez kombajn i równomierne rozrzucenie resztek pożniwnych, aby nie utrudniać sobie późniejszej uprawy ziemi. Przy tej metodzie należy pamiętać także o zwiększonym zużyciu glifosatu na wszelkie chwasty i samosiewy. Natomiast jeżeli chodzi o nawożenie, staram się dobierać takie produkty, które działają przede wszystkim korzystnie na rozwój korzeni u roślin i nie niszczą pożytecznych mikroorganizmów.

Przedstawiona w tym artykule metoda siewu rzutowego z powodzeniem sprawdza się w wielu gospodarstwach. Co więcej siew rzutowy jest dobrą alternatywą dla siewu rzędowego, pozwalającą jednocześnie na spore oszczędności w rolniczym budżecie. Widzę w niej same plusy. Przede wszystkim przywrócenie życia biologicznego w glebie korzystnie wpływa nie tylko na wzrost plonów czy zmniejszenie zużycia nawozów, ale w rezultacie nie doprowadza do zachwiania produktywności naszej ziemi, jak to się dzieje przy orce pługiem. Oszczędności dotyczą tu także czasu, związanego z krótszym i mniej pracochłonnym doprawianiem ziemi przez rolnika. Ponadto siew rzutowy wydaje mi się nowością, która w przyszłości może zrewolucjonizować nasze myślenie o uprawianiu ziemi. A historia ma szanse również w dziedzinie uprawy roli zatoczyć koło…

Silos zbożowy w gospodarstwie rolnym

Każdy rolnik, w miarę możliwości, stara się magazynować zbiory, czekając na lepsze ceny. Czym jednak kierować się przy wyborze silosu?

30 listopada 2016

Chwasty w życie mieszańcowym: kiedy mogą się pojawić?

Żyto mieszańcowe cechuje odporność na stresowe warunki atmosferyczne i na porastanie. Jak jednak zwalczać w nim chwasty jesienią?

2 grudnia 2016

Które zboża są najbardziej narażone na niesprzyjające warunki klimatyczne?

Przy planowaniu uprawy warto wziąć pod uwagę to, jak odporne są poszczególne zboża na warunki krańcowe: mróz i suszę.

1 grudnia 2016