Sytuacja gospodarcza w Europie. Najważniejsze wsparcie

fot. Pixabay

Wszystkim nam trudno uwierzyć w to, co się stało. A jednak… Kilkaset, a w przypadku niektórych obywateli nawet i kilkadziesiąt kilometrów od granicy obserwujemy obrazki dotąd znane nam tylko ze szkolnych podręczników. Atak Rosji na Ukrainę to naruszenie suwerenności niepodległego państwa, pogwałcenie wszelkich praw międzynarodowych i po prostu zwykły, wymagający najwyższego potępienia oraz stanowczej reakcji bandytyzm. Jedyne, co możemy zrobić, to wspierać teraz naszych wschodnich sąsiadów. 

Jakie są plany Rosji w związku z inwazją na Ukrainę?

Reklama

Atak Rosji na Ukrainę

Atak Rosji na Ukrainę, choć nagły, nie jest zaskakujący. Przynajmniej biorąc pod uwagę obrazki, do których przywykliśmy w ostatnich miesiącach. Mimo wszystko jednak działania Putina można rozpatrywać w kategoriach czystego szaleństwa. Jak dotąd jawił się on jako skuteczny, twardy polityk którego ruchy można przewidzieć. Tym razem wybrał manewr kompletnie oderwany od jakiejkolwiek realności.

W oczywisty sposób rozpoczęcie wojny w takim okresie jest dla Rosjan nieopłacalne. Nie tylko ze względu na „międzynarodowe oburzenie”, które nastąpiłoby niezależnie od okoliczności, ale przede wszystkim ze względu na sytuację gospodarczą i polityczną w kraju.

Jak słyszymy, Rosja od miesięcy gromadziła zapasy, skrupulatnie przygotowując się do długiej wojny. Putin doskonale zdawał sobie sprawę, co może nastąpić w przypadku ewentualnego rozpoczęcia przez nich inwazji. Na chwilę obecną państwo jest samowystarczalne i prawdopodobnie sankcje niewiele tutaj zdziałają, jak wielkie by one nie były. Niemniej jednak taki stan rzeczy nie będzie trwał wiecznie. Poza tym, odcięcie Rosji od międzynarodowej wymiany handlowej, zablokowanie eksportu i importu oraz – przede wszystkim – wyrzucenie z systemu SWIFT mogą realnie dotknąć kraj. Kwestia jednak, czy inne państwa naprawdę podejmą się takich działań?

Sytuacja polityczna w Rosji

Drugą sprawą jest sytuacja polityczna w Rosji oraz malejące poparcie Putina. Jak dotąd, wbrew temu, co mówiono przez lata na zachodzie mimo swoich działań Putin cieszył się wśród rodaków dużym i stabilnym poparciem. Tymczasem jednak od wielu już miesięcy skrupulatnie spada. Mimo to jednak, co może niepokoić, jeszcze na początku lutego działania prezydenta Rosji aprobowało aż 64 % społeczeństwa! Według Centrum Lewady, czyli na dobrą sprawę jedynego niezależnego ośrodka badań opinii publicznej w Rosji, zarejestrowanego jako „obca agentura” Putin wciąż znacząco prowadzi w rankingu zaufania.

Trudno jednak nie dostrzegać nastrojów panujących obecnie w środowisku związanym z prezydentem. Z ciemnych ulic dochodzą głosy, że Putin po prostu oszalał i coraz bardziej widać u niego oznaki jakiejś choroby psychicznej. Mało tego, ludzie skupieni wokół prezydenta (i nie tylko oni) w ostatnich dniach znacząco zweryfikowali swoje poglądy co do wspierania swojego lidera. Czy istnieje więc szansa, że ktoś mu „przemówi do rozumu”? A może po prostu należy spodziewać się jakiegoś zamachu na jego życie?

Dowodem gwałtownych spadków poparcia dla działań prezydenta, jakie możemy obserwować w ostatnich dniach są ogromne antywojenne wiece organizowane w Rosji.

https://twitter.com/Phil_Lewis_/status/1496932559493922816?s=20&t=U4qxyRp7SJdmp42Cmjky5w

Atak Rosji na Ukrainę a sytuacja gospodarcza w Europie

Co jednak inwazja Rosji oznacza dla nas, Polaków i oraz innych państw na gruncie gospodarczym?

Przede wszystkim dużych zawirowań należy spodziewać się na rynkach rolniczych i sadowniczych. Zakłócenia w dostawach, które już powstają mogą być szczególnie odczuwalne w przypadku produktów importowanych z Ukrainy. Najwięcej obaw związanych jest z kategoriami „oleje, tłuszcze, woski zwierzęce i roślinne” oraz „surowce niejadalne z wyjątkiem paliw”. Według danych Eurostatu oraz analityków bank Credit Agricole to pokaźna połać naszej wymiany handlowej ze wschodnimi sąsiadami.

Aktualności rolnicze - Atak Rosji na Ukrainę

Atak Rosji na Ukrainę

fot. TVN24

 

W przypadku „olejów, tłuszczów, wosków zwierzęcych i roślinnych” Ukraina dostarcza 25,8% łącznej wartości produktów importowanych przez Polskę w ramach tej grupy produktowej, a w przypadku „surowców niejadalnych, z wyjątkiem paliw” (czyli głównie surowców i materiałów wykorzystywanych w procesie produkcji) odsetek ten wynosi 9,0%. Jeżeli chodzi o tę pierwszą kategorię w polskim imporcie z Ukrainy dominują oleje roślinne m.in. olej słonecznikowy, sojowy i rzepakowy. W przypadku tej drugiej kategorii ponad 60% wartości polskiego importu stanowią rudy metali i złom metalowy. W świetle przedstawionych powyżej danych, należy zauważyć, że potencjalny konflikt militarny na linii Rosja-Ukraina, który mógłby prowadzić do zmniejszenia wymiany handlowej Polski z Ukrainą miałby ograniczony wpływ na sytuację gospodarczą w Polsce – poinformowało Credit Agricole Bank Polska.

Najgorzej jednak może być w przypadku rynku zbóż i roślin oleistych. Zarówno Rosja, jak i Ukraina należą do dużych eksporterów tych towarów. To zaś w prosty sposób prowadzi to drastycznej podwyżki cen w tym segmencie na światowych rynkach.

Nie trzeba było na to specjalnie długo czekać, o czym doniósł Mirosław Marciniak z InfoGrain.

https://twitter.com/infograin_m/status/1496791356928311297?s=20&t=ZDMU9oUNtMkXDkdjUzmgvw

Ceny paliw na rynkach

Największe jednak anomalie obserwujemy w związku z zawirowaniami na rynku paliw w Polsce. Ludzie masowo rzucili się na stacje benzynowe, obawiając się, że może nam tego surowca zabraknąć. Kolejne zdjęcia i tweety tylko nakręcały panikę w dużym stopniu przyczyniają się do windowania cen. Sytuacja może przypominać nieco tą z początków pandemii, kiedy ludzie masowo rzucili się m.in. do wykupywania papieru toaletowego.

Na chwilę obecną możemy jednak powiedzieć, że to po prostu kolejna przesadna panika. Co nie znaczy, że ceny paliw nie pozostaną na wyższym poziomie.

Jest tak wiele niewiadomych i tak wiele czynników, które wpływają na cenę finalną paliw, że nie podejmuję się powiedzieć publicznie, że ta cena będzie wyższa, czy niższa – mówi portalowi auto.dziennik.pl Halina Pupacz, prezes zarządu Polskiej Izby Paliw Płynnych. – Natomiast biorąc pod uwagę wszystkie aspekty, zarówno związane z transformacją energetyczną, jak również związane z sytuacją geopolityczną, trudno jest oczekiwać, żeby ta cena pozostawała na tym poziomie, który chcielibyśmy wszyscy, czyli na poziomie około pięciu złotych z groszami.

W sieci krąży wiele dezinformacyjnych plotek i fake newsów. Już zaczęto identyfikować poszczególne grupy działające na rzecz rosyjskiej propagandy.

https://twitter.com/ibimspl/status/1497123136944365581?s=20&t=U4qxyRp7SJdmp42Cmjky5w

Ceny baryłki ropy na światowych rynkach, choć w pewnym momencie przekroczyły już granicę 100 USD ostatecznie spadły i nie utrzymały się.

Dziś, 25.02. o  godzinie 11:00 czasu polskiego cena baryłki ropy oscyluje wokół 95 USD.

 

Atak Rosji na Ukrainę

Cena baryłki ropy na godzinę 11:00

Co możemy zrobić?

Obecnie zostało uruchomionych wiele kanałów wsparcia dla Ukrainy, którymi i my możemy się posłużyć. Praktycznie w każdym dużym mieście Polsce zostały uruchomione specjalne organizacje czy instytucje, dzięki którym można pomóc obywatelom Ukrainy na poziomie lokalnym. Poza tym utworzono fundusze na rzecz wsparcia i dofinansowania ukraińskiej armii oraz bezpośredniej pomocy Ukraińcom na miejscu.

Poniżej przedstawiamy listę polskich organizacji prowadzących wsparcie:

źródła: Credit Agricole, auto.dziennik.pl, money.pl, TVN24, twitter

Google NewsObserwuj nas w Google News. Bądź na bieżąco! Dodaj AgroFakt.pl jako preferowane źródło w Google Częściej w Top Stories. Wystarczy 1 klik i zatwierdzenie w Google.
Autor artykułu:

Z wykształcenia muzykolog (specjalizacja - dziennikarstwo muzyczne), doświadczony copywriter, korektor i publicysta, pasjonat słowa pisanego we wszelkiej postaci. Poza działalnością publicystyczno-korektorską grywa na gitarze i perkusji oraz z sukcesami uprawia sporty pamięciowe.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *