Handel z Rosją — w obecnych realiach

fot. Adobe Stock

Tytuł materiału miał pierwotnie informować, że na bestialskiej napaści Rosji na Ukrainę nikt nie zarobi! Tak bowiem prezentowały się doniesienia z pierwszych dni wojny. W obliczu nowych informacji pojawiających się w sieci widać, że handel z Rosją kontynuuje część europejskich producentów owoców. 

Od 24 lutego 2022 r. eksport owoców i warzyw, ale też innych towarów do Rosji z kierunku zachodniego jest wstrzymany. Między innymi serbski handel z Rosją wiódł przez Ukrainę.
Reklama

Ukraiński import i eksport

Wojna zahamowała całkowicie import ukraińskich owoców i warzyw. Dzisiaj trudno powiedzieć, jak długo ona potrwa. Jedno jest pewne, najdelikatniej mówiąc — zaburzona została uprawa i nie wiadomo, jak szybko wróci do stanu sprzed inwazji rosyjskiej.

Jeden z włoskich eksporterów, który każdego tygodnia wysyłał do Ukrainy po 7 tirów żywności, stracił rynek zbytu. Stało się to z dnia na dzień. Podobny los spotkał Polskę i Grecję, RPA i kraje południowoamerykańskie.

Wojna a handel z Rosją logistycznie trudny

Kraje dostarczające towary do Rosji, w tym owoce już teraz zastanawiają się nad dostawami. Oczywiście duże znaczenie ma utrudniona lub czasami zupełnie niemożliwa logistyka.

Przykładowo zamknięcie części portów czarnomorskich sprawiło, że południowoamerykańskie statki z owocami utknęły. Wyładunek jest niemożliwy, a towary z każdym dniem tracą na wartości. Próbują oni wyładowywać owoce w Turcji i stamtąd dystrybuować w różne kierunki.

Wojna odcięła z obrotu z Zachodem także Kazachstan i Mongolię. Często okrężne drogi dla transportu europejskich towarów, omijające terytorium Ukrainy nie wchodzą w grę.

Handel z Rosją już dzisiaj mało ekonomiczny

Dodatkowo dla wielu krajów handel z Rosją już dzisiaj jest zbyt wielkim ryzykiem finansowym. Oczywiście jego kontynuacja jest pewna, ale w dużo mniejszej skali, niż dotychczas.

Sankcje nałożone na Rosję przyczyniły się bowiem do spadku kursu rubla, stąd wydatki wzrastają o kilkadziesiąt razy. W efekcie niskiego kursu rubla następuje zubożenie Rosjan, przez co bardzo zmniejsza się ich siła nabywcza. Stąd i popyt na pewno zmaleje.

Serbia wznawia handel z Rosją

Handel z Rosja

Nie wszystkie kraje wstrzymały handel z Rosją

Ze względu na embargo rosyjskie kraje UE nie handlują z Rosją. Spośród pozostałych europejskich krajów Serbia jest jednak bardzo zależna od Federacji Rosyjskiej pod względem eksportu jabłek i innych świeżych owoców oraz warzyw. W 2020 r. ponad 75% z transakcji eksportowej jabłek o masie 173 000 ton trafiło na ten jeden rynek, co przekłada się na wartość ponad 105 mln USD. W pierwszych dniach wojny, agencje ubezpieczające serbski towar zaprzestały działalności. Jednak, według Serbów „ten kryzys” już jest zażegnany. Od 1 marca wznowili handel z Rosją. Przesyłki owoców zaczęły ponownie przemieszczać się do Rosji. Gojko Zagorac, prezes stowarzyszenia handlowego Serbia Does Apples donosi: Wszystkie ciężarówki przewożące serbskie jabłka do odbiorców w Rosji jadą teraz nieco inną trasą niż zwykle, przez Białoruś.


Obecnie Serbia i Białoruś są krajami w Europie handlującymi z Rosją i jedynymi, które nie nałożyły sankcji na rosyjskie organizacje i osoby po inwazji FR na Ukrainę.

Oświadczenie duńskiego konglomeratu Maersk

Maersk to jeden z największych operatorów kontenerowych na świecie, prowadzący działalność w różnych sektorach biznesu, przede wszystkim transportu i energii. W związku z inwazją Rosji na Ukrainę wystosował on specjalne oświadczenie.

Co prawda Maersk zawiesił rezerwacje do/z Rosji i Ukrainy do odwołania, niemniej z zakazu wyłączył artykuły spożywcze, humanitarne oraz medyczne. Duńczycy przestrzegają przed możliwymi opóźnieniami w dostawach, szczególnie jeśli chodzi o łatwo psujące się towary.

Aktualnie organy UE oraz Wielkiej Brytanii kontrolują wszystkie jednostki tranzytujące przez porty do/z Rosji w celu wychwycenia przesyłek objętych sankcjami i ograniczeniami. To z kolei może prowadzić do uszkodzenia ładunków dla klientów.
Tego typu problemy to rzecz jasna nie tylko domena Maerska, ale każdego dużego gracza prowadzącego interesy z Rosją oraz ich klientów.

[AKTUALIZACJA]

Wobec zapadających decyzji informujemy, jakie obecnie jest stanowisko Serbii. Niestety nie heroizm Ukrainy, bestialstwo rosyjskiego wojska, postawa krajów UE, ale finanse spowodowały zmianę optyki serbskich producentów owoców.

Sankcje gospodarcze państw zachodnich zmniejszyły możliwości zakupowe rosyjskiego rynku, co spowodowało „pewne problemy” z płatnościami ze strony rosyjskiej z powodu Swifta i innych rzeczy. Więc w tej chwili nie eksportujemy. Na razie żadne ciężarówki nie wyjadą z Serbii do Rosji – mówi 3 marca portalowi fruitnet Zagorac.

źródło: maersk.com,  fruitnet.com
Google NewsObserwuj nas w Google News. Bądź na bieżąco!

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *