Szkodniki w rzepaku jesienią – przy tak dużym nasileniu zabiegi konieczne

Pogoda we wrześniu i z początkiem października jest łaskawa dla młodych roślin rzepaku. Z siewów wczesnych osiągnął już fazę kilku liści właściwych, z tych opóźnionych – nadrabia błyskawicznie zaległości. Pogoda – wszystko na to wskazuje – będzie sprzyjała szybkiemu wzrostowi roślin. Jest szansa, że dobrze przygotują się one do zimy, ale w tym sezonie – nasza pomoc będzie im szczególnie potrzebna. Szkodniki w rzepaku jesienią są obecnie tak liczne, reprezentowane przez wszystkie najgroźniejsze gatunki, że bez zabiegów insektycydowych nie ma co myśleć o powodzeniu uprawy. Z czym dokładnie mamy do czynienia?

W większości rejonów uprawy rzepaku ozimego warunki atmosferyczne sprzyjają wzrostowi roślin. Wilgotność gleby jest dostateczna, temperatura umiarkowana lub lokalnie nawet dość wysoka, nasłonecznienie optymalne – wegetacja przebiega więc bez zakłóceń. Od wtorku (5.10.) do czwartku (7.10.) przetoczył się nad Polską deszczowy front. Po opadach nadciągnął wyż – bezchmurny, ale już z umiarkowaną temperaturą w ciągu dnia i możliwymi lokalnie porannymi przymrozkami. Roślinom takie warunki  sprzyjały, ale przy takiej pogodzie część szkodników w rzepaku jesienią jest również bardzo aktywnych. Już teraz populacje wszystkich najgroźniejszych gatunków są tak liczne w uprawach, że jeśli zaniechamy zwalczania, mogą spowodować straty niemożliwe do zregenerowania.

Uszkadzające liście szkodniki w rzepaku jesienią

W tym roku szkodniki w rzepaku jesienią są nadreprezentowane. Obserwuję bardzo liczne populacje motyli na rzepaku. Wciąż nad plantacjami latają osobniki dorosłe bielinków. Ich aktywność rozrodcza widoczna jest w postaci licznych jaj składanych na dolnej stronie liści rzepaku. Bielinek rzepnik składa jaja pojedynczo, podczas gdy kapustnik – w bardzo licznych złożach. Przy takich warunkach pogodowych, z jakimi mamy do czynienia, potrzeba tygodnia, aby z jaj wylęgły się gąsienice. Tantniś krzyżowiaczek to kolejny gatunek, którego wszystkie stadia są teraz obecne na liściach rzepaku – dorosłe osobniki, jaja, gąsienice i poczwarki. W bardzo dużym nasileniu występuje także gnatarz rzepakowiec. Niezwykle liczne są również pluskwiaki – mszyce i mączlik warzywny, czyli tzw. muszka w rzepaku. Dzieworódki mszyc jeszcze stale rozmnażają się partenogenetycznie (masowo rodzą larwy), natomiast mączlik – składa bardzo liczne jaja, z których wylęgają się larwy. Także pchełka na rzepaku – zarówno rzepakowa, jak i ziemna – to powszechny widok. Prawdziwą plagą są tegorocznej jesieni ślimaki nagie.

Korzeniowe szkodniki w rzepaku jesienią

O ile łatwo, większości plantatorom, dostrzec obecność żerujących owadów na liściach rzepaku, o tyle często zastanawiają się, co jest przyczyną więdnięcia roślin w słoneczne dni, gdy gleba jest dostatecznie wilgotna. Otóż szkodniki w rzepaku jesienią czynią także duże szkody żerując na korzeniach. Ślimaki nagie, tzn. bezmuszlowe, żywią się zarówno częściami nadziemnymi, jak i podziemnymi. W i na korzeniach stwierdzamy bardzo liczne larwy trzeciego pokolenia śmietki kapuścianej. Współrzędnie ze śmietką żerują również robaki obłe – bezbarwne, długie, cienkie. Liczne są także gąsienice rolnic.

Szkodniki w rzepaku jesienią utrudniają przygotowanie się roślin do zimy

Nalistne szkodnik w rzepaku jesienią – wszystkie, bez wyjątku – ograniczają powierzchnię asymilacyjną. Gąsienice bielinków i tantnisia oraz larwy gnatarza, a także chrząszcze pchełek i ślimaki wyżerają tkanki liści. Zmniejsza się przez to powierzchnia fotosyntetycznie czynna, wzmaga transpiracja i parowanie wody przez zniszczone tkanki. Przerwany zostaje transport składników pokarmowych i wody, na skutek zniszczenia nerwów liści. Ilość produkowanych asymilatów jest niewielka, przez co może zimą nie wystarczyć roślinom składników do procesów energetycznych pozwalających przetrwać mrozy. Ssące szkodniki w rzepaku jesienią, nakłuwają tkanki rośliny i ogładzają ją pobierając wraz z sokiem roślinnym substancje białkowe oraz węglowodanowe i wodę.

Podczas wkłuwania się do liścia wprowadzają wirusy roślinne, ale także substancje, które powodują deformacje blaszki lub niszczą chlorofil. Na górnej powierzchni liścia widoczne są wówczas chlorotyczne (żółtawe) przebarwienia. Glebowe szkodniki w rzepaku jesienią zjadają korzenie – jak czynią to ślimaki bądź gąsienice rolnic. Inne, jak larwy śmietki kapuścianej, czy robaki obłe – ogryzają skórkę, wyjadają tkanki znajdujące się pod nią, czasami także drążą korytarze w korzeniach. Zniszczenie tkanek korzeni spichrzowych uniemożliwia nagromadzenie w nich składników pokarmowych, niezbędnych roślinie zimą i wczesną wiosną.


Czytaj również: Ceny zbóż w skupach 2021 – pszenica, pszenżyto, żyto


inazuma

Inazuma 130 WG to insektycyd w formie gotowej mieszaniny dwóch substancji czynnych, przeznaczony do zwalczania szkodników

fot. Sumi Agro

Szkodniki rzepaku jesienią – jak z nimi walczyć?

Nie można mówić, że tegorocznej jesieni mamy trudności z wykonaniem zabiegów. Zaledwie kilka wietrznych dni rzeczywiście uniemożliwiło opryskiwanie plantacji, ale teraz już takich problemów nie ma. Ciągłe deszcze również nie grożą, więc okien pogodowych mamy wystarczająco dużo. Kwestią jest tylko odpowiedni dobór insektycydu i moment zabiegu. Z powodu nadreprezentatywnej ilości, szkodniki w rzepaku jesienią muszą być zwalczane co najmniej dwukrotnie. Do pierwszego zabiegu wykorzystajmy środki z grupy pyretroidów. Zniszczymy nimi fitofagi znajdujące się na powierzchni rośliny. Mieszaninę zawierającą pyretroid i acetamipryd pozostawmy na drugi zabieg lub sięgnijmy po nią niezwłocznie wtedy, gdy widzimy na plantacji muchówki śmietki kapuścianej lub obserwujemy więdniecie roślin w czasie słonecznej pogody przy optymalnej wilgotności gleby.

Zaniechanie zabiegów przeciwko szkodnikom w rzepaku jesienią, szczególnie tego roku jest równoznaczne z tym, że rośliny mogą zostać zupełnie zniszczone jeszcze w trakcie jesiennej wegetacji. Jeżeli jednak poradzą sobie jesienią, to podczas surowej zimy na pewno przemarzną, gdyż energetycznie będą za słabe. Jeżeli natomiast zima będzie stosunkowo łagodna, szkodniki mogą być wtedy również aktywne. Niska temperatura nie przeszkadza larwom śmietek. Przy nawet 5°C mszyce i mączliki nie mają problemu z żerowaniem. Nie ryzykujmy więc, tylko wspomóżmy rośliny, by jak najlepiej przygotowały się do zimy i przetrwały ją w dobrej kondycji.

Czy artykuł był przydatny?

Kliknij na gwiazdkę, by zagłosować

Ocena 3.9 / 5. Liczba głosów 7

Na razie brak głosów. Możesz być pierwszy!

Prezentowane informacje w zakresie środków ochrony roślin zawarte w serwisie www.agrofakt.pl nie zawierają pełnej treści etykiet-instrukcji stosowania. Ze środków ochrony roślin należy korzystać z zachowaniem bezpieczeństwa. Przed każdym użyciem przeczytaj informacje zamieszczone w etykiecie i informacje dotyczące produktu. Zwróć uwagę na zwroty wskazujące rodzaj zagrożenia oraz przestrzegaj środków bezpieczeństwa zamieszczonych w etykiecie.

Artykuł zawiera lokowanie produktu i ma charakter promocyjny.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *