Wałowanie po siewie pszenicy: czy warto?

Download PDF

Wielu rolników po wysiewie pszenicy ozimej decyduje się na wykonanie zabiegu wałowania. W pewnych warunkach jest to wskazane, przyspiesza bowiem wschody i ułatwia późniejsze prace na polu. Ale nie zawsze…

– Wałowanie wykonuję od razu po wysiewie ziarna. Przykładowo, jeśli dziś posieję, to od razu jutro na pole pójdą wały – mówi pan Robert, rolnik spod Bartoszyc (woj. warmińsko-mazurskie). – Dzięki wałowaniu pszenica jest mocniej umiejscowiona w glebie i szybciej zaczyna rosnąć. Wałowanie jest też świetnym sposobem na wyrównanie powierzchni pola, zniwelowanie wszelkich nierówności, czy nawet wbicie w ziemię kamieni. Dzięki temu w czasie żniw po takim terenie jest o wiele łatwiej poruszać się kombajnem. Nawet, jeżeli zboże wylegnie, to można młócić bez obaw, że kombajn natrafi na większy kamień.

wałowanie

Wał posiewny (fot. AgroFoto.pl, użytkownik: 4porucznik01)

Wałowanie jest szczególnie dobrym rozwiązaniem w przypadku siania ziarna w suchą glebę przy przedłużającym się braku opadów, czyli właśnie przy takiej sytuacji, jaką mamy obecnie w wielu miejscach kraju. Dzięki temu możliwe jest zagęszczenie gleby i zwiększenie podsiąkania wody z głębszych warstw gleby do wysianego ziarna w warunkach, gdy w płytkich warstwach wody brakuje. Zapewnia to szybsze i bardziej wyrównane wschody. Trzeba jednak pamiętać, że wałowanie będzie skuteczne przy okresowym braku opadów, jeśli natomiast gleba jest bardzo mocno przesuszona, większych efektów z tego nie będzie.

Wałowanie nie jest też wskazane na glebach bardzo zwięzłych, szczególnie jeśli prognozy pogody informują o zbliżających się opadach. Wałowanie plus woda deszczowa na zwięzłej glebie sprawia, że na jej powierzchni wytwarza się skorupa, która może znacznie utrudnić wschody.

Czy artykuł był przydatny?

Kliknij na gwiazdkę, by zagłosować

Ocena 4.5 / 5. Liczba głosów 11

Na razie brak głosów. Możesz być pierwszy!

Dodaj komentarz

avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o