Warmińsko-mazurskie: kiedy koniec żniw?

Żniwa w woj. warmińsko-mazurskim wyjątkowo się przeciągają. A wszystkiemu winna jest pogoda, która utrudnia prace i powoduje spore przestoje. A jakość ziarna mocno spada. Kiedy zatem można się spodziewać końca żniw?
W niektórych rejonach woj. warmińsko-mazurskiego większa część zbóż jest już skoszona, w innych natomiast nadal trwają intensywne prace. Przelotne deszcze padają praktycznie codziennie, przez co żniwa prowadzone są ze sporymi przerwami. Termin końca żniw jest więc uzależniony od pogody w najbliższych dniach.
Przez warunki atmosferyczne ekonomicznie jesteśmy w plecy.
– Problem jest nie tylko w mokrym ziarnie, ale też w bardzo wilgotnej ziemi, która powoduje, że kombajn praktycznie w niej się topi – mówi pan Robert, rolnik spod Dobrego Miasta. – Zboże, które pozostaje na polu, jest coraz gorszej jakości. Porasta, pojawił się problem z chwastami, przez co pszenica, która jeszcze nie została skoszona, na pewno nie będzie spełniać parametrów pszenicy konsumpcyjnej. Czyli przez warunki atmosferyczne ekonomicznie jesteśmy w plecy.
Ceny w skupach w woj. warmińsko-mazurskim, choć nie są optymistyczne, to i tak wyglądają zdecydowanie lepiej niż w południowych regionach kraju. Za pszenicę konsumpcyjną skupy płacą aktualnie 600 zł/t, pszenica paszowa kosztuje 590 zł/t, a rzepak 1600 zł/t.
Podobne: Warmia i Mazury: ceny w skupach z tendencją zniżkową








