Gospodarcze skutki wyjścia Polski z UE. Co by było…?

Co by się stało gdyby Polska opuściła Unię Europejską? Jakie byłyby skutki wyjścia Polski z UE dla naszego rolnictwa? Tym teoretycznym rozważaniom poświęćmy chwilę za WIR.
Pewne tematy nie znikają i są stałym elementem debaty publicznej przed każdymi wyborami. Często dyskutujemy o Unii Europejskiej i jej wadach z jednej strony. Z drugiej — równie często straszy się obywateli możliwością wyprowadzenia Polski z jej struktur. I chociaż nikomu chyba nie wydaje się to ani realne, ani nawet prawdopodobne, WIR przypomina nam, co stałoby się z polskim rolnictwem po ewentualnym polexicie.
Spis treści
Skutki wyjścia Polski z UE to strata głównych rynków eksportowych
Od 2004 r. do dziś Polska notuje dynamiczny wzrost wartości eksportu żywności. Jak przypomina WIR, eksportujemy około 80% produkowanej w Polsce wołowiny. Ponadto 60% polskiego mięsa drobiowego, około 40% towarów mleczarskich, tyle samo warzyw i owoców oraz około 20% zbóż. Blisko 80% tego eksportu trafia na rynek unijny oraz Wielkiej Brytanii. Naszym najważniejszym partnerem handlowym pozostają Niemcy.
Było to możliwe, ponieważ rolnicy i przedsiębiorcy zainwestowali znaczne środki z dotacji i kredytów, aby osiągnąć wysoki poziom produkcji zarówno pod względem ilościowym, jak i jakościowym. Te kredyty są nadal spłacane.
W przypadku opuszczenia UE grozi nam przywrócenie granic i ceł — przypomina WIR. Nawet jeśli podpisalibyśmy z Unią umowę o wolnym handlu, nasz eksport będzie musiał konkurować z innymi krajami w podobnej sytuacji. A to może oznaczać ograniczenie dostępu do unijnego rynku.
Ukraina może zająć nasze miejsce
Ten argument jest nowy — w międzyczasie Ukraina może dołączyć do UE i zająć nasze miejsce na rynku spożywczym. To musiałoby prowadzić do spadku cen żywności na polskim rynku z powodu nadmiaru produkcji, który trudno byłoby wyeksportować gdzie indziej. Gospodarstwa rolne straciłyby płynność finansową, a wiele z nich mogłoby zbankrutować. Pozostałyby tylko największe gospodarstwa.
Skutki wyjścia Polski z UE to brak dotacji i dopłat
WIR przypomina, że przy obecnych cenach skupu płodów rolnych, które często są niższe od kosztów produkcji, te dotacje są nieocenione. Pomagają rolnikom utrzymać się na rynku. Po opuszczeniu UE stracilibyśmy tę finansową siatkę bezpieczeństwa.
Mniej środków krajowych dla rolnictwa
Izba zwraca również uwagę, że jeśli cała gospodarka zacznie się kurczyć po opuszczeniu UE, rolnictwo także odczuje tego skutki. W takiej sytuacji budżet państwa będzie mieć trudności z finansowaniem wsparcia krajowego, które obecnie jest dla rolnictwa bardzo ważne.
Skutki wyjścia Polski z UE dla rolnictwa są i pozostaną czysto teoretycznym rozważaniem, bo Unia to nasza rzeczywistość. Niezależnie od tego czy postrzegamy ją jako przekleństwo, czy dobrodziejstwo. Co nas absolutnie nie zwalnia od nieustannej walki o to, żeby reprezentowała w pełni również nasze interesy — nas rolników, nas konsumentów, nas obywateli.
Zobacz również: Jakie nabory wniosków w październiku 2023?
Źródło: WIR










W UE nie było, nie ma i nie będzie równości, czy jedności.
Co do produkcji np. rolnych. Produkować dla fanu,wartość produktu końcowego poniżej kosztów produkcji i brać nieustannie dotacje to droga donikąd,to wielki błąd,ogromne przyzwyczajenie a zarazem uzależnienie.
Każda osoba potrafi pomyśleć nad sobą a w UE należało by zrobić to nieco inaczej z ogromnym naciskiem na jedność mieszkańców UE,bo to ludzie tworzą wszystko czym jest UE i ten nasz maleńki Świat pełen wszystkiego i niczego jednocześnie.