Jak zatrzymać wodę w glebie?

fot. Katarzyna Kupczak

Zatrzymać wodę w glebie jak najbardziej trzeba! Szczególnie w obecnych czasach, kiedy na regularne opady nie można już liczyć. Dlatego warto znać sposoby, które ograniczą stratę wody z gleby. Poniżej przedstawiam kilka z nich.

Zatrzymać wodę w glebie po żniwach to konieczność. Pozbawiona jakiejkolwiek ochrony gleba szybko traci wodę, a ponadto jest bardzo podatna na erozję. Przy długotrwałej suszy traci ona swoją strukturę gruzełkowatą. Ponadto brak wody w glebie obniża jej aktywność biologiczną, a rośliny nie mogą pobierać z niej składników mineralnych rozpuszczonych w wodzie. A w tym roku pogoda nie rozpieszczała upraw, co widać już po pierwszych zbiorach zbóż.

Reklama

Susza w Polsce — lipiec 2023

Jak podaje Instytut Uprawy i Nawożenia Gleb – PIB w Puławach, w okresie raportowania od 21 maja do 20 lipca niedobór wody dotknął teren całego kraju.

Gdzie susza w Polsce? Mapa

Największe deficyty wody w glebie odnotowano w lipcu 2023 r. w centralnej Polsce: we wschodniej części Pojezierza Wielkopolskiego, na Pojezierzu Chełmińsko-Dobrzyńskim oraz na Nizinie Wielkopolskiej. W tych regionach wynosi on od -240 do -269 mm. Duży, bo wynoszący od -210 do -239 mm niedobór występuje na Pojezierzu Pomorskim, Żuławach, w zachodniej części Pojezierza Wielkopolskiego a także w zachodniej i południowej części Niziny Mazowieckiej. Na południe od tego obszaru wahał się on od -160 do -209 mm. Z kolei w pozostałej części kraju niedobór wody wynosił od 0 do -160 mm.

zatrzymać wodę w glebie - susza w Polsce - mapa

Mapa prezentująca wielkość deficytu wody, w tym w glebie. Susza w Polsce, stan na drugą połowę lipca 2023 r.

fot. zrzut ekranu/IUNG

Susza we wszystkich monitorowanych uprawach

W związku z powyżej prezentowanymi danymi, na terenie całej Polski stwierdzono występowanie suszy rolniczej. Dotknęła ona wszystkie z monitorowanych upraw. Szczególnie dotkliwa okazała się dla upraw kukurydzy na ziarno i na kiszonkę, ponieważ odnotowano ją w 2159 gminach (87,16% gmin Polski). Cierpią też uprawy roślin strączkowych (2039 gmin), zbóż jarych (1971 gmin) i ozimych (1824 gminy).

W trudnej sytuacji są również producenci owoców i warzyw gruntowych. Dla pierwszej grupy suszę dla krzewów owocowych odnotowano w 2108 gminach, dla truskawek w 1739 gminach, drzew owocowych 1498 gminach. Co do upraw warzyw gruntowych suszę odnotowano w 1762 gminach. Susza dotyka też uprawy tytoniu (1739 gmin), chmielu (1347 gmin), ziemniaka (1229 gmin) i buraka cukrowego (779 gmin).

Jak przygotować glebę do zmieniających się warunków klimatycznych

Jak pokazały ostatnie tygodnie, stres suszy połączony ze skrajnie wysoką, jak na nasz region, temperaturą ma istotny wpływ na plony. Można jednak uniknąć jego najbardziej niszczycielskich skutków jeśli uda się dostosować glebę do warunków klimatycznych. W tej kwestii można wiele nauczyć się od krajów, które już od lat gospodarują w suchych warunkach, np. od Australii. Kraj ten dużo wie o ekstremalnie suchych warunkach i jak sobie w nich radzić.

Jak zatrzymać wodę w glebie — zabiegi agrotechniczne

Odbudowa próchnicy

Próchnica glebowa to nie tylko źródło węgla organicznego niezbędne dla potrzymania życia w glebie. Jest ona jednym z głównych czynników związanych z właściwościami sorpcyjnymi gleby i bierze udział w wymianie jonowej pierwiastków. Poprawia ona także strukturę gleby, rozluźniając gleby ciężkie i stabilizując gleby lekkie. Próchnica stabilizuje także odczyn gleby. Ponadto zwiększa ona zdolność do infiltracji wody opadowej w głąb profilu glebowego, a tym samym ogranicza straty spowodowane spływem powierzchniowym. Ponadto sama próchnica glebowa wiąże pewną ilość wody, szacowaną nawet na pięciokrotność swojej masy.

W celu odbudowy próchnicy glebowej można zastosować wiele metod. Najprostszą wydają się nawozy naturalne takie jak obornik czy komposty. Do uzupełniania poziomu materii organicznej w glebie można też wykorzystać torf, węgiel brunatny oraz wyekstrahowane z nich kwasy humusowe i fulwowe. Stosowanie ekstraktów jest szczególnie wygodne, ponieważ kilka litrów płynnego czy kilogramów suchego produktu dostarcza tyle próchnicy co kilka ton obornika.

Na kwaśne i zdegradowane gleby można zastosować wapno nawozowe z kwasami humusowymi. Obydwa składniki poprawią strukturę gleby i zwiększą jej zdolność do magazynowania wody.

Poplony i międzyplony pomagają zatrzymać wodę w glebie

Odpowiednio dobrane poplony i międzyplony mogą bardzo pomóc w zatrzymywaniu wody glebie. Rosnące rośliny okrywają powierzchnię gleby, chroniąc ją przed bezpośrednim działaniem promieni słonecznych i w ten sposób ograniczają bezpośrednie parowanie. Ponadto zwarta okrywa roślinna w znacznym stopniu ogranicza wysuszanie gleby i jej erozję powodowaną przez wiatr. Poplony i międzyplony chronią też strukturę gleby przed niszczycielskimi skutkami nawalnych deszczy.

Inną korzyścią, jaką dają poplony i międzyplony, jest dostarczanie do gleby materii organicznej. I nie mówimy tu tylko o resztkach roślin do wymieszania z glebą. Rosnące rośliny wydzielają przez korzenie związki organiczne, z których korzystają bakterie glebowe. W tym takie, które rozpuszczają uwsteczniony fosfor czy potas. Dzięki temu pierwiastki te są lepiej dostępne dla roślin, a tym samym przyczyniają się do budowy odporności roślin na warunki stresowe.

Mulczowanie gleby

Mulczowanie to po prostu okrywanie gleby, które chroni jej powierzchnię przed bezpośrednim działaniem promieni słonecznych, silnego wiatru czy ulewnego deszczu. Dzięki temu mulcz przeciwdziała erozji gleb. Poza ochroną gleby przed czynnikami atmosferycznymi mulcze organiczne ograniczają rozwój chwastów i dostarczają do gleby składników odżywczych. Do mulczowania zazwyczaj wykorzystuje się słomę, liście, trawę. Do tego celu można też wykorzystać inne produkty np. siano, zrębki drzewne. W czasie żniw można zastosować w zespołach roboczych mulczery, które rozdrobnią słomę i równomiernie rozsieją ją po polu.

W krajach, które mają już wieloletnie doświadczenia z suszami, stosuje się też jako mulcz jasne drobne kamyki, gruby żwir czy kruszywo. Zazwyczaj używa się ich w uprawach wieloletnich. Ich zaletą jest to, że oprócz ochrony gleby pozwalają na swobodne spływanie wody opadowej, podczas gdy mulcze organiczne zazwyczaj same wchłaniają część wody opadowej.

Zadrzewienia i zakrzewienia śródpolne oraz na miedzach

Może się wydawać, że posadzenie drzew czy krzewów w bezpośrednim sąsiedztwie pola zdecydowanie nie sprzyja ochronie gleby przed wysuszeniem. Jednak wbrew pozorom tak się dzieje. To przede wszystkim zasługa tego, że drzewa i krzewy „łamią” i spowalniają silny wiatr, nawet o 30–50% w zależności od wysokości, szerokości i użytych gatunków drzew. A jak wiadomo, silny wiatr szybko wysusza glebę. Ponadto porywa z niej najlżejsze fragmenty, czyli frakcje pyliste i ilaste oraz materię organiczną. Poza tym porośnięte lasem tereny regulują gospodarkę wodną i utrzymują właściwą temperaturę pól. Dodatkowo pasy drzew i krzewów ograniczają erozję powodowaną przez wodę. Ma to szczególnie duże znaczenie na terenach pagórkowatych czy podgórskich. Taki pas zieleni zatrzymuje wodę i ułatwia jej wsiąkanie w glebę.

Znaczenie zadrzewień śródpolnych podkreślał już prawie 200 lat temu Dezydery Chłapowski, uważany za ojca nowoczesnego rolnictwa na ziemiach polskich. Uważa się go też za pioniera rolnictwa ekologicznego, ponieważ stosowane przez niego techniki są efektywne także obecnie. W swoim wielkopolskim majątku wprowadził szereg nowoczesnych jak na tamte czasy technologii, takich jak płodozmian czy użycie żelaznego pługa. Ale dbał też o to, by jego pola były uzupełnione pasami drzew, które chroniły pole przed wysuszającym wpływem wiatru. Wprowadzone przez niego zadrzewienia składały się co najmniej z trzech rzędów drzew i krzewów formujących wyraźne warstwy, dzięki czemu tworzyły niemalże zwartą ścianę.

Inne sposoby pomagające zatrzymać wodę w glebie

Jednym z nie najnowszych już pomysłów na zatrzymanie wody w glebie są tzw. agrohydrożele, czyli superabsorbenty wody. Jednakże w odróżnieniu od superabsorbentów używanych do innych celów agrohydrożele są w stanie oddawać wodę roślinom. Hydrożele rolnicze są w stanie zakumulować nawet 500 razy więcej wody, niż same ważą. Udane doświadczenia z ich wykorzystaniem w uprawach rzepaku mieli na początku XXI wieku Czesi. Jednakże wówczas sugerowali oni stosowanie hydrożeli tylko do upraw przynoszących najwyższe zyski, ponieważ sam hydrożel jest drogi a jego trwałość w glebie to około 5 lat. Doświadczenia takie trwają również w Polsce, właśnie w uprawie rzepaku ozimego. Może w przyszłości powszechne będzie stosowania takich produktów, szczególnie że wystarczy aplikować je w rzędy roślin lub pod same sadzonki.

Kolejne sposoby dotyczą samych zabiegów. Zamiast głębokiej orki warto np. płytko wymieszać glebę talerzówką. Ponadto, by ograniczyć straty wody, można wykonać siew bezpośredni poplonów czy innych roślin. Brak silnego wzruszenia gleby ma też korzystny wpływ na mikroorganizmy glebowe. W szczególności na grzyby endomikoryzowe, które wspomagają rośliny uprawne w trudnych warunkach wzrostu i stabilizują strukturę gleby.

Czytaj również: Do kiedy zgłoszenie roślin ozimych do IP?

Źródło: susza.iung.pulawy.pl

Google NewsObserwuj nas w Google News. Bądź na bieżąco! Dodaj AgroFakt.pl jako preferowane źródło w Google Częściej w Top Stories. Wystarczy 1 klik i zatwierdzenie w Google.
Autor artykułu:

Absolwent Wydziału Biologii i Nauk o Ziemi Uniwersytetu Łódzkiego. Pracownik naukowy Instytutu Ogrodnictwa-PIB, zajmuje się m.in. badaniami systemów korzeniowych roślin sadowniczych. Od lat współpracuje z praktyką nad wykorzystaniem mikroorganizmów w produkcji roślinnej. Autor wielu publikacji naukowych z zakresu sadownictwa. Upowszechnia wiedzę dotyczącą zrównoważonego rolnictwa, metod produkcji sadowniczej z wykorzystaniem środków pochodzenia naturalnego, zastosowań mikroorganizmów w ogrodnictwie.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *