Koniec sezonu jabłkowego. Appolonia: ceny rosną, ale spada jakość

fot. Anita Łukawska

U schyłku sezonu sprzedaży jabłek nakłada się na siebie kilka czynników. A mianowicie cena rośnie, a jednocześnie jakość i dostępność odmian spadają. Co prognozują handlowcy pod koniec sezonu jabłkowego w Polsce?

W wielu regionach Polski jabłka już się skończyły. Największe zapasy zostały w grójeckich chłodniach. Sadowników z centralnej Polski cieszy zatem, że ceny jabłek zaczęły rosnąć. Muszą jednak uważnie przygotowywać partie do wysyłki. Jakość wielu odmian bowiem gwałtownie spada.

Reklama

Jakie ceny na koniec sezonu jabłkowego?

Sezon sprzedażowy zamyka znaczny wzrost cen. Zdrożały jabłka wielu odmian i prognozuje się dalsze podwyżki. W związku z tym wielu czekając na lepszą cenę, wstrzymuje się z otwarciem chłodni ULO do maja lub czerwca.

Plantatorzy, którzy jeszcze mają dobrej jakości jabłka, prawdopodobnie mogą je sprzedać za całkiem niezłą cenę — mówi dla portalu FreshPlaza Jakub Krawczyk z firmy Appolonia.

Konsorcjum na jakiś czas wstrzymało się ze sprzedażą kilku odmian do niektórych krajów, po to, aby część klientów przystała na nową, wyższą cenę.

Gwałtowny wzrost ceny nie jest czymś, co klienci akceptują od razu. Jeśli nowa cena nie zostanie zaakceptowana, sprzedaż zostanie wstrzymana i będziemy musieli poszukać odbiorców na innych rynkach — dodaje Krawczyk.

Koniec sezonu jabłkowego: uwaga na jakość!

Wraz z kończącym się sezonem sprzedażowym, spada też jakość owoców. W związku z tym handlowcy powinni zwrócić na nią szczególną uwagę. A co za tym idzie, unikać partii, których nie da się sprzedać.

Niestety, wzrost kosztów produkcji nie sprzyja budowaniu jakości również na przyszły sezon. Coraz więcej sadowników w Polsce szuka oszczędności. Jednak takie drastyczne cięcie kosztów produkcji kończy się tym, że owoce nie nadają się na eksport.

Tymczasem, chcąc tak jak my wysłać jabłka 40–50-dniowym transportem morskim, wszystkie metody uprawy muszą być wykonane w odpowiedni sposób. Gdy szukasz dobrej jakości, nie ma drogi na skróty — konkluduje ekspert z firmy Appolonia.

Koniec sezonu jabłkowego — kurczy się dostępność odmian

Dynamiczny wzrost cen wiąże się ze zmniejszoną dostępnością niektórych odmian. Obecnie dobrze się sprzedają jabłka Red Jonaprince, których jest teraz najwięcej w polskich komorach przechowalniczych.

Jednak, jak donoszą handlowcy, w tym sezonie największym popytem cieszyła się Royal Gala, szczególnie paskowane sporty, np. Schniga z rumieńcem powyżej 70%.

Jednak Gala Schnico Red, która nie ma pasków, ale za to ponad 90% wybarwienia, też już zaczyna znikać z półek sklepowych — mówi Jakub Krawczyk.

Co ciekawe, firma Appolonia od października do końca lutego sprzedała Royal Galę w każdym kalibrze, od 55+ do 90+. Większość wysyłek trafiła na rynki azjatyckie, m.in. do Indii i Wietnamu. Sporo też się sprzedało do Europy. Ponadto wzrosło zainteresowanie naszą ofertą ze strony krajów Ameryki Łacińskiej.

To już koniec sezonu jabłkowego. Myśląc o najbliższej przyszłości, planujemy pozyskać więcej klientów w tej właśnie części świata — dodaje J. Krawczyk.

Podsumowując, warto dodać, że choć kraje łacińskie wykazały potencjał jako nowe kierunki eksportu polskich jabłek, to ugruntowanie sobie u nich pozycji jako stałego dostawcy wymaga czasu.

Źródło: FreshPlaza


Czytaj też: Rynek egipski jeszcze niestracony dla polskich jabłek

Google NewsObserwuj nas w Google News. Bądź na bieżąco!
Agnieszka Okła-Wierzbicka
Autor artykułu:

Absolwentka Wydziału Ogrodnictwa SGGW w Warszawie. We współpracy z Instytutem Ogrodnictwa w Skierniewicach prowadziła doświadczenia nad skutecznością środków ochrony roślin oraz pracowała w Państwowej Inspekcji Ochrony Roślin i Nasiennictwa. Upowszechnianiem wiedzy w mediach branżowych zajmuje się blisko 10 lat. Przez wiele lat związana była z miesięcznikiem "Sad Nowoczesny". W wolnych chwilach lubi czytać książki i podróżować. Najbardziej jednak ceni sobie czas spędzany na górskich wędrówkach.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *