MERCOSUR A POLSKIE ROLNICTWO. Analiza aktualnej sytuacji.

Mercosur a polskie rolnictwo wywołuje obecnie nie tylko aktywną dyskusję, lecz również protesty. Co prawda umowa między Unią Europejską a krajami Wspólnego Rynku Południa (Mercosur) kusi perspektywą otwarcia nowych rynków, jednak rodzi też wiele obaw. Z wielu analiz wynika, że sektor rolny napotka na ryzyko nierównej konkurencji. Polski rząd wystąpił z zdecydowanym sprzeciwem wobec dotychczasowych ustaleń. Poniższy artykuł pokazuje stanowiska, pokrótce również analizuje kluczowe dokumenty.
MERCOSUR – czyli co? Wprost z oficjalnej strony Mercosur wynika, że jest to Południowy Wspólny Rynek (MERCOSUR jako akronim hiszpański). Ten blok integracyjny utworzyły Argentyna, Brazylia, Paragwaj oraz Urugwaj, przy czym Wenezuela i Boliwia dołączyły później. Boliwia wciąż finalizuje procedurę akcesyjną.
Za główny cel tego bloku państw przyjęto stworzenie wspólnej przestrzeni sprzyjającej inwestycjom i prowadzeniu biznesu. Jak czytamy na oficjalnej stronie, osiąga się to przez konkurencyjną integrację gospodarek narodowych z rynkami międzynarodowymi. Stąd liczne porozumienia z krajami oraz organizacjami z pięciu kontynentów.
Spis treści
Umowa UE z Mercosurem – co to jest
Umowa UE–Mercosur to projekt porozumienia handlowego, który ma ułatwić wzajemny eksport i import. Komisja Europejska, prowadząc negocjacje, dąży do zniesienia ceł oraz barier pozataryfowych. Niektóre sektory przemysłu czekają na otwarcie rynków. Jednak sektor rolny obawia się konkurencji z tanią żywnością z Ameryki Południowej.
Najpierw KE zaprezentowała w czerwcu 2019 roku polityczne ramy porozumienia. Ostatecznie tekst nie został jeszcze opublikowany w pełnej wersji. Rzeczywiście negocjacje techniczne nadal trwają. Ponadto pojawiły się sygnały, że Komisja Europejska może chcieć wydzielić część handlową, aby uniknąć jednomyślności w Radzie UE.
Mercosur a polskie rolnictwo
Doskonale wiemy, że Polska nie chce ratyfikować porozumienia bez dalszych zabezpieczeń dla polskiego sektora rolno-spożywczego. Jak czytamy w serwisie trade.gov.pl Ministerstwa Rozwoju i Technologii „Polska apeluje o zmiany w umowie UE–Mercosur”. Ministerstwo Rozwoju i Technologii podtrzymuje negatywne stanowisko w sprawie umowy UE- Mercosur. Podkreśla, że nasz rynek rolny bazuje na wielu małych i średnich gospodarstwach rodzinnych. Autorzy artykułu ostrzegają, że w rezultacie wiele gospodarstw może stanąć przed widmem bankructwa, co z kolei, jego zdaniem, spowoduje depopulację obszarów wiejskich i pogorszenie sytuacji społeczno-ekonomicznej na wsi.

97 proc. gospodarstw rolnych w Polsce posiada mniej niż 50 ha użytków rolnych. Polska stoi bardzo małymi gospodarstwami, jest ich ponad jeden milion dwieście pięćdziesiąt tysięcy.
Jednocześnie autorzy argumentują, że kraje Mercosur oferują tańsze produkty, ponieważ stosują mniej restrykcyjne normy środowiskowe i fitosanitarne.
Na dodatek polski rząd wskazuje na brak ochrony wrażliwych sektorów. Faktycznie chodzi o drób, a także produkty mleczne oraz owoce i warzywa, których Polska jest jednym z czołowych eksporterów w Unii Europejskiej. Dla przykładu w 2023 roku eksport mięsa drobiowego wyniósł około 2,7 mld euro, co stanowiło 41 proc. wartości eksportu mięsa, przetworów mięsnych i żywca (trade.gov.pl). Zdaniem polskiego rządu umowa musi uwzględniać równe warunki konkurencji. Ponadto minister rolnictwa podkreśla, że konsumenci oczekują bezpiecznej żywności.
Sektor rolny obawia się umowy z krajami Mercosur
Rolnicy obawiają się, że niższe koszty produkcji w Brazylii czy Argentynie pozwolą tym krajom zalewać rynek UE tańszym towarem. Choć kontyngenty taryfowe (np. 99 tys. ton wołowiny) sięgają zaledwie niewielkiego procentu unijnego spożycia, to polscy rolnicy sygnalizują możliwą presję na ceny.
Aby uniknąć destabilizacji rynku, Polska domaga się bardziej elastycznej klauzuli ochronnej. Wprawdzie ta klauzula istnieje w projekcie, ale rząd uznaje ją za niedostosowaną do specyfiki rolnictwa. Dodatkowo wśród zagrożeń zwraca się między innymi uwagę na stosowanie pestycydów, które są zakazane w UE.
Zdecydowany sprzeciw polskiego rządu wobec umowy UE–Mercosur
Rada Ministrów, kierowana przez premiera Tuska, wyraziła sprzeciw 26 listopada 2024 roku. Uchwała nr 142 wskazuje, że negocjacje nie zapewniają bezpieczeństwa dla polskiego rolnictwa. Notabene w dokumencie mowa jest o konieczności ochrony wrażliwych sektorów.

26 listopada 2024 r. Rada Ministrów podjęła uchwałę w sprawie negocjacji umowy o wolnym handlu między Unią Europejską a Wspólnym Rynkiem Południa (Mercosur)
Uchwała zwraca uwagę, że Unia Europejska nie zrównoważyła interesów przemysłu i rolnictwa. Podwyższone kontyngenty celne na mięso drobiowe wzbudzają wyjątkowy niepokój.
Rada Ministrów wyraża sprzeciw wobec dotychczasowych wyników negocjacji z Mercosur w obszarze rolnictwa, w szczególności wobec podwyższenia kontyngentów celnych na mięso drobiowe na ostatnim etapie wymiany ofert taryfowych.
Wicepremier, Minister Obrony Narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz podkreśla, że jako rząd nie chcemy umowy w tym kształcie. – Jesteśmy tuż po posiedzeniu Rady Ministrów. Polski rząd wyraził jednogłośny sprzeciw wobec zawarcia umowy w proponowanym kształcie, pomiędzy Unią Europejską a krajami Mercosur ponieważ nie zapewnia ona bezpieczeństwa polskim rolnikom i konsumentom – powiedział Kosiniak-Kamysz na konferencji prasowej w siedzibie MRiRW.

Rząd RP nie chce umowy Mercosur w obecnym kształcie. – Ta umowa nie spełnia tego warunku, ta umowa nie gwarantuje bezpieczeństwa i jakości żywności ani bezpieczeństwa rozwijania swoich gospodarstw – podkreśla Wicepremier, Minister Obrony Narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz
Umowa UE-Mercosur – negatywne stanowisko resortu rolnictwa
Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi ogłosiło oficjalne stanowisko 17 grudnia 2024 roku. W tym dokumencie wskazano trzy główne powody sprzeciwu. Po pierwsze, preferencje celne na rzecz Mercosur są zbyt hojne. Po drugie, nie rozwiązano problemu odmiennych warunków produkcji. W końcu po trzecie, klauzula ochronna wymaga wzmocnienia.

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi kategorycznie sprzeciwia się zawarciu umowy z krajami Mercosur w wynegocjowanej postaci przez UE
Co więcej, resort zaznacza, że warunkiem zniesienia ceł powinna być pełna zgodność ze standardami UE. Niestety jedynie w sektorze jaj umowa uzależnia zniesienie ceł od przestrzegania dobrostanu zwierząt.
Jakie jest stanowisko polskiego rządu ws. umowy UE–Mercosur?
Mercosur a polskie rolnictwo, to bardzo gorący temat, a stanowisko polskiego rządu jest w tej kwestii jednolite. Zarówno Ministerstwo Rozwoju i Technologii, jak i Ministerstwo Rolnictwa sprzeciwiają się finalizacji umowy w obecnej formie. W przywołanej już uchwale nr 142 z 26 listopada 2024 r. rząd domaga się analizy kumulatywnego wpływu preferencji handlowych.
Oznacza to, że polski rząd chce, aby Komisja Europejska spojrzała nie tylko na pojedyncze umowy handlowe czy preferencje celne w oderwaniu, ale uwzględniła wszystkie już zawarte porozumienia i te, które są w trakcie negocjacji. Rada Ministrów oczekuje pełnej, łącznej analizy tego, jak ich wspólny efekt wpłynie na obszary mięsa, mleka, cukru, które są szczególnie wrażliwe i kluczowe dla bezpieczeństwa żywnościowego w UE. W praktyce oznacza to zbadanie, czy łączne skutki kilku umów handlowych nie naruszą stabilności produkcji, dochodów rolników i dostępności żywności w tych obszarach rolnictwa.

Prezes Rady Ministrów Donald Tusk podpisał uchwałę, w której polski rząd zastrzega sprzeciw wobec porozumienia, które nie uwzględnia postulatów naszego kraju
Rada Ministrów oczekuje też zapisów chroniących klimat i środowisko. Skoro kraje Mercosur stosują pestycydy niedozwolone w UE, to polskie władze boją się obniżenia standardów bezpieczeństwa żywności.
Czy Polska może zablokować umowę o wolnym handlu między Unią Europejską a krajami Mercosur?
Dotychczasowe dokumenty rządowe sygnalizują, że Polska może zablokować ratyfikację na poziomie Rady UE. O ile umowa okaże się tzw. układem mieszanego typu, to wymóg jednomyślności pozwoli naszemu krajowi wyrazić weto. Jednak KE może chcieć wydzielić część handlową z całości. Wtedy wystarczy większość kwalifikowana w Radzie UE. Tak czy inaczej Polska zapowiada budowanie koalicji z krajami takimi jak Francja czy Irlandia, które także mają podobne obawy.
W komunikacie przedstawionym na stronie MRiRW wskazywane są ww. dwa warianty przyjmowania umowy z Mercosurem.
- Wariant I (układ o stowarzyszeniu) wymaga jednomyślności w Radzie UE oraz akceptacji Parlamentu Europejskiego i ratyfikacji w każdym państwie członkowskim. Oznacza to, że jeden kraj może zablokować porozumienie, jeśli nie wyrazi zgody. Jednak część handlowa umowy mogłaby w tym modelu tymczasowo wejść w życie już po zatwierdzeniu przez Radę i PE, zanim wszystkie kraje ją ratyfikują.
- Wariant II polega na wydzieleniu części handlowej umowy. Wówczas do uchwalenia umowy wystarczy zgoda PE i większość kwalifikowana w Radzie UE (bez konieczności jednomyślności oraz krajowych ratyfikacji). Aby w takim scenariuszu skutecznie zablokować projekt, musiałaby się utworzyć grupa państw reprezentujących ponad 35% ludności UE lub ponad 45% liczby członków Rady UE.
Jak czytamy na stronie resortu rolnictwa, Komisja Europejska może próbować przekonać rządy, np. proponując dodatkowe fundusze dla sektora rolnego, by uzyskać poparcie dla umowy.
Mercosur a polskie rolnictwo
Mercosur a polskie rolnictwo to temat, który wzbudza duże kontrowersje. Mianowicie polskie władze i rolnicy obawiają się nierównych warunków konkurencji. Ministerstwo Rolnictwa wymienia zagrożenia w uchwale rządu nr 142. Z kolei Ministerstwo Rozwoju i Technologii apeluje o głębsze zabezpieczenia. Ostatecznie rząd chce, aby Komisja Europejska zapewniła skuteczną klauzulę ochronną. Postuluje też zrównoważenie interesów. Polski sprzeciw jest uzasadniony dbałością o bezpieczeństwo żywnościowe i ochronę rodzimego rynku rolnego.
Notabene ta skrócona analiza nie pokazuje, jak wątpliwości budzi wśród rolników umowa z krajami Mercosur. Nie tak dawno, bo 3 stycznia br. przez Warszawę przeszedł protest rolników, wk którym sprawa porozumienia bardzo mocno wybrzmiała. Pisaliśmy o tym w artykułach 3.01.2025 rolniczy protest w Warszawie oraz 5 razy STOP.
Również eksperci z Credit Agricole w kwartalniku agromapa zauważają, że na umowie może stracić sektory rolno-spożywczy. Głównie z powodu bardzo dużej przewagi konkurencyjnej krajów Mercosur. Dlatego ta umowa budzi duże obawy wśród polskich rolników.
Na koniec należy wyraźnie podkreślić, że polskie stanowisko wskazuje na istotną potrzebę renegocjacji zapisów, aby chronić rodzimą produkcję żywności, bezpieczeństwo konsumentów i klimat. Właściwie dopiero czas pokaże, czy postulaty polskiego rządu zostaną uwzględnione w finalnym kształcie porozumienia. Mercosur a polskie rolnictwo zapewne jeszcze wróci.
Nie dla Mercosur – Stanowczy sprzeciw wicepremiera Kosiniaka-Kamysza
6 stycznia podczas spotkania z mieszkańcami Tarnowa wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz wyraził stanowczy sprzeciw wobec zawarcia umowy EU-Mercosur. Kosiniak-Kamysz jasno wyraża się, że ta umowa byłaby błędną decyzją. Jak podkreślił – Uczynimy wszystko, żeby państwa europejskie nie podjęły tej błędnej decyzji.
Ponadto wicepremier zdecydowanie oświadczył, że – Nie będzie polskiej zgody na niszczenie rolnictwa ani w Polsce, ani w Europie, na sprowadzanie do Europy i do Polski produktów, o których nie wiemy, jaki jest proces produkcji.
Źródła:
Uchwała Rady Ministrów nr 142 z 26.11.2024 r. „w sprawie negocjacji umowy o wolnym handlu między Unią Europejską a Wspólnym Rynkiem Południa (Mercosur)”.
Stanowisko MRiRW z 17.12.2024, podające trzy główne powody sprzeciwu wobec umowy.
Materiały i komunikaty KE: „Umowa UE–Mercosur gotowa”, „OPENING OPPORTUNITIES FOR EUROPEAN FARMERS”.
Artykuł trade.gov.pl z 10.12.2024: „Polska apeluje o zmiany w umowie UE–Mercosur”.
Informacje z konferencji prasowej (26.11.2024) – wypowiedzi Władysława Kosiniaka-Kamysza, Krzysztofa Paszyka i Stefana Krajewskiego.
Oficjalna strona Mercosur: „What is MERCOSUR?” (na mercosur.int).
Kwartalnik Agromapa, Credit Agricole.
rmf24, Stanowcze słowa Kosiniaka-Kamysza: Nie dla Mercosur.








