Opóźnione żniwa? Przez deszcze i chwasty!

Choć w wielu regionach żniwa mogłyby być bardziej zaawansowane, to zdarzają się miejsca, że dojrzałe zboża muszą czekać, aż przyjedzie po nie kombajn. Dlaczego?
– Duża ilość deszczy, która pojawiała się w ostatnich tygodniach spowodowała, że w prawie dojrzałych zbożach zaczęły na potęgę rosnąć chwasty – powiedziała nam Katarzyna Bryk, główny specjalista ds. zbóż i roślin oleistych Łódzkiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Bratoszewicach. – W wielu miejscach trzeba było wykonać oprysk przeciw rozrośniętym chwastom.
Podobna sytuacja jest także w woj. zachodniopomorskim.
Duża ilość deszczy, która pojawiała się w ostatnich tygodniach spowodowała, że w prawie dojrzałych zbożach zaczęły na potęgę rosnąć chwasty.
– Dojrzewające zboża spowodowały, że po deszczach chwasty dostały nie tylko dostateczną ilość wody, ale także ciepła i światła – Stanisław Zarzycki, specjalista z Zachodniopomorskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Barzkowicach.
W wielu uprawach zaczął bardzo szybko nadrabiać straty: owies głuchy i chwastnice zbożowe.
– A w rzepaku zaczęły królować rumiany – dodaje Stanisław Zarzycki. – Z daleka rzepakowe pola były cale białe. Konieczny był oprysk przeciw chwastom. Oczywiście, chodziło o to, żeby kombajn nie przerabiał tych chwastów, tym bardziej, że w przeciwieństwie do zbóż były mocno zielone.
Okres karencji od oprysku przeciwko chwastom do zbioru musi wynieść co najmniej 10 dni. A, w zależności od zastosowanego preparatu, czasem nawet 2 tygodnie.
– To spowodowało, że zboża musiały chwilę poczekać – dodaje specjalista. – Gdyby nie rozwój chwastów, żniwa byłyby bardziej zaawansowane.








