Pierwsze kolanko w zbożu: pora zacząć szukać

Dla plantatorów zbóż zbliża się jeden z najważniejszych momentów. Pierwsze kolanko jest jasnym sygnałem, że można zacząć używać fungicydów. Dlaczego jest to aż tak ważne?

Moment, kiedy na zbożach pojawi się pierwsze kolanko, jest już bliski. Sprzyja temu ciepła pogoda i nocne sięgające 8°C temperatury. Sam zabieg wymaga sporej dokładności i pewnego doświadczenia.

Najważniejsze to wykopać próbki zboża z nawet kilkunastu, reprezentatywnych miejsc na polu. Jedno tylko może dać zafałszowany obraz – mówi Ryszard Karaś, główny specjalista Działu Systemów Produkcji Rolnej, Standardów Jakościowych i Doświadczalnictwa w Zachodniopomorskim Ośrodku Doradztwa Rolniczego w Barzkowicach. – Kolejnym krokiem jest dokładne przyjrzenie się roślinie. Należy odsunąć rozgałęzienia i dotrzeć do pędu głównego. Można je wyczuć pod palcami na wysokości 0,5–1 cm na węźle głównym. Niektórzy też przekrawają źdźbła – wyjaśnia.

Na ten moment ruszyła już u nas wegetacja, ale póki co zabiegów wykonuje się mało. Trzeba już jednak przyglądać się pszenicy.

Ryszard Karaś, ZODR

Z perspektywy trudności jest to jeden z bardziej skomplikowanych zabiegów, gdyż każdy kolejny etap rozwoju roślin będzie coraz bardziej dostrzegalny.

Na ten moment ruszyła już u nas wegetacja, ale póki co zabiegów wykonuje się mało. Trzeba już jednak przyglądać się pszenicymówi Ryszard Karaś.

Sam zabieg sprawdzania jest o tyle istotny, że moment, kiedy pojawia się pierwsze kolanko, świadczy o tym, że najwyższy czas zastosować fungicydy, które zapobiegają chorobom podsuszkowym.

pierwsze kolanko

Poszukiwanie pierwszego kolanka. (Foto: Tomasz Kodłubański)

Jeśli nie utrafimy z zabiegiem w moment, możemy liczyć się z tym, że plony będą słabsze i gorszej jakości, choć w początkowym okresie tego jeszcze nie widać. Jest to proces złożony, ale nie niemożliwy. Należy bazować także na własnym doświadczeniu z poprzednich lat, jak wówczas zachowywały się zboża i czy zostały zaatakowane przez choroby. Pamiętajmy, że w skrajnym przypadku epidemii możemy stracić nie 5%, a nawet 20% plonówuczula Ryszard Karaś.

Specjaliści zwracają uwagę, że złe wyczucie momentu oznacza zbyt szybkie lub późne zastosowanie fungicydów, co przekłada się na wielkość i jakość plonów.

Jest u nas stosunkowo sucho, dzięki czemu zmniejsza się ryzyko wystąpienia chorób grzybowych. Nie wszystkie one jednak do rozwoju potrzebują wysokiej wilgotności, dlatego tak ważne, zwłaszcza teraz, jest uważne przyglądanie się plantacjompodsumowuje Ryszard Karaś.

Czy artykuł był przydatny?

Kliknij na gwiazdkę, by zagłosować

Ocena 0 / 5. Liczba głosów 0

Na razie brak głosów. Możesz być pierwszy!

Z forum
Powiązany temat: Zabiegi fungicydowe
Arek
Drobne ziarno wcale nie oznacza słabej gęstości. Nie raz drobne ma większą gęstość jak grube. zobacz więcej »
rafal3939
Chyba wszędzie ten problem, na skupie byłem to większość miała obniżona cenę za gęstość. Moja jeszcze nie koszona ale też drobne ziarno. zobacz więcej »
kamil2963
Panowie, również macie w tym roku problem z gęstością ziarna ?  zobacz więcej »

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Komentarze
  1. Avatar krzych pisze:

    a czy warto łączyć zabiegi fungicydowe z regulatorami wzrostu? Czytałem gdzieś że niektórzy łączą tilt turbo z moddusem. sprawdza się to?

  2. Avatar MarekSs pisze:

    Ja osobiscie nie stosowałem tych dwóch środków razem, ale używam moddusa i nigdy go nie mieszam z niczym. Czytałem też, że lepiej nie mieszać jeśli nie ma takiej potrzeby.

  3. Avatar Mikolas pisze:

    U mnie podobnie i sam wychodzę z założenia że lepiej i bezpieczniej jest nie mieszać środków i robić zabiegi oddzielnie i tak też robię z Moddusem. Choć różni rolnicy różnie do tego podchodzą i wielu stara się w ten sposób oszczędzać na wyjazdach w pole.