Pogłowie świń w Polsce zmniejszyło się o milion

Download PDF

Według wstępnych danych GUS, pogłowie świń liczyło w czerwcu tego roku niecałe 10,8 miliona sztuk. To o ponad milion sztuk mniej niż w czerwcu 2018.

Zmieniła się też jego struktura. Mniej jest prosiąt, warchlaków i świń na chów. Większy odsetek świń przeznaczany jest na ubój.

Jak podaje GUS – największe udziały w krajowym pogłowiu świń miały województwa: wielkopolskie (36,3%), łódzkie (10,4%) i mazowieckie (10,3%).

Ceny żywca były zdaniem GUS w pierwszym półroczu 2019 o 10,4% wyższe niż w analogicznym okresie 2018 roku. Analitycy widzą to jednak trochę inaczej.

Dlaczego spada pogłowie świń?

O komentarz poprosiliśmy pana Jacka Podgórskiego, dyrektora Instytutu Gospodarki Rolnej w Warszawie.

Podstawowym czynnikiem warunkującym spadek pogłowia trzody chlewnej w Polsce jest wciąż obecna na wschód od Wisły epidemia afrykańskiego pomoru świń oraz – związane także po części z występowaniem choroby – dramatycznie niskie ceny w skupach. Małe gospodarstwa decydują się na zmianę profilu działalności, odchodząc od wymagającej hodowli na rzecz innych sektorów produkcji rolnej. Przekłada się to na spadek produkcji loch, który warunkuje z kolei większą zależność od importu prosiąt – głównie z Danii. Ceny w skupach w czerwcu – gdy mówimy o żywcu wieprzowym – były o niemal ¼ niższe niż w analogicznym okresie poprzedniego roku i oscylowały wokół 5,77 zł. Fatalnie wyglądała także cena, którą uzyskać można było na targowiskach – tutaj było to 5,85 zł, czyli 15% mniej niż przed rokiem – wyjaśnia Jacek Podgórski.

ASF w Chinach nie przyczyni się do odbudowy dawnej liczebności polskich stad

Nie możemy zapominać także o wpływie czynników międzynarodowych – myślę przede wszystkim o trudnej sytuacji na rynku chińskim. ASF w Państwie Środka dotknął w zasadzie wszystkich prowincji i przetrzebił tamtejsze stada trzody chlewnej. Zapotrzebowanie na mięso w Chinach częściowo da się zrekompensować zwiększonym importem drobiu, ale popyt na wieprzowinę wciąż jest znaczący. Chiny ze swoim gigantycznym rynkiem konsumenckim wpływają na sytuację cenową na niemal całym świecie. To może zahamować spadki pogłowia w Polsce, ale raczej nie przyczyni się do odbudowy dawnej liczebności. Wzrosty produkcji notować mogą tylko największe gospodarstwa, które będą w stanie sprostać nowym wymogom i odnaleźć się w nowej, trudnej sytuacji rynkowej – dodaje ekspert Instytutu Gospodarki Rolnej.

Źródło: GUS, Instytut Gospodarki Rolnej

Czy artykuł był przydatny?

Kliknij na gwiazdkę, by zagłosować

Ocena / 5. Liczba głosów

Dodaj komentarz

avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o