Producenci czarnej porzeczki — acetamipryd nie zna granic działek

fot. Anita Łukawska

Uwaga producenci czarnej porzeczki, możecie zrobić wszystko zgodnie ze sztuką. Przestrzegać nowych przepisów, zrezygnować z acetamiprydu, wyczyścić opryskiwacz i postawić na bezpieczne preparaty. Ale wystarczy jeden podmuch wiatru z sąsiedniego pola, by zniszczyć cały Wasz plon.

Producenci czarnej porzeczki być może w tym sezonie czeka Was spora zagwozdka. I to dosłownie mimo, że porzeczka czarna nie została opryskana przez Was acetamiprydem, zawierać może pozostałości zakazanego środka. Co wtedy? Nie straszymy, tylko uczulamy na problem.

Reklama

Producenci czarnej porzeczki — acetamipryd nie zna granic działek

Producenci czarnej porzeczki znaleźli się dziś w sytuacji ekstremalnie trudnej i niebezpiecznej. Od 19 sierpnia 2025 r. norma pozostałości acetamiprydu dla czarnej porzeczki zostanie obniżona do 0,01 mg/kg. Czyli do poziomu praktycznie granicznego dla jakichkolwiek pozostałości. Choć wycofanie substancji nie dotyczy tylko porzeczki (acetamipryd ma ponad 200 zastosowań w różnych uprawach!), to właśnie ten sektor zostaje z problemem sam.

W Polsce plantacje czarnej porzeczki są często rozproszone, niewielkie i oddzielone tylko pasem trawy lub miedzą od innych upraw – ziemniaków, rzepaku, truskawek, sadów jabłoniowych. A te mogą być chronione acetamiprydem. Oczywiście nie tak intensywnie, jak w ubiegłych sezonach, bo w tamtych gatunkach sadowniczych też normy NDP acetamiprydu są obniżone, ale mniej rygorystycznie.

Jeśli zatem sąsiad wykona zabieg niezgodnie z etykietą, to znaczy przy wietrze powyżej dopuszczalnych wartości, zniesienie cieczy roboczej na plantację porzeczki czarnej to tylko kwestia czasu.
Istnieje jeszcze jedna możliwość zniesienia. Sąsiad na polu obok może mieć rozkalibrowany opryskiwacz (np. stare zużyte rozpylacze) i „załatwi” Wam porzeczkę.

Producenci czarnej porzeczki

Producenci czarnej porzeczki — wystarczy podmuch wiatru! Acetamipryd nie zna granic działek rolnych. Możesz wyeliminować go z programu ochrony porzeczki, a czy masz pewność, że na sąsiedniej uprawie nie był stosowany?

fot. Anita Łukawska

Badanie owoców porzeczki — wyjdzie acetamipryd, a Ty podpiszesz umowę…

Wielu producentów porzeczki czarnej planuje rezygnację z acetamiprydu. Jednak niewielu ma świadomość, że pozostałości tej substancji mogą pojawić się w owocach mimo braku bezpośredniego zabiegu. Co więcej — przetwórcy już zapowiadają, że będą badać każdą partię dostarczonego surowca, a producenci będą musieli podpisać cywilnoprawne oświadczenia o zgodności.

Co się stanie, gdy w próbce porzeczki wykryją acetamipryd?

  • stracisz pieniądze za owoce,
  • pokryjesz koszt próbki i jej badania,
  • zapłacisz za schłodzenie, czyszczenie, mrożenie — dodatkowy koszt doliczany do każdego kilograma kg surowca,
  • nie będziesz miał możliwości zbytu ani ponownego wprowadzenia surowca do obrotu,
  • cały Twój sezon pójdzie na zmarnowanie.

A przecież sam niczego nie zrobiłeś źle.

Niestety zostaniesz z problemem sam: Porzeczkowy dramat! Państwo nie pomoże w skupie ani utylizacji?

Rynek się rozwarstwi. Kto przetrwa?

Eksperci ostrzegają — rozwarstwienie producentów stanie się faktem. Ci, którzy będą mieli szczęście lub dobrze odizolowane plantacje zarobią krocie. Reszta, mimo uczciwości i zgodności z nowym prawem, może zostać z towarem, którego nikt nie kupi.

Dlatego producenci czarnej porzeczki

  • Nie tylko uważajcie, ale dokumentujcie wykonywane zabiegi regularnie!
  • Zabezpieczcie swoje działki: dokumentujcie własne zabiegi, lokalizujcie sąsiadujące uprawy, monitorujcie pogodę w dniu oprysków w okolicy, porozmawiajcie o problemie z sąsiadem na polu.
  • Rozważcie dodatkowe badania własne — mogą uratować Wasz sezon.
  • Wymagajcie świadomości od sąsiadów – rozmawiajcie, ostrzegajcie. Dziś Wasza przyszłość zależy także od nich.
Google NewsObserwuj nas w Google News. Bądź na bieżąco!

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *