Pszczelarstwo jest dla niego odskocznią od codzienności

Download PDF

Paweł Jułga z Teodorowa (gm. Wielgie, woj. kujawsko-pomorskie) ma w genach miłość do pszczół. Jego dziadek był pszczelarzem na Pałukach, a on kontynuuje tę pasję na ziemi dobrzyńskiej.

– Pierwsze ule sprawiłem sobie 5 lat temu – opowiada Paweł Jułga z Teodorowa (gm. Wielgie, woj. kujawsko-pomorskie). – Był to taki wewnętrzny impuls, aczkolwiek swój udział miał też w tym mój zięć. On właśnie przekonał mnie tak do końca. Jest to o tyle dziwne, bo w dzieciństwie został dotkliwie pożądlony przez pszczoły. Z dobrymi radami pośpieszył mój starszy brat, który mieszka na Pałukach i poszedł w ślady naszego dziadka, który był borowym i miał własną pasiekę. Tak się zaczęła moja przygoda, która pozwala mi ładować wewnętrzne „akumulatory”.     

Zadziwiająca pszczela społeczność

Pszczelarstwo może być zarówno zajmującym hobby, jak i sposobem na życie. Paweł Jułga traktuje je jako „odskocznię” od obowiązków dnia codziennego. Mieszka w niezwykle malowniczym miejscu nad Jeziorem Orłowskim, gdzie rano budzą człowieka ptasie trele. Wystarczy otworzyć okno, by poczuć balsamiczną woń sosen i wdychać rześki chłód, który bije znad wody. To prawdziwa magia, której nie sposób doświadczyć w betonowym mieście, gdzie zamiast czystego powietrza jest smog.

pszczelarstwo jako biznes

Pan Paweł podbiera miód cztery razy w sezonie.

Pszczelarze godzinami mogą obserwować swoje pszczoły, które tworzą wyjątkową społeczność. Tam każda zna swoje miejsce w szeregu!

– Nic mnie tak nie uspokaja, jak podpatrywanie ich zachowania – snuje swą opowieść nasz bohater. – To najprawdziwszy relaks. Już nie raz miałem okazję widzieć w akcji pszczoły strażniczki. Do ula nie zostanie wpuszczona zarówno pszczoła, która ma obcy zapach, jak i ta bez kwiatowego pyłku. Jednym słowem, dla leniuchów nie ma miejsca w ulu.

Z dobrymi radami pośpieszył mój starszy brat, który mieszka na Pałukach i poszedł w ślady naszego dziadka, który był borowym i miał własną pasiekę. Tak się zaczęła moja przygoda, która pozwala mi ładować wewnętrzne „akumulatory”.

Paweł Jułga, pszczelarz z Teodorowa

Wiedza, wiedza i jeszcze raz wiedza

Pszczelarskie hobby wymaga sporej wiedzy, bo pszczoły naszą niefrasobliwość mogą przypłacić słabą kondycją, a nawet życiem. Tu nigdy dość uzupełnienia swoich wiadomości i rozmów z bardziej doświadczonymi kolegami.

 Zawsze mogę też liczyć na pomoc kolegów z Dobrzyńskiego Koła Pszczelarzy – kontynuuje Paweł Jułga. – W tym roku wszystkie rodziny szczęśliwie przezimowały. Tylko jedna jest w trochę gorszej kondycji, ale mam nadzieję, że z nadejściem cieplejszych dni wszystko wróci do normy. U mnie mają dobre warunki na wiosenny rozruch, bo w pobliżu rosną drzewa, które najwcześniej kwitną. Mam na myśli wierzbę rokitę, leszczynę i czeremchę. Wszyscy mówią, że miód z mojej pasieki ma niepowtarzalny smak. Może to wynika ze specyficznego mikroklimatu? Jest tu prawdziwe bogactwo ziół leczniczych, a pszczoły piją wodę z jeziora.

W każdej pasiece najtrudniejszy jest czas przed miodobraniem, bo trzeba dołożyć starań, aby pszczoły nie weszły w stan rojenia. Potem trzeba je odpowiednio przygotować do zimy i jeszcze w międzyczasie zadbać o ochronę przed chorobami.

pszczelarz w pasiece

Pan Paweł prowadzi pasiekę od ponad 5 lat.

Pszczelarstwo daje satysfakcję

– Miód podbieram 4 razy w sezonie – podsumowuje Paweł Jułga. – Dwa pierwsze przebiegają w miarę spokojnie, ale później pszczoły bronią go już bardziej stanowczo. Obawiają się, że nie będą miały zabezpieczenia na zimę, bo skąd niby mają wiedzieć, że o nie zadbam?  

Pszczelarstwo to piękne hobby, które nie tylko jest sposobem na spędzanie wolnego czasu, ale też przynosi wymierne korzyści w postaci zdrowego miodu. Wyobraźmy sobie, że za oknem hula zimowy wiatr, a my raczymy się filiżanką aromatycznej herbaty, osłodzonej miodem z własnej pasieki. I mamy już wszystko, by nie dać się podstępnej grypie!

Czy artykuł był przydatny?

Kliknij na gwiazdkę, by zagłosować

Ocena 0 / 5. Liczba głosów 0

Na razie brak głosów. Możesz być pierwszy!

Z forum

Powiązany temat:

Pszczelarstwo
Gość
Dnia 25.04.2019 o 13:21, Krystian233 napisał: np. ze spyoptic ??
zobacz więcej »
Krystian233
Ja  bym się zajął ochroną pasiek. coraz więcej teraz słyszy się o kradzieżach uli - ludzie powinni kupić sobie jakies fotopułapki np. ze spyoptic
zobacz więcej »
Gość
A sorry, myślałam że to Twoja własność ^^
zobacz więcej »
...
Zobacz pozostałe wpisy

Dodaj komentarz

avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o