Tworzona na szybko specustawa budzi wątpliwości myśliwych

Druga specustawa o ASF nie podoba się Polskiemu Związkowi Łowieckiemu. Sprawdźcie, co zarzucają najnowszym przepisom!

Druga specustawa, przyjęta kilka dni temu przez Sejm, wywołała spory protest ze strony środowisk myśliwskich. Myśliwi nie chcą płacić kar za odmowę wykonania odstrzału sanitarnego. Uważają również, że nowe przepisy wywrą destrukcyjny wpływ na polską przyrodę!

Jednym z najbardziej kwestionowanych przez myśliwych zapisów jest ten, który umożliwia powiatowym lekarzom weterynarii, wojewodom oraz ministrom jednoosobowe podejmowanie decyzji dotyczących odstrzału dziko żyjących zwierząt. PZŁ obawia się, że w celu zwalczania choroby zakaźnej mogą być podejmowane decyzje o odstrzale nie tylko dzików, ale też m.in. wilków, rysi czy łabędzi.

specustawa a dziki

Zdaniem PZŁ odstrzelenie dzików nie zmniejszy zagrożenia ASF. W miejsce zdrowych polskich zwierząt przyjdą bowiem chore sztuki z Białorusi i Ukrainy.

– Specustawa kładzie na myśliwych obowiązek odstrzału zwierząt dziko żyjących, a do nich należy kilka tysięcy gatunków chronionych. Nie wprowadza się przy tym żadnych ograniczeń, w zakresie liczby zwierząt do odstrzału oraz terminu jego realizacji – podaje Polski Związek Łowiecki. – Wprowadzenie dokumentu w życie zniszczy dorobek pokoleń naukowców, myśliwych, leśników oraz przyrodników, którzy doprowadzili do odbudowy i stabilizacji populacji wielu gatunków zwierząt i ptaków zagrożonych lub ginących w naszym kraju.

Kolejnym zapisem mocno kwestionowanym przez PZŁ jest obowiązek wykonania odstrzału w strefach, które są objęte ochroną, czyli w parkach narodowych oraz rezerwatach przyrody. Za niewykonanie odstrzału grozić będą kary finansowe. Myśliwi, którzy ustawowo chronią zwierzęta łowne i gospodarują ich zasobami w zgodzie z zarówno zasadami ekologii, jak i racjonalnej gospodarki leśnej, nie godzą się na zostanie egzekutorami.

W projekcie ustawy natomiast nie uwzględnia się żadnych sytuacji uniemożliwiających wykonanie odstrzału, a niewykonanie go obligatoryjnie wiąże się to nałożeniem kary finansowej.

Polski Związek Łowiecki

– Nakładanie kar za odmowę wykonania odstrzału gatunków dziko żyjących, w tym chronionych, to zamach na legalnie funkcjonujące zrzeszenie powołane na drodze ustawy – twierdzą przedstawiciele PZŁ. – Polski Związek Łowiecki jest organizacją działającą blisko 100 lat, organizacją samofinansującą i opierającą się na pracy swoich członków. Polowanie uzależnione jest od wielu niezależnych od człowieka czynników w tym np. atmosferycznych, od okresu wegetacji roślin, faz księżyca itp. W projekcie ustawy natomiast nie uwzględnia się żadnych sytuacji uniemożliwiających wykonanie odstrzału, a niewykonanie go obligatoryjnie wiąże się to nałożeniem kary finansowej.

Według myśliwych zapisy nakazujące odstrzał nie ograniczą rozprzestrzeniania się ASF, gdyż w miejsce odstrzelonych dzików przyjdą kolejne. To szczególnie ważna kwestia na terenach przygranicznych. Na miejsce odstrzelonych, zdrowych polskich dzików z pewnością przyjdą potencjalnie chore dziki z Białorusi czy Ukrainy. A w tych krajach nie są stosowane żadne środki mające na celu zapobieganie rozprzestrzenianiu się wirusa.

 

Powiązane: Walka z ASF: druga specustawa przyjęta przez Sejm!

Komentarze

  1. Niech tak nie stekaja i nie bucza ze im zalezy na ochronie gatunków bo póki co to „zawód” myśliwy jest tylko i wyłącznie traktowany hobbistycznie. Teraz przynajmniej beda wiedzieć ze chodzi o ochronę polskiej gospodarki i doprowadzenie do tego żeby nie wyginela polska swinia z kraju. Ich zdaniem dzik ważniejszy niz dorobek rolnikow? Niech zrezygnują z pseudo strzelania albo niech strzelają jak sie należy a nie wiecznie narzekają ze nie można strzelać nie można wyplacac odszkodowań ito itd. – koniec święte krowy!

  2. tak, a w górach mało kto już pole uprawia, i to przez dziki, bo po co siać sadzić, jak i tak zryją, a potem z wielką łaską wypłacą ci 100 zł odszkodowania za zryte pole, na którym gdyby nie dziki urosło by coś co można by sprzedać za 1000-3000 zł… żenada, w końcu się ktoś może do odstrzału przyłoży, a nie tylko do wódeczki

  3. Ich to powinno się wystrzelać razem z tymi dzikimi. Brak słów zwierzya zniszczy kilka h upraw a oni powiedzą no trudno i wypisza kwiatek na czapkę drobnych i radzi sobie sam!

  4. Jak mają problem z odstrzałami to wystarczy wprowadzić przepisy takie jak np. w USA, kto chce polować wykupuje licencję za 10$ i poluje. I problem dzików i innych szkodników rolnicy rozwiążą sami. I wystarczy nawet żeby ograniczyć obszar polowania do własnego pola.

  5. Legalni kłusownicy na obrzeżach łąk rolników poustawiali ambon i na dodatek zanęcają dziki kukurydzą ,ziemniakami na ich łąkach poryte a za 1 h zrytej łąki proponują 75 zł na trawę a gdzie rekultywacja i zbiory ?zaczynam polować na myśliwych .Handlują dzikami na potęgę a jak przychodzą szacować to kręci nosem bez niczego i na oko a na koniec wpajają rolnikom że to nieużytek ha ha a kim oni ku rwa są tępaki i nieuki zwykłymi kłusownikami płaczki jakie mają prawo żeby naszą własność traktować jak swoje pole do wybiegu leniom nawet polować się nie chce bo po co ma uganiać się za zwierzyną jak zanęci na łące u rolnika a dzik sam mu pod dwururkę podejdzie cwaniaki pilnujcie się wasze ambony będą fruwać po polach i łąkach razem z wami darz bór

Jak karmić prosięta, gdy stracimy maciorę?

Zdarzają się sytuacje, w których prosięta po porodzie nie mają możliwości przyjmowania mleka matki. Jak w takim wypadku je wykarmić?

22 listopada 2016

Walka z ASF: nadchodzi obowiązkowa bioasekuracja!

Ministerstwo rolnictwa wprowadza obowiązkowy program bioasekuracji dla wszystkich hodowców trzody chlewnej w kraju!

2 grudnia 2016

Czy każdy może produkować ziemniaka?

Już we wtorek II Forum Ziemniaczane, skierowane do wszystkich zainteresowanych kondycją polskiego ziemniaka! Dziś poruszamy kwestię prawną.

21 listopada 2016