Ubój tuczników na własne potrzeby tylko w rzeźni?

Ubój tuczników na własne potrzeby - możliwe, że w niedalekiej przyszłości będzie zakazany. Dlaczego?

Od zawsze rolnicy, którzy hodują świnie na własne potrzeby, dokonują uboju samodzielnie na terenie gospodarstwa. Tymczasem istnieje prawdopodobieństwo, że w niedalekiej przyszłości nawet uboju na mięsa dla siebie będą musieli dokonywać w zakładach, które są nadzorowane przez Inspekcję Weterynaryjną.

Wniosek w tej sprawie złożyła do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi Najwyższa Izba Kontroli po kontrolach przeprowadzonych w gospodarstwach rolnych. Według urzędników nawet ubój na użytek własny powinien być nadzorowany przez służby weterynaryjne. Z takim stanowiskiem nie zgadzają się zarówno przedstawiciele samorządów rolniczych, jak i sami zainteresowani.

– Od zawsze, czyli naprawdę od pokoleń bije się u mnie świnie na terenie gospodarstwa. Mój brat jest rzeźnikiem, mięso później jest badane, żadnego zagrożenia nie ma – uważa pan Adam, właściciel gospodarstwa pod Łomżą. Własne wyroby mięsne są o wiele lepsze jakościowo i po prostu smaczniejsze niż te ze sklepu. Zamiast nękać rolników inspekcje powinny lepiej przyjrzeć się produktom w hipermarketach, w których bywa niewiele mięsa. To dużo większe zagrożenie dla konsumentów niż nasze własnoręcznie bite tuczniki.

Ze stanowiskiem NIK nie zgadza się też zarząd Krajowej Rady Izb Rolniczych.

Zamiast nękać rolników inspekcje powinny lepiej przyjrzeć się produktom w hipermarketach, w których bywa niewiele mięsa.

 Adam, właściciel gospodarstwa pod Łomżą

– Wprowadzenie przepisów, które nakazywałyby ubój wyłącznie w rzeźni, jest bezcelowe i spowoduje, że będzie to martwy przepis, który w praktyce i tak będzie przez rolników łamany – komentuje sprawę KRiR. Rolnicy będą dokonywać nielegalnego uboju, a mięsa z tego uboju nie będą mogli poddać badaniom, co może zwiększyć rozprzestrzenianie się chorób o wiele bardziej niż legalny ubój w gospodarstwie.

Faktycznie, jeśli rolnicy będą łamać przepisy i dokonywać uboju nielegalnie, uzyskanego w ten sposób mięsa nie będą mogli zgodnie z prawem nigdzie zbadać. Krajowa Rada Izb Rolniczych nie tylko jednak staje w opozycji do pomysły Najwyższej Izby Kontroli, ale też przedstawia swoje pomysły na rozwiązanie spornej kwestii.

Jednym z nich jest pozostawienie rolnikom możliwości uboju we własnym gospodarstwie, ale za to wprowadzenie nakazu, by uboju dokonywały wyłącznie osoby, które posiadają ku temu właściwe uprawnienia. Według KRiR warto też rozważyć wprowadzenie obowiązku przedubojowego badania tuczników w gospodarstwie, dzięki temu będzie można mieć pewność, że ubój dokonywany jest wyłącznie na świniach w pełni zdrowych.

– Zakaz uboju w gospodarstwie, jeśli faktycznie wejdzie w życie, będzie ograniczeniem naszej wolności – uważa pan Adam, rolnik. – W końcu bijemy świnie u siebie i na własne potrzeby, a mięso wykorzystujemy we własnym gospodarstwie. Ani uzyskanego w ten sposób mięsa, ani wytworzonych wędlin nie sprzedajemy przecież, nie stwarzamy więc żadnego zagrożenia.

Przeczytaj również:

  1. Są pierwsze kary za nielegalny handel trzodą!
  2. Witaminy w żywieniu świń
  3. Mieszanie zbóż na pasze dla trzody chlewnej: co brać pod uwagę?

Guzowata choroba skóry bydła; wirus wznawia aktywność!

Pojawiły się kolejne doniesienia o nowych ogniskach choroby w Europie w 2017 roku. Wirus wznawia aktywność i przerzedza populację bydła. Gdzie?

21 kwietnia 2017

Paratuberkuloza – czy nasze stada bydła są zagrożone?

Paratuberkuloza bydła jest trudna do zdiagnozowania, niemożliwa do wyleczenia i może powodować wysokie straty. Czy nasze krowy są bezpieczne?

24 kwietnia 2017

Jak kształtują się ceny na rynku wołowiny?

Jak przedstawiają się ceny na rynku wołowiny w pierwszym kwartale 2017 r.? Omawiamy trendy w produkcji i eksporcie tego mięsa w Polsce i Unii Europejskiej.

20 kwietnia 2017