Uprawa bezorkowa korzystna dla szkodników glebowych

Wydaje się, że uprawa bezorkowa jest tańsza, a więc lepsza. Jednak niewzruszana gleba staje się idealnym miejscem dla szkodników glebowych. A jeśli potem sadzimy ziemniaki…

Prawie każde działanie człowieka ma swoje dobre i złe strony powiedział nam Mieczysław Łepkowski, specjalista ds. roślin okopowych Wielkopolskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Poznaniu. Uprawa bezorkowa jest tańsza, bo jest mniej zabiegów agrotechnicznych, ale zaniedbana gleba jest znakomitym miejscem dla drutowców (Elateridae) i pędraków (Melolonthinae). Jeśli do takiej gleby wysadzimy ziemniaki, problem może być bardzo duży.

Rozwojowi drutowców sprzyja uprawa bezorkowa, minimalizacja podorywek i orek oraz duże zachwaszczenie gleby. Nie niepokojone, czasem przez kilka lat, znakomicie się mnożą.

Larwy drutowców wżerają się w miąższ bulwy ziemniaka i drążą kanały.

Mieczysław Łepkowski, specjalista ds. roślin okopowych Wielkopolskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Poznaniu

Drutowce do życia potrzebują wody wyjaśnia Mieczysław Łepkowski. Rozkład temperatur i opadów atmosferycznych w sezonie wegetacyjnym jest niestabilny. Larwy drutowców są hydrofilne, czyli potrzebują wody. Gdy jest susza, znajdują ją w bulwach ziemniaków lub buraków.

Nawet niski poziom zagęszczenia gleby przez larwy (poniżej 10 larw/m² pola) może spowodować duże straty ekonomiczne. W wyniku zmiany profilu przeznaczania ziemniaków, szczególnie widoczne to jest w produkcji na cele przetwórstwa, gdzie uszkodzenia nie są tolerowane (próg szkodliwości wynosi 6 larw/m²).

Larwy drutowców wżerają się w miąższ bulwy ziemniaka i drążą kanały wyjaśnia pan Mieczysław. Tak uszkodzone bulwy nie nadają się ani do spożycia, ani do celów przemysłowych. Na dodatek uszkodzone bulwy są jeszcze bardziej narażone na wtórne porażenie chorobami bakteryjnymi i grzybowymi.

W naszym kraju straty spowodowane żerowaniem larw wynoszą obecnie średnio od 5 do 35% plonu, lecz zdarzają się straty sięgające nawet 50% zbieranych bulw. Tak się może zdarzyć, jeśli ziemniaki były uprawiane na polu odłogowanym lub po zagospodarowanym użytku zielonym.

Uszkodzone bulwy są jeszcze bardziej narażone na wtórne porażenie chorobami bakteryjnymi i grzybowymi.

Mieczysław Łepkowski, specjalista ds. roślin okopowych Wielkopolskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Poznaniu

Proponuję rolnikom, którzy mają wątpliwości, żeby w sezonie poszli na kilkuletnie nieużytki i spojrzeli jak wygląda ziemia: ile jest otworów po szkodnikach i jak rośliny bywają wciągane do środka dodaje Mieczysław Łepkowski. To, co dzieje się na nieużytkach, dzieje się na każdym terenie zaniedbanym agrotechnicznie. Kiedyś, gdy orano pole, nad odkładaną skibą unosiła się chmara ptaków wydziobujących szkodniki. Przy uprawie z niewielką ilością orki i podorywki te szkodniki zostają w glebie.

Problemem jest także fakt, że nie ma wielu środków ochrony roślin, które mogłyby pomóc w zwalczaniu szkodników glebowych.

Na ten moment producenci mają do wyboru tylko jeden sposób chemicznego zwalczania szkodników glebowych – zaprawianie bulw zaprawą Prestige Forte 370 FS (w dawce 60 ml/100 kg bulw) w trakcie sadzenia – w formie oprysku bulw na przenośniku taśmowo-czerpakowym przy użyciu zaprawiarki radzi pan Mieczysław. Wciąż najważniejszym zadaniem jest umiejscowienie uprawy ziemniaków tam, gdzie jest mała liczebność larw szkodników.

Kup min. 3 j.s. RGT JakuzziKup teraz a czwartą dostaniesz za 1 zł netto!

Eksport pszenicy na niskim poziomie

Czy polskim eksporterom uda się nadrobić ten słaby wynik?

17 czerwca 2019

Bezumowne użytkowanie gruntu to nadal problem?

Nielegalny zasiew w woj. zachodniopomorskim! Rolnicy są zaniepokojeni!

17 czerwca 2019

Jaki traktor jako pomocniczy?

Dowiedz się więcej!

4 lipca 2019