Ile wiesz o zwyczajach wielkanocnych w różnych regionach Polski?

fot. Nowa

Ile regionów, tyle zwyczajów świątecznych. Wielkanoc w różnych regionach Polski jest kolorowa, wesoła i pełna tradycji. Jednak w tym wszystkim należy pamiętać o tym, co jest najważniejsze – o celebracji zmartwychwstania Jezusa Chrystusa.

Jak wygląda Wielkanoc w różnych regionach Polski?

Wydawać by się mogło, że o tradycjach związanych ze świętami Wielkiej Nocy wiemy wszystko. Jednak nic bardziej mylnego. Śmigus-dyngus, święcenie pokarmów albo dzielenie się jajkiem to tylko wierzchołek góry przepięknych zwyczajów – często niestety zapomnianych lub niedocenianych. Polska jest niezwykle bogata w różne piękne obrzędy, o których dziś Wam opowiemy.

Dlaczego Kujawiacy zakopują garnek z żurem?

Jak Polska długa i szeroka, w każdym regionie obecne są i kultywowane wielowiekowe tradycje. Wiele z nich jest pozornie podobnych, inne całkowicie różnią się od siebie. I mimo, że w dzisiejszych czasach często mówi się o odejściu od tradycji, część z nich jest wciąż głęboko w nas zakorzeniona, nawet, jeśli nie do końca zdajemy sobie z tego sprawę.

Dlaczego Ślązacy po poświęceniu palmy jedzą z niej bazie?

Wiele zwyczajów, czasem jeszcze praktykowanych w regionach (niekiedy tylko w jednej miejscowości w Polsce) są zupełnie nieznane w innych częściach kraju. Inne z kolei rozprzestrzeniły się na okoliczne rejony. Chcielibyście je poznać – skąd pochodzą i co oznaczają?

W Małopolsce w nocy z pierwszego na drugi dzień świąt ludzi odwiedzają Mickiewiczowskie Dziady. Trzeba je przekupić, aby odeszły. Czym?

Dlaczego Kujawiacy zakopują garnek z żurem, a Ślązacy po poświęceniu palmy jedzą z niej bazie? Te i wiele innych zwyczajów przedstawiamy Wam dzisiaj w specjalnej, świątecznej galerii. Zapraszamy!

https://www.agrofakt.pl/wp-content/uploads/2018/03/wielkanoc-w-roznych-regionach-polski-zurek.jpg
>
Ile wiesz o zwyczajach wielkanocnych w różnych regionach Polski?

Wielkanoc na Kujawach

Jedną z najciekawszych i jednocześnie zadziwiających tradycji jest pogrzeb śledzia i żuru. A do tego – przed laty odprawiany w sposób całkiem widowiskowy. Wszystko po to, by rozliczyć się z Wielkim Postem. Podczas postu nie jadano mięsa, ani między innymi nabiału. Dieta ograniczała się wobec tego wyłącznie do potraw rybnych i właśnie żurku.

Gdy kończył się Wielki Post, mieszkańcy zakopywali garnki z żurem, odprawiając im swoisty pogrzeb. Działo się to najczęściej w piątek wieczorem lub w Wielką Sobotę z samego rana. Była to swoista „zemsta” za post na uprzykrzonym jadle, która oznaczała dla niego pokutę.

Ze śledziem rozprawiano się dużo ostrzej. Był przybijany do drzewa wielkim gwoździem. Wybierano oczywiście najbardziej dorodnego, aby ukarać śledzie za to, że trzeba było je jeść przez cały post. Zwyczaj ten jest o dziwo nadal praktykowany w niektórych miejscach, na festynach i nie jest wcale zapomniany.

1 / 6

 

Google NewsObserwuj nas w Google News. Bądź na bieżąco!

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *