Zima: zmiany temperatury mogą nas słono kosztować!

Download PDF

Nie od dziś wiadomo, że zima w Polsce lubi zaskakiwać, a pogoda zmienia się jak w kalejdoskopie. W ostatnim miesiącu roku bywało ciepło, wietrznie i deszczowo. W drugiej połowie grudnia temperatury osiągały bardzo wysokie wartości jak na tę porę roku, a końcówka 2015 r. przyniosła z kolei znaczne ochłodzenie. Nagły i gwałtowny spadek temperatury powietrza spędza teraz sen z powiek niejednemu rolnikowi.

Od kilku dni rolnicy w całej Polsce z niepokojem spoglądają na słupki rtęci. Panujące obecnie intensywne mrozy mogą bowiem ujemnie odbić się na stanie roślin, a także spowodować ogromne spustoszenia na polach. Niespotykany wzrost temperatur w grudniu był korzystny dla wegetacji roślin ozimych, zwłaszcza zbóż, i nie zdążył zahartować budzącej się powoli do życia przyrody przed falą nadchodzącego zimna.

W 2012 r. w kujawsko-pomorskim wymarzły wszystkie oziminy. Nie muszę dodawać, jakie straty ponieśli rolnicy.

Ryszard Kierzek, rolnik z Janowca Wielkopolskiego

– Przymrozki są dopiero od kilku dni i na chwilę obecną ciężko cokolwiek powiedzieć – mówi Ryszard Kierzek, rolnik z Janowca Wielkopolskiego (woj. kujawsko-pomorskie). – W kujawsko-pomorskim na razie śniegu nie ma, natomiast od kilku dni temperatury powietrza w nocy gwałtownie spadły i miejscami wynoszą od -14 do -16°C. Ciężko na tą chwilę oszacować, czy i jakiej wielkości będą straty. Na szczęście nie ma wiatru, a za kilka dni zapowiadają ocieplenie – dodaje.

Ryszard Kierzek pamięta jednak skutki bezśnieżnej zimy sprzed kilku lat.

– W 2012 r. w kujawsko-pomorskim wymarzły wszystkie oziminy – mówi rolnik. – Nie muszę dodawać, jakie straty ponieśli rolnicy. Pogoda okazała się zabójcza dla upraw. Musiałem przesiać prawie 40 ha, a koszt przesiania 1 ha kosztował mnie prawie 500 zł, więc łatwo policzyć, ile straciłem.

Śnieg uchroni uprawy.

Opady śniegu przy gwałtownych spadkach temperatury mogą okazać się zbawieniem dla upraw ozimych.

W poszczególnych częściach kraju sytuacja prezentuje się jednak różnie. Na chwilę obecną w woj. dolnośląskim nie jest jeszcze najgorzej. Niskim temperaturom towarzyszyły bowiem opady śniegu, które mogą okazać się zbawieniem dla upraw ozimych. Zdecydowanie gorsza sytuacja występuje w rejonach bez jakiejkolwiek okrywy śnieżnej. Stopień uszkodzenia roślin będzie można jednak sprawdzić dopiero po ustąpieniu mrozów.

– Na moim polu nie jest źle, na szczęście spadł śnieg i dopiero pojawiły się przymrozki, ale tam gdzie śniegu nie ma, to może być tragedia – mówi Waldemar Barabasz, rolnik z Rękowa, wsi leżącej na Dolnym Śląsku. – Jak na razie jestem spokojny i dobrej myśli, bo pod koniec tygodnia temperatury mają wzrosnąć – dodaje.

Na szczęście zmiany w pogodzie następują dość szybko. Zgodnie z zapowiedziami synoptyków już pod koniec tego tygodnia nastąpi nieznaczne ocieplenie, a temperatura powietrza ma wzrosnąć nawet do kilku stopni powyżej 0°C. Czy styczniowe przymrozki spowodują straty na polskich polach? Tego zapewne dowiemy się już wkrótce!

Czy artykuł był przydatny?

Kliknij na gwiazdkę, by zagłosować

Ocena 0 / 5. Liczba głosów 0

Na razie brak głosów. Możesz być pierwszy!

Dodaj komentarz

avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o