Jesienne czy wiosenne zwalczanie chwastów w zbożach?

Download PDF

Każdy producent zbóż staje przed dylematem wyboru właściwej strategii zwalczania chwastów. Nie chodzi tu o wybór zestawu konkretnych środków ochrony roślin, tylko o kluczowe pytanie dotyczące wariantu ochrony herbicydowej. Generalnie wybierać można pomiędzy 3 systemami ochrony: jesiennej, wiosennej bądź też jesiennej z uwzględnieniem poprawkowych zabiegów wykonywanych wczesną wiosną. Każda z tych możliwości ma swoje zalety i wady i jest stosowana przez rolników. Postaram się odpowiedzieć na pytanie, który z wariantów jest optymalny w zastosowaniu praktycznym. 

Główną zaletą wariantu jesiennego z możliwością poprawek wiosennych jest korzystny stosunek efektywności zabiegu do relatywnie niskiego kosztu jego wykonania. Zabieg przeprowadzony w okresie jesiennym na plantacji zbóż ozimych w terminie posiewnym lub też powschodowym zwalcza chwasty wschodzące lub będące w początkowych stadiach rozwojowych – w okresie ich największej wrażliwości na zastosowane substancje aktywne wchodzące w skład herbicydów. Bardzo wcześnie eliminujemy ich konkurencję w stosunku do zbóż, zarówno o wodę, jak i składniki pokarmowe. Zbyt duża kompensacja chwastów, których nie zwalczymy jesienią może powodować pogorszenie zimotrwałości pszenicy.

Zbyt duża kompensacja chwastów, których nie zwalczymy jesienią może powodować pogorszenie zimotrwałości pszenicy.

– Niestety w 2015 r. nie wszystkim producentom udało się przeprowadzić skuteczny zabieg herbicydowy. Było to spowodowane długotrwałą suszą, a co za tym idzie i nadmiernym zbryleniem gleby w okresie siewu ozimin i planowanego terminu aplikacji środków ochrony roślin. Sucha jesień i opóźnione wschody nie sprzyjały skutecznemu zwalczaniu chwastów. Także niektórym, którzy zasiali pszenicę bardzo późno, np. po zbiorze buraków, nie udało się zastosować herbicydów. To miało negatywny wpływ na zachwaszczenie pszenicy i innych zbóż – podkreśla Grzegorz Klusek z ODR Modliszewice.

Istnieje też grupa rolników, na ogół tych, gospodarujących na mniejszych areałach, którzy tradycyjnie już wszystkie zabiegi przeprowadzają wiosną. Należy jednak pamiętać, iż w tym okresie bardzo często mamy do czynienia z niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi (niskie temperatury, przymrozki, obfite deszcze), które nie tylko zmniejszają efektywność ochrony, ale często utrudniają jej przeprowadzenie. Oczywiście i w takiej sytuacji możliwe jest pełne zwalczenie chwastów, ale należy wtedy zastosować najwyższe zalecane dawki substancji aktywnej lub też mieszaniny kilku preparatów, co nie zawsze jest korzystne ekonomicznie.

Jesienią bardzo wcześnie eliminujemy konkurencję chwastów w stosunku do zbóż, zarówno o wodę, jak i składniki pokarmowe

Zabiegi przeciwko chwastom wiosną jesienią także z możliwością poprawek wiosną chroni zboża przed chwastami

To kolejny argument przemawiający za stosowaniem zabiegów herbicydowych i jesiennych i wiosennych.

– Należy także pamiętać, iż chwasty w zbożach ozimych pojawiają się i jesienią i wiosną – dodaje Klusek. Z uwagi na wysokie wymagania nawozowe pszenicy ozimej, na jej plantacji panują korzystne warunki dla chwastów azotolubnych. Dlatego pszenica jest często bardzo zagłuszana przez chwasty. To kolejny powód przemawiający za przeprowadzeniem zabiegu herbicydowego wczesną wiosną.

Niestandardowy układ pogody, susza – deficyt wody w ubiegłym roku był blisko 300% wyższy niż w wieloleciu, a także opóźnione wschody albo w ogóle uniemożliwiły wykonanie zabiegu, albo też ograniczyły jego skuteczność. Te niekorzystne jesienne warunki bez wątpienia przełożą się na większą niż zwykle obecność chwastów na polach. Dodatkowo stosowane przez wielu producentów uproszczenia w uprawie gleby sprzyjać będą rozwojowi chwastów szczególnie tych uciążliwych, takich jak perz i stokłosy. Spodziewana jest duża ich presja.

Należy także pamiętać, iż chwasty w zbożach ozimych pojawiają się i jesienią i wiosną.

Grzegorz Klusek, ODR Modliszewice

– Niezależnie od tego czy wykonano zabieg jesienny czy nie, wczesną wiosną niezbędna jest lustracja plantacji – mówi Radosław Grzelak doradca ds. produkcji i ekonomiki wsi. – Podczas monitoringu należy określić zarówno skład gatunkowy chwastów, jak i ich fazy rozwojowe. Ta wiedza pozwoli na wybór skutecznego preparatu, określenie jego dawki oraz terminu oprysku. Ekosystem chwastów na polach uprawnych jest niezwykle różnorodny. Wszelkie decyzje dotyczące doboru herbicydów należy zacząć od oceny występujących na danym stanowisku gatunków. Umożliwia to dobranie preparatu lub mieszaniny różnych produktów zapewniających pokrycie najszerszego spektrum występujących na plantacji chwastów.

Często zdarza się, że ważny gatunek nie jest kontrolowany przez herbicyd, szybko rozprzestrzenia się na polu i staje się dominujący. Z taką sytuacją mamy do czynienia w przypadku stokłos i perzu. Należy pamiętać, iż chwasty, które wzeszły już jesienią i dobrze przezimowały są zdecydowanie odporniejsze na działanie substancji aktywnej od tych, które są w tych samych fazach rozwojowych, ale pojawiły się na polu dopiero na wiosnę. W takich sytuacjach niezbędne jest zastosowanie maksymalnych dawek preparatów chwastobójczych.

Nie warto jednak pozostawiać łanu zbóż bez oprysku do wiosny, gdyż może to doprowadzić to do spadku plonu.

Witold Laszkowicz rolnik z woj. Wielkopolskiego

Jeżeli chodzi o chwasty dwuliścienne (gwiazdnica pospolita, rumian polny, tasznik pospolity, przytulia czepna, bratek polny, chaber bławatek) na rynku znajdziemy szeroką gamę produktów przeznaczonych do ich zwalczania.

– Poważnym problemem jest wspomniana wcześniej stokłosa i perz – twierdzi Piotr Antoniak z woj. Lubelskiego. – Gdy na plantacji mamy do czynienia z dużą presją stokłosy i miotły, a perz przestaje występować punktowo, wybór odpowiedniego preparatu staje się niezwykle ograniczony. Tak naprawdę w przypadku występowania tych chwastów jedynym możliwym rozwiązaniem jest zastosowanie preparatu zawierającego związki z grupy pochodnych sulfonylomocznika. Preparaty takie, wyjątkowo skutecznie eliminują te chwasty. Szczególnie dobre efekty uzyskujemy, gdy chwasty dwuliścienne znajdują się w fazie 3–5 liści, miotła zbożowa i stokłosa w fazie 2–4 liści, a perz w fazie 3–5 liści. W połączeniu z adiuwantami wykazuje znacznie skuteczniejsze działanie. W celu równoczesnego zwalczania większej liczby chwastów zalecany jest do łącznego stosowania z innymi herbicydami.

Należy jednak pamiętać, iż rezultat każdego zabiegu uzależniony jest od wielu czynników.

Zboża odchwaszczone jesienią są mniej wrażliwe na przemarzanie, a wiele preparatów zastosowanych jesienią ma działanie przedłużone i spełnia swoje zadanie jeszcze w okresie wiosennym

Wielu rolników, na ogół tych, gospodarujących na mniejszych areałach, tradycyjnie już wszystkie zabiegi przeprowadza wiosną.

– Jednym z nich jest temperatura – mówi Witold Laszkowicz rolnik z woj. Wielkopolskiego. – W przypadku substancji aktywnej sulfosulfuronu wyższa wilgotność gleby i powietrza oraz temperatura powyżej 10ºC istotnie zwiększa skuteczność działania substancji aktywnej. Opady deszczu występujące później niż w 4 godziny po zabiegu nie wpływają na skuteczność działania środka. Przedłużająca się wiosna, zbyt długi okres niskich temperatur oraz trudności z wjazdem w pole, gdy jest mokro, jak miało to miejsce tego roku, uniemożliwiają często przeprowadzenie zabiegów herbicydowych w okresie wiosennym. Nie warto jednak pozostawiać łanu zbóż bez oprysku do wiosny, gdyż może to doprowadzić to do spadku plonu.

Zwalczanie chwastów warto wykonywać nie tylko w jęczmieniu i pszenicy, ale także w pszenżycie i życie.

Zboża odchwaszczone jesienią są mniej wrażliwe na przemarzanie, a wiele preparatów zastosowanych jesienią ma działanie przedłużone i spełnia swoje zadanie jeszcze w okresie wiosennym. Jedynie w zbożach zasianych bardzo późno (po 15 października) powinno się zrezygnować z odchwaszczania jesiennego, gdyż zachodzi ryzyko, że mogą się nałożyć stresy odczuwalne przez rośliny z powodu zastosowania herbicydu i nadejścia mrozów. Wiosenny termin zwalczania chwastów należy traktować jako alternatywę także w przypadku złych warunków atmosferycznych w okresie jesieni – długotrwałe opady, które mogą powodować przemycie w głąb substancji aktywnej lub przedłużająca się susza powodująca nadmierne zbrylenie gleby.

miotla-zbozowa_85635_464_378823

Większość uciążliwych chwastów zbóż ozimych to rośliny zimujące lub ozime. (fot. AgroFoto.pl, użytkownik: damiano32)

Zwalczanie chwastów warto wykonywać nie tylko w jęczmieniu i pszenicy, ale także w pszenżycie i życie. Najsłabszą zdolnością samoobrony przed zachwaszczeniem jesiennym, zwłaszcza w przypadku wczesnych siewów, ma pszenica ozima. Mało konkurencyjne jest również pszenżyto ozime. Najlepszą zdolność samoregulacji posiada żyto ozime.

Należy pamiętać, iż chwasty, które wzeszły już jesienią i dobrze przezimowały są zdecydowanie odporniejsze na działanie substancji aktywnej od tych, które są w tych samych fazach rozwojowych, ale pojawiły się na polu dopiero na wiosnę.

Większość uciążliwych chwastów zbóż ozimych to rośliny zimujące (np. miotła zbożowa, tomka oścista, przytulia czepna, chaber, mak, rumianowate, bodziszek) lub ozime (np. stokłosa polnażytnia). Chwasty te wschodzą i dobrze się ukorzeniają już jesienią, zimą nie wymarzają, a w okresie zimowych ociepleń rosną i stanowią konkurencję dla zbóż pobierając z gleby składniki pokarmowe. Szczególnie niebezpieczne są miotła zbożowa i przytulia czepna, gdyż w okresie wegetacji wyrastają z nich trudne do zwalczenia wiosną najdorodniejsze chwasty.

– O skuteczności zabiegów jesiennych w dużym stopniu decyduje przygotowanie pola do siewu – radzi Radosław Grzelak. – Gleba powinna być staranie doprawiona, a siew powinien być wykonany na jednakową wysokość. Jest to szczególne ważne przy stosowaniu herbicydów przedwschodowych – herbicyd nie może mieć kontaktu z kiełkującym ziarniakiem, aby nie spowodował jego uszkodzeń.

Sposobów zwalczania chwastów jest kilka.

przytulia-czepna_137463_464_366954

Chwasty takie jak przytulina czepna wschodzą i dobrze się ukorzeniają już jesienią, zimą nie wymarzają, a w okresie zimowych ociepleń rosną i stanowią konkurencję dla zbóż pobierając z gleby składniki pokarmowe. (fot. AgroFoto.pl, użytkownik: InspektorGrzegorz)

– Jesienne zabiegi herbicydowe można wykonać zwykle 3–5 dni po siewie lub po wschodach, lub od fazy 2–4 liści – tłumaczy Grzegorz Mateusiak z woj. łódzkiego. – Miotłę zbożową można zwalczyć także w okresie spoczynku wegetacyjnego, gdy nie ma okrywy śnieżnej, a temperatura jest wyższa niż minus 30°C.

Decydujący wpływ na skuteczność zabiegów przed wschodowych ma odpowiednia wilgotność gleby. Gdy oprysk jest wykonany na glebę przesuszoną i brak wilgoci utrzymuje się dłużej, należy zrezygnować z zabiegu przed wschodowego i zdecydować się na zabieg po wschodowy. Przy stosowaniu preparatu zawsze należy kierować się informacją zawartą na etykiecie preparatu.

Rolnicy coraz częściej mają okazję zauważyć, że wiele gatunków chwastów uodporniło się na tę samą grupę herbicydową, co związane jest z ich stosowaniem w wielu uprawach.

Należy pamiętać, że zboża ozime są bardziej narażone na zachwaszczenie niż jare, gdyż w oziminach chwasty wschodzą zarówno jesienią, jaki i wiosną. Większość chwastów w zbożach ozimych wschodzi jesienią w temperaturze niskiej, nieprzekraczającej 2–4°C.

Rolnicy coraz częściej mają okazję zauważyć, że wiele gatunków chwastów uodporniło się na tę samą grupę herbicydową, co związane jest z ich stosowaniem w wielu uprawach. Ważna jest więc znajomość historii chemicznych zabiegów ochronnych danego pola, konieczność przestrzegania rotacji danego środka oraz stosowanie właściwego płodozmianu.

Doboru herbicydu należy dokonać w oparciu o znajomość historii pól i spodziewanego zachwaszczenia w przypadku zabiegów doglebowych lub w oparciu o umiejętność rozpoznawania gatunków w młodych fazach rozwojowych w przypadku zabiegów nalistnych.

Przeczytaj również:

  1. Łódzkie: oziminy nie wschodzą!
  2. Chwasty w oziminach. Które zboża najlepiej sobie radzą?
  3. Ślimaki zjadają wschodzące oziminy
Czy artykuł był przydatny?

Kliknij na gwiazdkę, by zagłosować

Ocena / 5. Liczba głosów

Prezentowane informacje w zakresie środków ochrony roślin zawarte w serwisie www.agrofakt.pl nie zawierają pełnej treści etykiet-instrukcji stosowania. Ze środków ochrony roślin należy korzystać z zachowaniem bezpieczeństwa. Przed każdym użyciem przeczytaj informacje zamieszczone w etykiecie i informacje dotyczące produktu. Zwróć uwagę na zwroty wskazujące rodzaj zagrożenia oraz przestrzegaj środków bezpieczeństwa zamieszczonych w etykiecie.

Dodaj komentarz

avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o