Rolnictwo i śląska tradycja, czyli rozmowy w Głogówku

Związek Śląskich Rolników to organizacja pozarządowa, politycznie niezależna, posiadająca status organizacji pożytku publicznego. Jak co roku w styczniu, związek rozpoczyna cykl zebrań swoich członków w opolskich powiatach. Na spotkanie sprawozdawczo-informacyjne w Głogówku przyszło około 150 osób.

Związek Śląskich Rolników w Opolu

fot. Mariusz Drożdż

Związek Śląskich Rolników w Opolu

Związek Śląskich Rolników – trzy dekady działania

Klaudia Kluczniok ze Związku Śląskich Rolników podkreśla, że ZŚR istnieje już od 29 lat. Tym samym jest jednym z najdłużej działających stowarzyszeń tego typu w Polsce. Związek promuje region opolski, realizując przy tym wizję: Nowoczesne rolnictwo z zachowaniem śląskiej tradycji.

Bernard Dembczak

fot. Mariusz Drożdż

Bernard Dembczak, przewodniczący Związku Śląskich Rolników

Rolnictwo jest bardzo dynamicznym działem gospodarki – dopowiada Bernard Dembczak, prezes Związku Śląskich Rolników. – Jestem członkiem naszej organizacji już dosyć długo i dlatego wiem, jak wyglądała działalność ZŚR kiedyś, a jak wygląda dziś. Sporo się zmieniło. Przed nami wiele nowych wyzwań, a co ważnezainteresowanie przynależnością do związku jest duże, więc chyba jesteśmy potrzebni.

Pilnowanie interesów

Doroczne spotkania są okazją do podsumowania minionego sezonu oraz zaprezentowania rolnikom bogatej oferty firm dostarczających im środki do produkcji. Organizacja reprezentuje śląskich rolników i stoi na straży rolniczych interesów. W miarę swoich możliwości stara się rozwiązywać nurtujące ich problemy i oferować usługi doradcze.

Klaudia Kluczniok

fot. Mariusz Drożdż

Klaudia Kluczniok, Związek Śląskich Rolników

– Wiadomo, że w tym roku najważniejszy jest problem ASF-u i niskich cen skupu za trzodę chlewną – mówi Klaudia Kluczniak. – To jest w tej chwili największa bolączka rolników, dlatego że bardzo dużo naszych członków to hodowcy. Spotkania są dobrą okazją, by takie tematy poruszać i wspólnie zastanawiać się nad próbą ich rozwiązania.

Na omówieniu problemów i zebraniu wniosków się nie kończy. Klaudia Kluczniok podkreśla, że niezwykle ważnym aspektem działania stowarzyszenia jest pośrednictwo, mediacja.Jesteśmy przekaźnikiem naszych problemów rolniczych do władz. Przede wszystkim regionalnych, ale jeśli uda się we współpracy z jakimiś innymi organizacjami, to także wyżej. Współpracujemy i z izbami rolniczymi, i – poprzez izby – z samym ministerstwem.

Cenne rozmowy i wymiana doświadczeń

Tomasz Nosol, hodowca tuczników z Mionowa, podkreśla wartość takich cyklicznych zgromadzeń. Docenia przede wszystkim możliwość wymiany doświadczeń i spostrzeżeń. Zwraca również uwagę, że dzięki takim działaniom po prostu łatwiej się pracuje. To są rozmowy dotyczące konkretnych branż, konkretnych tematów, jakieś wspólne wyjazdy – wymienia Nosol. – Wszystko idzie w takim kierunku, aby można było efektywniej działać razem. Jest możliwość kontaktu, podjęcia różnych zagadnień, różnych rozwiązań.

Rolnicy z ZŚR przy wspólnym stole

fot. Mariusz Drożdż

Rolnicy z ZŚR przy wspólnym stole

Piotr Mika, rolnik z Nowych Kotkowic, regularnie uczestniczy przede wszystkim w spotkaniach dotyczących szkoleń. – Jeździmy na wyjazdy studyjne, z których czerpiemy wiedzę. Poza tym uczestniczymy też na przykład w wystawach czy wycieczkach – mówi Mika. – Zapisałem się na spotkanie dotyczące nowego prawa wodnego. Chcę mieć pełną wiedzę na ten temat.

Szkolenia, wyjazdy, wspólnota

Szkolenia organizowane przez Związek Śląskich Rolników chwali również Gerard Grohlich, rolnik z Olbrachcic. – Oprócz działań edukacyjnych na miejscu, ZŚR organizuje również wyjazdy zagraniczne. Kiedyś wyjeżdżaliśmy na przykład do Niemiec – mówi Grohlich. – To były bardzo fajne szkolenia. Można się było wiele nauczyć, dużo podpatrzeć od zachodnich sąsiadów – wspomina.

Ważnym aspektem funkcjonowania stowarzyszenia jest wspólne spędzanie wolnego czasu. Bernard Dembczak, prezes Związku Śląskich Rolników, podkreśla, że oprócz reprezentowania interesów rolników, organizowania szkoleń i informowania o sprawach bieżących, bardzo ważne jest po prostu bycie razem. – Spędzamy wspólnie czas na imprezach, grillach, wyjazdach. To bardzo jednoczy i jest dobrą okazją do poznania ciekawych ludzi i miejsc.

Dziedzictwo pokoleń

Diana Gach

fot. Mariusz Drożdż

Diana Gach, rolniczka z ZŚR

Progi ZŚR coraz częściej przekraczają ludzie młodzi, dopiero rozpoczynający swoją przygodę z branżą agro.ZŚR jednoczy wszystkich okolicznych rolników, bez względu na wiek – mówi Diana Gach, młoda rolniczka z Mechnicy. – Spotkania związku to świetna okazja, by podzielić się doświadczeniami z poprzedniego roku oraz opowiedzieć o planach na nadchodzący sezon. Bycie członkiem ZŚR to same profity. Wyjeżdżamy na szkolenia, możemy się spotkać z klientami i po prostu z nimi porozmawiać w trochę spokojniejszych okolicznościach niż ma to miejsce w trakcie sezonu. Gerard Grohlich dodaje, że warto organizować się w rozmaite stowarzyszenia nie tylko ze względu na możliwość poznania nowych ludzi i zdobycia umiejętności – rolnicy powinni się zrzeszać, „bo w jedności siła”, przypomina.