Ceny polskich jabłek problemem dla czeskich sadowników

Czeska produkcja jabłek jest nieporównywalnie mniejsza od polskiej. Bezpośrednie sąsiedztwo w ramach wspólnego, europejskiego rynku powoduje, że kraj ten jest bardzo podatny na wpływy polskiego sektora sadowniczego. Także i w tym roku ceny polskich jabłek namieszały na rynku naszych zachodnich sąsiadów.
Ceny jabłek w Czechach spadły w tym roku w hurcie o kilka koron za kilogram. Handlowcy oferują za nie do 10 koron, czyli około 1,85 zł, zaś sklepy sprzedają je nawet trzy razy drożej. Jednakże czeskich sadowników miażdżą ceny polskich jabłek, które są niskie. Ponadto Czechom brakuje zaplecza magazynowego dla produkowanych przez siebie owoców. A produkcja jabłek w Czechach pod względem wielkości w tym roku szacowana jest na 111 tysz. 972 tony. To daje nieco ponad 3% szacunkowej produkcji w Polsce.
Spis treści
Z czego wynikają problemy czeskich sadowników?
W obecnym sezonie skumulowało się kilka czynników, które spowodowały problemy w czeskiej produkcji jabłek. Pierwszy z nich to rosnące, jak i w innych krajach, koszty produkcji opakowań, energii, paliwa, nawozów i środków ochrony roślin.
Kolejny problemem, jaki dotyka wielu czeskich sadowników, to brak chłodni, w których mogli by oni przechowywać zebrane przez siebie owoce w oczekiwaniu na lepsze ceny jabłek w Czechach.
Kłopotliwe stają się też wymagania sieci handlowych. Nierzadko chcą one od producentów dostarczania owoców do oddziałów lub centrów dystrybucyjnych rozmieszczonych w całych Czechach. Nie pozwalają one jednak na bezpośrednie dostawy do swoich sklepów. Jednocześnie oferują za owoce stawki tak niskie, że nierzadko nie pokrywają one kosztów produkcji.
Jednak gwoździem do trumny dla wielu sadowników okazały się być niskie ceny jabłek w Czechach związane z konkurencją owoców z Polski, z której trafia najwięcej jabłek na tamtejszy rynek. Klienci w Czechach przy wyborze towaru kierują się ceną, która jest wyraźnie niższa w przypadku polskich jabłek.
Ceny polskich jabłek i ich skutki dla sadownictwa w Czechach
Obecny trudny sezon doprowadzi do tego, że w Czechach upadną kolejne gospodarstwa sadownicze, a ich właściciele przebranżowią się i zaczną uprawiać np. rzepak czy inne rośliny oleiste na które obecnie jest duży popyt. Nieliczne gospodarstwa sadownicze inwestują w nowoczesne chłodnie a także w infrastrukturę do małego przetwórstwa np. w cydrownie. Dzięki tym ruchom będą w stanie zagospodarować część swoich zbiorów i po przetworzeniu sprzedać z większym zyskiem niż owoce surowe.
Sieci handlowe proponują sadownikom przestawienie się na produkcję ekologiczną i wspomagają ich w tym procesie. Ponadto doradzają im, jak pakować owoce, aby były bardziej atrakcyjne. W wielu przypadkach przyniosło to wymierne rezultaty, ponieważ sadownicy którzy podjęli się takiej współpracy, zwielokrotnili swoje wyniki ekonomiczne.
Ważnym dla czeskich sadowników jest też nakłonienie klientów, by przy wyborze towaru kierowali się nie tylko ceną, ale także pochodzeniem. Ważną kwestię stanowi kupowanie większej ilości produktów krajowych, tak jak robią to konsumenci w krajach zachodniej Europy.
Zobacz również:
Ceny jabłek deserowych
źródła: archynewsy.com, czso.cz, agriculturejournals.cz









