Chiński rynek owoców — dla kogo?

fot. Adobe Stock

Chiński rynek owoców to łakomy kąsek dla producentów z całego świata. A w eksporcie do Chin niebagatelną rolę odgrywają kraje z półkuli południowej. Jednym z nich jest RPA, która intensywnie rozwija eksport do południowo-wschodniej Azji.

Chiński rynek owoców jest bardzo chłonny i to pomimo faktu, że kraj ten jest jednym z największych na świecie producentów owoców. Jest to zasługa olbrzymiej populacji tego kraju, która powoduje, że zapotrzebowanie na owoce musi być zaspokajane również importem.

Reklama

RPA celuje w chiński rynek owoców

chiński rynek owoców

Chiński rynek owoców uzupełnia importem zapotrzebowanie

Chiny, a także Indie to dwa największe rynki, na których wzrasta popyt na jabłka i gruszki z Republiki Południowej Afryki. W ubiegłym roku sprzedaż jabłek z RPA w Chinach praktycznie podwoiła się w porównaniu z rokiem 2020. Zbliżyła się mianowicie do poziomu 1 mln kartonów.

W obecnym roku pierwsze jabłka odmiany Royal Gala z RPA pojawiły się na chińskim rynku na początku marca. To był początek nowego sezonu południowoafrykańskich jabłek w Chinach w 2022 r. Następnie do Chin trafi odmiana Fuji. Z kolei dostawy gruszek czekają na zielone światło z rozpoczęciem eksportu do Chin.

Ale Azja to nie tylko Chiny

Nie tylko chiński rynek owoców zwiększa popyt na południowoafrykańskie jabłka i gruszki. Zainteresowanie tymi owocami wykazują także w Indiach. Sprzedaż jabłek z RPA w Indiach wzrosła czterokrotnie w 2021 r. i oczekuje się dalszego gwałtownego wzrostu w obecnym.

To te dwa kraje odegrają znaczącą rolę w przyszłym rozwoju południowoafrykańskiego eksportu jabłek i gruszek w tym regionie. Jednakże w regionie istnieją jeszcze inne obiecujące dla eksporterów z RPA rynki.

Dużym klientem jest Bangladesz, gdzie w ubiegłym roku trafiło prawie 3 mln kartonów. Jednakże w ciągu ostatnich trzech lat odnotowano tendencję spadkową. Kolejnym krajem jest Malezja, która w ciągu ostatnich pięciu lat importowała znaczące ilości owoców. W ubiegłym roku było to 2,8 mln kartonów.

Potencjalnie ważnym rynkiem jest Tajwan, który jest uważany za rynek o dużym potencjale wzrostu w przyszłości. Handlowcy z RPA myślą też o sprzedaży owoców do Filipin i Nepalu.

Niepewna przyszłość eksporterów z Półkuli Południowej

Zupełnie inaczej patrzą w przyszłość inni producenci z południowej półkuli. Podczas kongresu internetowego „Nowa rzeczywistość eksportowa Półkuli Południowej” przedstawiciele Chile, Urugwaju, Australii Północnej, Peru i Nowej Zelandii przedstawią strategie przyszłego rozwoju przemysłu świeżych owoców. Zdaniem organizatora, eksporterzy z półkuli południowej przygotowują się na trudny sezon. Będą musieli oni poradzić sobie ze wzrostem kosztów i ciągłymi zakłóceniami łańcucha dostaw na rynkach półkuli północnej.

Wielką niewiadomą jest też chiński rynek owoców. Chiny chętnie wykorzystują swoją pozycję do dyktowania własnych warunków współpracy. Obecnie wchodzą np. w konflikt polityczny z Australią, która zarzuciła Chinom m.in. infiltrację australijskiej infrastruktury krytycznej, w tym energetycznej.

Uczestnicy kongresu on-line chcą sposobność spotkania wykorzystać jako platformę do wymiany poglądów na temat nadchodzącego sezonu pomiędzy podmiotami z południa i północy. Poruszane tematy to m.in. aktualne zmiany w dostępie do rynku w Chinach i Indiach. Zostaną one przeanalizowane na przykładzie jabłek, winogron, wiśni, pomarańczy i borówek. Uczestnicy omówią również wpływ obecnego wzrostu kosztów, przyspieszonego przez sytuację geopolityczną, oraz możliwe rozwiązania.

Reasumując, chiński rynek owoców może stać się polem rywalizacji między dostawcami towaru. Będą tam kierowane też te owoce, które pierwotnie miały trafić do Rosji.

źródła: fruitnet.com, fruchthandel.de

Google NewsObserwuj nas w Google News. Bądź na bieżąco!

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *