Ciągnik na gaz lub prąd. Czy to możliwe?

Download PDF

Żyjemy w czasach rewolucji technologicznej. Telefony komórkowe, Internet, telewizja czy radio to nowoczesne wynalazki, bez których dziś nie wyobrażamy sobie życia. Jednak nasz rolniczy sprzęt napędza technologia rodem z XIX wieku – olej napędowy. Czy w XXI wieku jest jakaś alternatywa? Może ciągnik na gaz lub prąd?

Rewolucja w przemyśle samochodowym stała się faktem na naszych oczach. Najpierw technologia hybrydowa zawojowała świat, teraz wystarczy wyjść na ulicę, żeby zobaczyć samochód elektryczny i to w naszym kraju.

Przepisy Unii Europejskiej są bezlitosne dla producentów samochodów. Muszą wprowadzać samochody zeroemisyjne. I tak się dzieje. Niemal wszyscy światowi producenci aut mają w normalnej sprzedaży auta elektryczne. Rozsądne rządy wprowadzają wysokie dopłaty i ulgi na zakup takich aut. No a ciągniki?

Ekologiczna przepychanka

olej napędowy

Jak długo jeszcze olej napędowy będzie stanowił źródło napędu ciągnika?

fot. Fotolia

Każdy ciągnik czy kombajn rolniczy potrzebuje paliwa. Niemal od początku mechanizacji rolniczej tym paliwem jest olej napędowy, jednak czy mamy jakąś rozsądną alternatywę? Patrząc na producentów samochodów, wydaje się, że tak.

Unia od dawna dyktuje sektorowi rolniczemu normy emisji. Dlatego w przeciągu jednego pokolenia zniknęły ze sprzedaży normalne diesle w ciągnikach i kombajnach. Stały wyścig na podwyższenie mocy, która tłumiona jest filtrami emisji spalin, trwa.

I tak dziś wszystkie nowe ciągniki rolnicze o mocy powyżej 50 KM wprowadzane do sprzedaży na terenie UE muszą spełniać rygorystyczne normy emisji spalin. Obowiązująca obecnie norma emisji spalin dla ciągników rolniczych jest popularnie nazwana Euro-5. Ciągniki posiadają układy AdBlue, rozbudowane katalizatory i tłumiki spalin.

Cenę ekologii płaci rolnik

Komplikuje to systemy zasilania w ciągnikach i doprowadza do komputeryzacji cały układ wtryskowy i spalinowy. To wszystko winduje cenę ciągnika czy kombajnu. Cenę, którą musimy zapłacić, by cieszyć się nowoczesnością, komfortem i brakiem spalin.

Czy jednak dalsze zasilanie ciągników olejem napędowym to nie jest czasem ślepy zaułek? Za chwilę wprowadzona zostanie do silników rolniczych norma Euro-6 z podwójnym wtryskiem AdBlue i co dalej? Potrójny? Poczwórny? I kolejne tysiące euro z kieszeni rolnika, bo musi być ekologicznie. A może by tak inaczej. Ciągnik na gaz lub prąd?

Ciągnik na gaz?

Czy zatem istnieje jakaś alternatywa dla napędzania maszyn rolniczych? Oczywiście. I nie mam tu na myśli holzgasu. Choć trzeba przyznać, że pomysł zasilania nim ciągników był w przeszłości badany. Wyjaśniam, że holzgas to inaczej gaz drzewny zawierający metan i wodór wytwarzany w gazogeneratorach w procesie zgazowania drewna.

Ciągnik elektryczny New Holland, ciągnik na gaz lub prąd

Ciągniki na gaz ziemny lub metan są gotowe do masowej produkcji

No tak, skoro możemy napędzić silnik spalinowy ciągnika metanem czy wodorem, to dlaczego by tego nie stosować na masową skalę? Odpowiedź jest prosta: bo nikomu poza ekologami na tym nie zależy. Tak, tak. Nikomu. A już najmniej każdemu rządowi czerpiącemu zyski z podatków i akcyz na paliwo.

Oczywiście rządy wyrażają swoje zaniepokojenie degradacją środowiska i popierają ekologię, ale jednocześnie zacierają ręce na kolejne podwyżki cen paliwa generujące potężną kasę w budżecie. To, przyznacie sami, jakiś obłęd.

New Holland na biogaz

Wracając do metanu i możliwości jego wykorzystania w silnikach, to na pewno słyszeliście, że są takie ciągniki. Większość z nas je widziała na targach rolniczych, a sztandarowym przykładem jest ciągnik T6 Methane Power New Holland.

Kierownica Methane power New Holland, ciągnik na gaz lub prąd

Układ sterowania T6 Methane Power New Holland. Stąd już krok do autonomicznego ciągnika na gaz lub prąd

fot. Adam Ładowski

Oparty na doskonale znanej serii T6, Methane Power New Holland ma już kolejną odsłonę modelową. To znaczy, że producenci myślą i pracują nad alternatywnymi źródłami zasilania ciągników, ciągle je ulepszając i przygotowując do masowej produkcji.

Zasilany skroplonym metanem lub gazem ziemnym ciągnik New Holland jest pełnowartościowym ciągnikiem rolniczym. Testowany i męczony na różnych polach wydaje się właściwym kierunkiem rozwoju. Gazu ziemnego jest dużo, a metanu jeszcze więcej i od wielu lat możemy go produkować tanim kosztem.

Instalacje na biogaz już dawno wyszły z fazy testów i są od lat stosowane w wielu krajach europejskich. Problem z wytwarzaniem go jest niewielki, bo powstaje wszędzie tam, gdzie coś gnije lub się rozkłada. Dlatego instalacje te już dawno powstały przy wszelakich fermach, czyli wszędzie tam, gdzie jest hm.. naturalny nawóz.

Problem z biogazem nie polega jednak na jego wytwarzaniu, ale na przechowywaniu. Żeby jego produkcja była opłacalna, musi być przechowywany w stanie ciekłym, a tu już się robią schody. Instalacje do skraplania gazu i jego przechowywania w stanie ciekłym są po prostu potwornie drogie, a sam ciekły gaz mało bezpieczny. Więc ciągnik na gaz i prąd?

Ciągnik na prąd

Podobnie jest także z wodorem, który jest najbardziej powszechnym pierwiastkiem na ziemi. Także bardzo łatwo go uzyskać za pomocą elektrolizy wody, czyli poddaniu jej działaniu prądu elektrycznego. W czasie tego procesu wytwarza się wodór i tlen ¬- gazy, których połączenie tworzy silną mieszankę wybuchową.

Ładowarka elektryczna to czysta praca w budynkach, Ciągnik na prąd

Ciągniki zasilane prądem to tylko kwestia czasu

fot. Łukasz Wasak

Odwrotny proces, czyli łączenie wodoru i tlenu w ogniwie paliwowym (wodorowym) pozwala na produkowanie energii elektrycznej, którą możemy za pomocą silnika elektrycznego napędzać pojazd. Tak zasilany silnik jest już normalnie i komercyjnie stosowany w samochodzie Toyota Mirai. Także stacje ładowania wodorem nie należą (na Zachodzie) do rzadkości.

Przyjdzie czas, że alternatywne układy zasilania trafią także do rolnictwa. I coś czuję, że będzie to niedługo. Taki rodzaj zasilania na pewno może uprościć i tak skomplikowane już ciągniki oraz, co ważne, z czasem obniżyć ich cenę.

Dygresja na koniec

Mija 50 lat, gdy ludzie wylądowali na Księżycu. Prąd do ogrzewania kabiny, pracy komputerów i podtrzymywania funkcji życiowych przez osiem dni trwania księżycowej misji dostarczany był właśnie przez ogniwa paliwowe. Pięćdziesiąt lat temu – przypominam.

paliwo rolnicze

Alternatywne źródło zasilania ciągników to oszczędności dla rolnictwa, a nie dla kasy państwowej

Gdyby ta technologia nie powędrowała do szuflady, a była rozwijana jak inne, dziś mało kto pamiętałby o napędzaniu silników olejem napędowym, nie byłoby problemów z AdBlue, SRC i wyśrubowanych norm emisji spalin.

Ale komu na tym zależało, pomyślcie sami.

Ciągnik na gaz lub prąd. Co wybieracie?

Czy artykuł był przydatny?

Kliknij na gwiazdkę, by zagłosować

Ocena 4.6 / 5. Liczba głosów 31

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Tematy w komentarzach
0 Odpowiedzi na temat
0 Obserwujący
 
Najczęściej komentowany komentarz
Najgorętszy wątek komentarza
1 Komentuj autorów
adamer Autorzy ostatnich komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
adamer
Gość
adamer

„Problem z biogazem nie polega jednak na jego wytwarzaniu, ale na przechowywaniu. Żeby jego produkcja była opłacalna, musi być przechowywany w stanie ciekłym, a tu już się robią schody. Instalacje do skraplania gazu i jego przechowywania w stanie ciekłym są po prostu potwornie drogie.” Nie widziałem by w biogazowniach mieli instalacje do skraplania gazu ! Biogaz przechowuje się w zbiornikach metalowych jak LPG. A gaz rolnik sam sobie wyprodukuje do ciągnika i innych maszyn. I nie musi wydawać kasy na paliwo na CPN. Należy go tylko oczyścić by się nadawał do maszyn rolniczych.Tym może się zajmować gminna-powiatowa instalacja dla wszystkich… Czytaj więcej »