Jak tworzyć mieszaniny zbiornikowe, aby uniknąć fitotoksyczności w uprawach?

fot. PROCAM

Wielu producentów rolnych uprawiających rzepak już niejednokrotnie spotkało się z różnego rodzaju anomaliami i fitotoksycznościami tej rośliny. Objawiają się one w postaci: ograniczonych wschodów, nieprawidłowego wykształcania części nadziemnych oraz uszkodzeń spowodowanych zabiegami ochrony roślin, co w konsekwencji prowadziło do ograniczania plonów lub utraty całych plantacji. Jak im zapobiec? Sprawdź!

Dobra Praktyka Rolnicza podpowiada nam, że aby ustrzec się tych niekorzystnych zjawisk fitotoksyczności powinniśmy przestrzegać wiele podstawowych zasad.

Reklama

Zmianowanie a fitotoksyczność rzepaku

Jedną z zasad, którą należy stosować, aby uniknąć fitotoksyczności w uprawie rzepaku, jest następstwo roślin po sobie. Ma ono duże znaczenie w przypadku jeśli przedplonem dla roślin rzepaku było zboże, a do ochrony herbicydowej użyto preparatów z grupy pochodnych sulfonylomoczników. Najbardziej agresywną substancją z tej grupy jest propoksykarbazon sodowy stosowany w górnych dawkach. Ponieważ w początkowych stadiach rozwoju wegetatywnego, gdy rośliny wytwarzają powierzchnię asymilacyjną (liście), a system odżywiania się jest przekierowywany na korzenie, to w miarę ich dynamicznego wzrostu roślina zaczyna pobierać coraz więcej substancji z kompleksu sorpcyjnego (wraz z pozostałościami po sulfonylomocznikach). Skutkuje to opóźnieniem wykształcania liści, ich deformacją przypominającą niedobory mikroelementowe, oraz mocnym ograniczeniem wzrostu.

Jaki wpływ na fitotoksyczność rzepaku ma środowisko?

Sprawny opryskiwacz to sukces w zabiegach ochrony roślin.

fot. PROCAM

Bardzo duże znaczenie do rozkładu substancji aktywnych herbicydów w glebie mają warunki środowiskowe tj. kwasowość, wilgotność, temperatura, wraz z ich wzrostem przyspieszany jest rozkład substancji. Temperatura i wilgotność gleby ma największe znaczenie, podczas ujemnych temperatur. Gdy gleba zamarza, herbicydy nie ulegają rozkładowi lub proces ten zachodzi bardzo powoli. Z tego też powodu w naszym klimacie, gdy zima jest bardzo łagodna, zastosowane jesienią herbicydy doglebowe wiosną przestają działać. Również susza glebowa spowalniając aktywność mikroorganizmów glebowych, wydłuża rozkład herbicydów. Inne optymalne czynniki glebowe sprzyjające rozkładowi substancji aktywnej to: pH w przedziale 5,6–8,0, napowietrzenie, skład mechaniczny i zawartość substancji organicznej. W głównej mierze o czasie rozkładu danej substancji decyduje jej dawka na jednostkę powierzchni.

Nieodpowiednie zabiegi agrotechniczne przyczyną fitotoksyczności upraw

Kolejną przyczyną fitotoksyczności roślin jest wykonywanie zabiegów agrotechnicznych w nieodpowiednich warunkach siedliskowych, tj.:

  • zbyt wysoka i niska temperatura,
  • mokre rośliny,
  • nieodpowiednia faza rozwojowa,
  • mała aktywność procesów fizjologicznych roślin,
  • niska selektywność niektórych pestycydów w stosunku do rośliny uprawnej. Występuje ona, gdy okres silnych ochłodzeń zwłaszcza przymrozków przypadnie tuż przed i po zabiegach, lub gdy rośliny są osłabione przez choroby czy szkodniki.

Obecnie koncerny chemiczne, aby zwiększyć selektywność herbicydów, dodają sejfnery przyspieszające metabolizm herbicydu w roślinie uprawnej. Nieznaczne nawet przedawkowanie niektórych herbicydów lub ich wczesne bądź zbyt późne zastosowanie powoduje fitotoksyczność rzepaku.

Takim klasycznym przykładem może być chlomazon – substancja należąca do grupy inhibitorów syntezy barwników. W roślinach podatnych na jej działanie blokuje ona mechanizmy obronne przed promieniowaniem UV, czego efektem jest bielenie roślin rzepaku. Objawy uszkodzeń roślin rzepaku powstają nawet przy stosowaniu zabiegów fungicydowych (triazole). Ma to miejsce w sytuacjach szczególnie ku temu korzystnych (wysoka temperatura, mocne nasłonecznienie, zbyt duże stężenie substancji, kwitnienie roślin). Wykonując zabieg tebukonazolem w w/w warunkach (zwłaszcza kwitnienie roślin) powinniśmy ograniczyć dawkę lub wykonać go w bardziej sprzyjającej porze dnia.

Efekt pierwszego opryskiwacza

fitotoksyczność rzepaku

Skutki braku czyszczenia opryskiwacza.

fot. PROCAM

Rutyna oraz brak czasu podczas wykonywania zabiegów herbicydowych sulfonylomocznikami w zbożach, a następnie wjazd opryskiwaczem na plantacje rzepaku, czy też buraków z zabiegiem ochrony roślin lub nawet mikroelementami, (które bardzo dobrze rozpuszczają pozostałości sulfonylomoczników) powoduje tak zwany efekt pierwszego opryskiwacza. Nieczyszczony lub pobieżnie myty opryskiwacz przy zmianie rośliny opryskiwanej może spowodować spore uszkodzenia upraw, a nawet całkowicie je zniszczyć.

Na zdjęciu po prawej widzimy, jak plantacja rzepaku została potraktowana pozostałościami sulfonylomoczników. W tym przypadku jesienią opryskiwano pszenicę z dodatkiem tribenuronu. Następnie przystąpiono do wykonania oprysku rzepaku, sporządzając następującą mieszaninę zbiornikową: bor, mikroelementy i fungicyd. Preparaty te w swoim składzie mają doskonałe rozpuszczalniki, które w tym przypadku rozpuszczając powoli znajdujące się pozostałości sulfonylomocznika osadzonego w filtrach, przewodach i ściankach zbiornika opryskiwacza przyczyniły się do uszkodzenia plantacji.

Bagatelizowanie podstawowych czynności, takich jak mycie opryskiwacza i dobór właściwych preparatów do neutralizacji pozostałości pestycydów ma ogromne znaczenie w kształtowaniu plonu, a nawet istnieniu całej plantacji.

Jak zadbać o czystość opryskiwacza, aby uniknąć fitotoksyczność w uprawach?

Jeśli producent urządzenia nie precyzuje jakich środków użyć możemy zastosować preparaty wybielające oparte na podchlorynie sodu np. Pest-Aut. Gdy do płukania układu cieczowego opryskiwacza użyjemy preparatów myjących, należy włączyć mieszadło na co najmniej 10 minut. Po skończeniu zasadniczego mycia należy opryskiwacz napełnić wodą i wypłukać.

Aby uchronić się przed uszkodzeniami plantacji, po każdej zmianie rośliny opryskiwanej lub stosowaniu pestycydów z różnych grup chemicznych należy dokładnie wymyć opryskiwacz preparatami do tego przeznaczonymi. Pamiętajmy, że rośliny rzepaku czy też inne dwuliścienne są bardzo wrażliwe na jakiekolwiek nieprawidłowości w ich prowadzeniu i zareagują na to mniejszą lub większą fitotoksycznością, czego konsekwencje poniesiemy sami w postaci spadku plonu.

Tank-Mix – co to takiego?

Stosując środki ochrony roślin oczekujemy skutecznego zniszczenia występujących agrofagów, przy jednoczesnej ich wysokiej selektywności dla rośliny chronionej i możliwie jak najmniejszych kosztach własnych. I to właśnie koszty, zbieżność przeprowadzanych zabiegów i efektywność wykorzystania czasu skłaniają do stosowania tak zwanych Tank-Mixów. Łączne stosowanie agrochemikaliów składających się często z wielu komponentów różnych nawozów dolistnych, fungicydów, insektycydów w dawkach obniżonych (dolne dawki zarejestrowane) przy znacząco ograniczonym stężeniu przynosi wymierne korzyści.

Dlaczego warto łączyć ze sobą środki ochrony roślin?

Jak wiemy, podczas wykonywania zabiegów ochrony roślin towarzyszą nam często niekorzystne warunki atmosferyczne ograniczające wykonanie prac polowych. Łącząc kilka zabiegów zbieżnych czasowo w jeden, możemy się przeciwstawić tym niedogodnościom natury, bo jak wiemy samodzielne zastosowanie, chociażby mikroelementów równa się lub przewyższa często koszt wjazdu w pole.

Dzięki łącznemu stosowaniu agrochemikaliów zaoszczędzamy nie tylko czas, sprzęt, wodę czy paliwo, ale też łącząc kilka substancji aktywnych, uzyskujemy dobre efekty walki z agrofagami. Można by powiedzieć o efekcie synergii, kiedy to stosowanie jednego komponentu, mieszaniny wzmaga aktywność drugiego lub kilku substancji biologicznie czynnych jednocześnie.

Występowanie synergii pozwala często na stosowanie substancji aktywnych w obniżonych dawkach (dolnych zarejestrowanych), co zmniejsza koszty zabiegów i ewentualne niekorzystne oddziaływanie pestycydów na środowisko. Zjawiskiem przeciwstawnym jest antagonizm zachodzący między komponentami mieszanin, który może być wywołany też innymi związkami chemicznymi występującymi w cieczy roboczej (solami mineralnymi występującymi w wodzie używanej do sporządzania cieczy roboczej).

Woda – kluczowy składnik cieczy roboczej

fitotoksyczność

Mieszaninę zbiornikową najlepiej jest wykonać przed samym zabiegiem, dzięki temu uchronimy się przed wytrąceniem substancji stałych.

fot. PROCAM

Woda jest nośnikiem i rozpuszczalnikiem wszystkich agrochemikaliów. Przyjmuje się, że wizualnie czysta (brak w niej stałych zanieczyszczeń organicznych i mineralnych) nadaje się do sporządzenia mieszaniny zbiornikowej i nie stwarza zagrożeń technicznych. Do bardzo ważnych cech jakościowych wody decydujących o jej przydatności w stosowaniu z wieloma środkami ochrony roślin można zaliczyć; właściwości chemiczne (twardość wody i pH).

Na jej twardość składa się zawartość związków wapnia i magnezu, które to podczas gotowania wytrącają się w postaci kamienia kotłowego. Przyjmuje się, że sumaryczna zawartość jonów wapnia, magnezu i sodu poniżej 200 mg/l, a żelaza poniżej 1 mg/l nie powinna utrudniać zabiegu opryskiwania. Natomiast jeśli mamy do dyspozycji twardą wodę z dużą ilością soli mineralnych, powinniśmy stosować uzdatniacze wody i adiuwanty (obniżające napięcie powierzchniowe wody, regulujące pH i stabilizujące właściwości cieczy). Jednym z nich jest Isotak. Łączy on w sobie te dwie cechy i bardzo dobrze sprawdza się w niekorzystnych warunkach atmosferycznych (susza, niska temperatura, deszcz). Dodatek adiuwtantów takich jak Hurricane Pro+, czy też Hurricane Soil do cieczy roboczej wzmacnia działanie pestycydów, dzięki czemu możemy obniżyć ilość stosowanej cieczy na jednostkę powierzchni (150 l/ha), bardziej wykorzystać sprzęt i obniżyć koszty eksploatacji nie tracąc przy tym efektywności zabiegu.

Znaczenie adiuwantów

Największe znaczenie adiuwantów polega na silnym obniżeniu napięcia, doprowadzając do zmniejszenia elastyczności kropli i ułatwienia przylegania na powierzchni rośliny jak największej ilości substancji aktywnej. Szczególne znaczenie ma to przy zwalczaniu chwastów trudno zwilżalnych (pokrytych grubym nalotem woskowym jak np. stokłosy) i przy stosowaniu dużej ilości cieczy roboczej.

Pamiętać należy, że stosowanie adiuwantów pozwala nam na większą mieszalność różnych komponentów pod warunkiem, że nie ma przeciwwskazań w instrukcji stosowania danych preparatów (nie dodajemy ich do herbicydów kontaktowych).
Obecnie wielu producentów agrochemikaliów dopuszcza do łącznego stosowania kilku substancji aktywnych jeśli zbiega się ich termin wykonania (np. regulatory wzrostu, fungicydy, insektycydy i dolistne nawozy mineralne).

Jak prawidłowo przygotować mieszaninę zbiornikową?

Okazuje się często, że już w czasie przygotowywania cieczy użytkowej z wykorzystaniem wielu komponentów zachodzi niekompatybilność fizyczna lub chemiczna poszczególnych składników mieszaniny. Objawia się ona utratą stabilności cieczy roboczej (rozwarstwieniem, wytrąceniem kłaczków i krystalizacją komponentów) powodując zapychanie filtrów, dysz i uniemożliwiając wykonanie zabiegu ochrony roślin.

Aby uniknąć błędów podczas mieszania agrochemikaliów, należałoby się zastanowić nad wieloma czynnikami związanymi bezpośrednio i pośrednio z wykonywanymi zabiegami chemicznymi ochrony roślin, oraz ustalić właściwą kolejność wprowadzanych komponentów do opryskiwacza (rozwadniacza).

  1. Napełnienie opryskiwacza wodą w ilości ¾ jego objętości, przy czym woda powinna mieć temperaturę powyżej 10°C najlepiej wstępnie ogrzana przez promienie słoneczne, a nie prosto z wodociągu.
  2. Płynny roztwór nawozów mikroelementowych.
  3. Następnie dodajemy rozcieńczone środki ochrony roślin, które tworzą zawiesiny, czyli wszelkiego rodzaju proszki i mikrogranulaty (WP, WG).
  4. Kolejno dodajemy środki ochrony roślin tworzące emulsje (EC, EO, EW, SC).
  5. Ostatnią grupą są środki ochrony roślin tworzące roztwory (SL, SG, SP).
  6. Na końcu uzupełniamy wodą do pełna przez cały czas przy włączonym mieszadle.

Zasady łączenia zabiegów

Jednym z błędów przy tworzeniu mieszaniny zbiornikowej jest zapchany filtr.

fot. PROCAM

Mając na uwadze Tank-Mix składający się z mikro- i makroelementów, pestycydów oraz złej jakości wody, pamiętajmy o dodatku kondycjonera wody, aby maksymalnie zniwelować niekompatybilność różnych związków. Przy sporządzaniu zabiegów łączonych pamiętajmy o kilku zasadach:

  1. Sporządzoną mieszaninę zbiornikową wykonywać bezpośrednio przed zabiegiem, co uchroni nas przed wytrącaniem się substancji stałych.
  2. Wszystkie komponenty dozować bardzo powoli w wyżej opisanej kolejności, przy uprzednim ich rozcieńczeniu np. w wiadrze.
  3. Unikać wysokiego stężenia cieczy roboczej.
  4. Najlepiej taki zabieg przeprowadzić wieczorem lub rano, gdy panują niższe temperatury (20–22 °C), a rośliny są suche.
  5. Nie mieszać więcej niż 4–5 komponentów, ponieważ przy dużej ich ilości jest większe ryzyko wytracenia. Może to prowadzić do spadku skuteczności, lub toksycznego działania w stosunku do rośliny uprawnej.
  6. Zabieg przeprowadzać przy wilgotności powietrza minimum 60% i małym nasłonecznieniu.
  7. Rośliny powinny być w dobrej kondycji o wysokim turgorze.
  8. Uważać na gwałtowne spadki temperatury poniżej zera kilka dni przed i po zabiegu.

W celu ograniczenia kosztów oraz terminowego wykonywania zabiegów ochrony roślin przy maksymalnym spiętrzeniu prac polowych, stosowanie mieszanin jest jak najbardziej wskazane. Należy jednak pamiętać, że nie wszystkie środki ochrony roślin można ze sobą mieszać. Grozi to utratą stabilności cieczy roboczej, a w najgorszym przypadku fitotoksycznością roślin uprawnych i obniżką plonu. Przed wymieszaniem komponentów należy dokładnie przeczytać etykiety czy nie ma przeciwwskazań do łącznego ich stosowania.

Zapraszamy do kontaktu z Doradcami PROCAM w celu doboru najlepszych i uzasadnionych ekonomicznie rozwiązań dla rolnictwa: https://www.procam.pl/kontakt/

Prezentowane informacje w zakresie środków ochrony roślin zawarte w serwisie www.agrofakt.pl nie zawierają pełnej treści etykiet-instrukcji stosowania. Ze środków ochrony roślin należy korzystać z zachowaniem bezpieczeństwa. Przed każdym użyciem przeczytaj informacje zamieszczone w etykiecie i informacje dotyczące produktu. Zwróć uwagę na zwroty wskazujące rodzaj zagrożenia oraz przestrzegaj środków bezpieczeństwa zamieszczonych w etykiecie.

Artykuł zawiera lokowanie produktu i ma charakter promocyjny.

Google NewsObserwuj nas w Google News. Bądź na bieżąco! Dodaj AgroFakt.pl jako preferowane źródło w Google Częściej w Top Stories. Wystarczy 1 klik i zatwierdzenie w Google.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *