Kolejne 2 ogniska ASF: na Lubelszczyźnie i Podlasiu

To nie są dobre wiadomości dla hodowców trzody chlewnej w tych rejonach. Główny Lekarz Weterynarii poinformował, że wykryto kolejne 2 ogniska ASF. Na szczęście są to małe stada.
– 21 ognisko ASF stwierdzono w gospodarstwie, w którym utrzymywano 10 świń, położonym w gm. Leśna Podlaska, w pow. bialskim, w woj. lubelskim – informuje Główny Lekarz Weterynarii. – Gospodarstwo to znajduje się w obszarze zapowietrzonym wyznaczonym przez Powiatowego Lekarza Weterynarii w Białej Podlasce w związku z wystąpieniem 19 ogniska ASF.
Moim zdaniem agencje rolne powinny wykupić wszystkie świnie z terenów zagrożonych. To jest jedyne sensowne wyjście. Nie bawienie się w liczenie dzików, ale, niestety, likwidacja hodowli trzody z konieczności.
Natomiast kolejne, 22 ognisko mieści się na terenie woj. podlaskiego. Stwierdzono je w gospodarstwie, w którym utrzymywano 12 świń, położonym w gm. Nurzec-Stacja, w pow. siemiatyckim. Także to gospodarstwo znajduje się w obszarze zapowietrzonym wyznaczonym przez Wojewodę Podlaskiego w związku z wystąpieniem 17 ogniska ASF.
Rolnicy z wschodniej części Polski z niepokojem patrzą na to, jak rozwija się sytuacja z ASF. Niepokój jest tym większy, że na Podlasiu nie ma zbyt wielu możliwości dochodowej produkcji rolniczej – przede wszystkim ze względu na słabe gleby i często niesprzyjające warunki klimatyczne. Wielu rolników zrezygnowało z hodowli świń, nawet na własne potrzeby. Czy można jakoś zaradzić rozprzestrzenianiu się ASF?
– Moim zdaniem agencje rolne powinny wykupić wszystkie świnie z terenów zagrożonych – mówi Marcel Kalinowski, rolnik spod Białegostoku. – To jest jedyne sensowne wyjście. Nie bawienie się w liczenie dzików, ale, niestety, likwidacja hodowli trzody z konieczności. Wcale mnie to nie cieszy, ale chyba nie ma innego wyjścia.
Powiązane:
- Skup tuczników z rejonów zagrożonych ASF wystartował!
- Walka z ASF: druga specustawa przyjęta przez Sejm!








