Jaka przyszłość czeka rynek nasion? Jubileusz Top Farms Agro!

Download PDF

Przyszłość branży nasiennej i rozwój rynku nasion to główne tematy konferencji z okazji jubileuszu dziesięciolecia obecności Top Farms Agro w Polsce. Podczas spotkania zaprezentowany został Raport Nasienny przygotowany przez gospodarzy konferencji wspólnie z prof. dr hab. Sławomirem Podlaskim oraz firmą Martin & Jacob, która zrealizowała do niego badania.

Podczas konferencji zaprezentowana została historia polskiej i światowej branży nasiennej. Zdaniem prof. dr hab. Sławomira Podlaskiego z Katedry Fizjologii Roślin SGGW, sytuacja polskiej hodowli roślin w ciągu ostatnich lat pogorszyła się. Powód? Zmniejszenie jednolitej płatności obszarowej i wprowadzenie rozwiązań prawnych ograniczających zbieranie opłat za nasiona ze zbioru.

rynek nasion

Podczas konferencji prof. Sławomir Podlaski przedstawił informacje na temat aktualnej sytuacji na rynku nasion.

fot. Magdalena Kowalczyk

– Rynek nasion w ostatnich latach gwałtowanie się rozwinął. Obserwujemy koncentrację firm nasiennych i postępującą globalizację, które stają się podstawą rozwoju handlu nasionami. Konkurencja na rynkach narodowych i lokalnych wzrasta. Małe, lokalne firmy hodowlane mają szansę na rozwój i prawidłowe funkcjonowanie tylko wtedy, gdy rynki nasienne należycie działają, a państwo udostępnia małym firmom kredyty, wyniki badań naukowych, a szczególnie wyprodukowane przez instytucje naukowe publiczne materiały wyjściowe – mówił podczas spotkania prof. dr hab. Sławomir Podlaski.

Rynek nasion – jakie koszty?

Produkcję nasienną własnych odmian prowadzi w Polsce pięć spółek, z czego największe to DANKO i ZD IHAR w Strzelcach. Całkowite koszty polskiej hodowli agencyjnej NIK oceniła dwa lata temu na 42,9 mln złotych. W stosunku do 2015 roku odnotowano wzrost kosztów o 2,2 mln złotych. Łączna kwota opłat hodowlanych i licencyjnych spółek wynosi 33,1 mln złotych  (z czego 91 proc. to same opłaty licencyjne DANKO). DANKO jest jedyną firmą pokrywającą koszty hodowli ze sprzedaży nasion własnych odmian. Pozostałe dofinansowują hodowle z różnych źródeł.

Opłacalność sprzedaży nasion

rynek nasion

Na konferencji z okazji 10-lecia Top Farms Agro zaprezentowany został Raport Nasienny, do którego badania przeprowadziła firma Martin & Jacob.

fot. Magdalena Kowalczyk

Zgodnie z danymi DANKO, koszt hodowli jednej odmiany pszenicy ozimej wzrósł w 2016 roku do  3 mln złotych. Dla porównania, jeszcze w 2014 roku było to 2,4 mln złotych.

– Zakładając „długość życia” odmiany na pięć lat i 4 proc. stopę zwrotu z kapitału dostajemy informację, że co roku z opłat licencyjnych powinniśmy uzyskać 624 tys. złotych. Opłatę licencyjną możemy przyjąć na poziomie 200 złotych. Oznacza to, że powinniśmy wyprodukować 3 120 t nasion w stopniu C1. Aby uzyskać taką produkcję, powinniśmy obsiać 520 ha, przy założeniu plonu równego 6 t/ha czystych nasion do siewu – czytamy w Raporcie Nasiennym. Taką wielkość plantacji uzyskało jedynie 15 odmian (4 polskie) ze 156 objętych kwalifikacją polową w ubiegłym roku.

Jaka przyszłość hodowli roślin?

Z Raportu Nasiennego wynika, że podstawowymi wadami polskiego przemysłu nasiennego jest brak współpracy pomiędzy spółkami a sektorem naukowym, producentami i sprzedawcami nasion. Według prof. Sławomira Podlaskiego działania podejmowane przez resort rolnictwa i agencje rolne nie zawsze poprawiają stan polskiej hodowli. Co jest jego zdaniem do zmiany? Resort rolnictwa powinien zlikwidować podział i konkurencję pomiędzy hodowlą instytutową i agencyjną oraz zacząć reprezentować interesy hodowców. Ministerstwo powinno również wzmocnić rolę oraz zaangażowanie PIORiN-u w kontrolę jakości, co miałoby na celu budowę zaufania do kwalifikowanego materiału siewnego.

Prof. Sławomir Podlaski uważa, że agencje rolne powinny usprawnić zarządzanie spółkami i merytoryczną kontrolę spółek. Celem IHAR  powinno być natomiast kreowanie podstaw polityki w stosunku do sektora hodowli roślin i nasiennictwa, a nie dążenie do zachowania status quo.

Rynek nasion w przebudowie

rynek nasion

Podczas spotkania prezes Top Farms Agro wręczył wyróżnienia partnerom biznesowym i znanym osobistościom przyczyniającym się do rozwoju branży.

fot. Magdalena Kowalczyk

Z Raportu Nasiennego wynika że rynek nasion jest w przebudowie ze starego modelu producent-sprzedawca o prostej technologii produkcji do modelu nowoczesnego z wyspecjalizowaną produkcją nasion, droższą technologią i lepszą jakością.

– Wcześniej sieć lokalnych producentów w całości zaopatrywała gospodarstwa w nasiona. Obecnie, według badań Martin & Jacob z czerwca 2018 r. wiodącą rolę w handlu nasionami odgrywają firmy handlowe. Przejęły one 76% obrotu materiałem siewnym wśród gospodarstw powyżej 15 ha. Rolnicy wolą kupować nasiona od firm handlowych, które oferują kompleksową usługę – wskazuje Leszek Lipski, prezes zarządu Top Farms Agro.

materiał siewny

Rolnicy wolą kupować nasiona od firm handlowych, które oferują kompleksową usługę – wskazuje Leszek Lipski, prezes zarządu firmy Top Farms Agro

Jakie zmiany czekają rynek nasion?

Co zmieni się w najbliższym czasie? – Poprawi się oferta producentów. Dzisiaj mamy dobrze rozwiniętą sprzedaż, dobrze rozwinięty marketing, ale myślę, że nie do końca za tym idzie wszędzie realna wartość – rolnik się zniechęca – mówi Leszek Lipski, prezes Zarządu Top Farms Agro. – W przyszłości prawdopodobnie wzrośnie siła rynkowa firm hodowlanych, natomiast firmy handlowe będą miały większe trudności w prowadzeniu własnej polityki odmianowej. Producenci nasion wyspecjalizują się w jakościowej, dużej produkcji. Powstanie bariera wejścia dla potencjalnych producentów z powodu skali produkcji i wymagań jakościowych rynku – dodaje Leszek Lipski.

Bariery w rozwoju rynku

rynek nasion

Rynek nasion, przyszłość branży nasiennej oraz szanse na jej rozwój – informacje na te tematy znajdują się w Raporcie Nasiennym.

Nasiona z certyfikatem kupuje co piąty polski rolnik. Zdaniem Leszka Lipskiego, obecnie farmerzy w dalszym ciągu kupują je w celu reprodukcji odmiany. Główną blokadą przed zakupem kwalifikowanego materiału siewnego jest jego cena a także niski poziom wiedzy rolników na temat wysokiej jakości nasion.

Obserwujemy powolny wzrost wymienialności nasion. Istotnym powodem zahamowania wzrostu jest ułomny rynek nasion. Wpływ na to mają: szara strefa, nieracjonalna konkurencja cenowa wśród hodowców i producentów, co przy słabej kooperacji z firmami handlowymi i deficycie wiedzy wśród rolników powoduje brak silnego impulsu do wzrostu produkcji, sprzedaży, polepszania nasion na masową skalę – czytamy w Raporcie Nasiennym.

Jak wynika z Raportu Nasiennego, pozytywne jest natomiast umacnianie się przekonania o korzyściach jakie daje stosowanie kwalifikowanego materiału siewnego wśród grupy rolników regularnie kupujących nasiona. Za lepszą jakość nasion są oni gotowi ponieść wyraźnie wyższy koszt.

Czy artykuł był przydatny?

Kliknij na gwiazdkę, by zagłosować

Ocena / 5. Liczba głosów

Dodaj komentarz

avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o