Rozpoczęły się „czarne żniwa”, czyli żniwa rzepakowe

„Czarne żniwa”, czyli zbiory rzepaku, trwają już na dobre w całej Polsce. Żniwa rzepakowe są w tym roku opóźnione.

Reklama

Żniwa rzepakowe później niż zwykle

Zbiory rzepaku są w tym roku nieco późniejsze, aniżeli miało to miejsce w roku ubiegłym. Rzepaki długo dosychały i jeszcze około 20 lipca wilgotność wielu z nich przekraczała graniczny poziom 9%. W ubiegłym roku sytuacja była zgoła odmienna. Zbiory rzepaku ruszyły bardzo szybko, ale później zostały przerwane przez częste i obfite opady deszczu. Na Dolnym Śląsku rzepaki koszone były nawet w ostatnim tygodniu lipca.

Jakie plony?

Niestety, w większości kraju plantatorzy rzepaku nie mają powodów do radości. Nawet najlepsze odmiany często nie pozwalają w tym roku na uzyskanie satysfakcjonującego plonu. W zależności od poziomu agrotechniki, stanowiska i regionu plony oscylują zazwyczaj w przedziale 1,5 – 3 t/ha, przy czym plon na poziomie 30 dt/ha uznawany jest w tym roku za sukces. Oczywiście, z pewnością są również plantacje, które pozwalają na uzyskanie plonu przekraczającego nawet 4t/ha. W tym sezonie są one jednak nieliczne i specjalnie nie będą w stanie podnieść wyjątkowo niskiej średniej krajowej.

Niestety, pracujemy w takiej branży, w której mimo naszych największych starań nie wszystko jest zależne od nas. Pocieszający jest fakt, że w znacznej większości kraju obiecującą zapowiadają się zboża.

Google NewsObserwuj nas w Google News. Bądź na bieżąco!
Karol Bogacz
Autor artykułu:

Od urodzenia związany z wsią i rolnictwem. Łączy teorię z praktyką - oprócz zajęć dziennikarskich pracuje także w gospodarstwie rolnym prowadzącym produkcję roślinną i zwierzęcą. Przez kilka lat był doradcą w jednej z dużych firm rolniczych w południowo - zachodniej Polsce. Zafascynowany wszystkim co związane z agrobiznesem. W pracy magisterskiej podejmował temat "Zarządzania nowoczesnym gospodarstwem rolnym na przykładzie produkcji mleka". Oprócz rolnictwa interesuje się sportem oraz historią. Prywatnie szczęśliwy mąż Dominiki i tata Nadii.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *