ŚOR i ochrona pszczół: czy to się wyklucza?

Download PDF

W minioną środę w Lubelskim Urzędzie Wojewódzkim odbyła się konferencja: Pszczoły są ważne dla regionu. Co ustalono?

Czy da się pogodzić pszczelarzy i rolników? Każda z tych grup ma swoje racje, a oliwy do ognia dolało planowane przez Komisję Europejską wycofanie kolejnych 70 substancji aktywnych ze środków ochrony roślin (ŚOR). Czy jest jakieś wyjście z sytuacji? Poprosiliśmy o komentarze.

ŚOR a pszczoły

Rolnicy boją się, że mniejsza ilość ŚOR-ów wpłynie na wysokość plonów. Bez pszczół będzie jednak jeszcze gorzej.

– Już teraz, po ostatnim wycofaniu substancji czynnych, na rzepaku, żeby otrzymać plony opryski należy wykonywać kilka razy, w tym także w okresie kwitnienia. Zastanawiam się w takim razie, co było gorsze? – mówi Gustaw Jędrejek, wiceprezes Lubelskiej Izby Rolniczej. – Z drugiej strony zarówno ja, jak i rolnicy zdajemy sobie sprawę z tego, że wyginęły praktycznie wszystkie dzikie pszczoły. To także wina błędów popełnianych w przeszłości, kiedy resztki ŚOR można jeszcze było wylewać na nieużytki. Ostatnie rozmowy pokazały, że można dojść do porozumienia i będziemy nad nim pracować – dodaje.

Podobnego zdania jest Krzysztof Dziewulski, dyrektor Wydziału Środowiska i Rolnictwa w Lubelskim Urzędzie Wojewódzkim.

Zdajemy sobie sprawę z tego, że wyginęły praktycznie wszystkie dzikie pszczoły. To także wina błędów popełnianych w przeszłości, kiedy resztki ŚOR można jeszcze było wylewać na nieużytki.

Gustaw Jędrejek, wiceprezes LIR

– Mamy tutaj dwie strony i dwie racje – pszczelarzy oraz rolników. I wszyscy walczą o swoje przetrwanie. Wydaje mi się jednak, że można wypracować jakiś kompromis. Więcej szczegółów będę mógł podać dopiero, gdy spotkamy się jeszcze raz i wówczas zapadną pewne decyzje. Na chwilę obecną mogę powiedzieć tylko tyle, że chcemy wystąpić do firm organizujących dla rolników szkolenia z ŚOR, by w ich szkoleniach znalazł się osobny punkt na temat wpływu substancji aktywnych z ŚOR na pszczoły. Każdy gospodarz zobowiązany jest w nich co kilka lat uczestniczyć. Chcemy więc, by przekazywały bardziej spersonalizowaną wiedzę. Chodzi o to, że innych substancji powinni używać np. rolnicy z Hrubieszowa, gdzie dominują zboża, a inne z Powiśla, gdzie dominują sady. Ponadto na samych opakowaniach podawane są często niepełne informacje. Jest np. napisane, że można na określonej plantacji używać danego oprysku, ale nigdzie nie jest już zaznaczone, że kilkukrotne jego użycie jest niebezpieczne. Te wszystkie kwestie trzeba naprostować i na tym w chwili obecnej się skupiamywyjaśnia.

Będziemy informować o dalszych działaniach na Lubelszczyźnie.

Czy artykuł był przydatny?

Kliknij na gwiazdkę, by zagłosować

Ocena 0 / 5. Liczba głosów 0

Na razie brak głosów. Możesz być pierwszy!

Prezentowane informacje w zakresie środków ochrony roślin zawarte w serwisie www.agrofakt.pl nie zawierają pełnej treści etykiet-instrukcji stosowania. Ze środków ochrony roślin należy korzystać z zachowaniem bezpieczeństwa. Przed każdym użyciem przeczytaj informacje zamieszczone w etykiecie i informacje dotyczące produktu. Zwróć uwagę na zwroty wskazujące rodzaj zagrożenia oraz przestrzegaj środków bezpieczeństwa zamieszczonych w etykiecie.

Dodaj komentarz

avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o