Truskawki 2023. Trudny początek sezonu

Truskawki 2023 tanieją bardzo szybko. To bardzo niepokoi producentów, ponieważ w wielu miejscach ceny sprzedaży spadły już poniżej progu opłacalności. Dlatego wielu z nich chwyta się różnych metod, by sprzedać swój towar po opłacalnych cenach.
Krajowe truskawki 2023 wystartowały z poziomów wyższych niż w latach ubiegłych i przez pewien czas ich średnia cena utrzymywała się na tych poziomach. Jednakże od obecnego tygodnia (22.) ostra tendencja spadkowa doprowadziła do sytuacji, która budzi niepokój u plantatorów. Choć z drugiej strony teraz mogliby skorzystać na tym konsumenci, jednak w wielu przypadkach nie korzystają.
Spis treści
Ceny truskawki 2023 spadają „na łeb, na szyję”
Jeszcze dwa tygodnie temu krajowe truskawki na Broniszach kosztowały pomiędzy 16,0 a 20,0 zł/kg. Tydzień temu, na niektórych giełdach czy targowiskach cena dochodziła nawet do 25,0 zł za dwukilową łubiankę, choć można było je kupić i po 18,0 zł za łubiankę. Obecnie ceny za te owoce w wielu miejscach ustabilizowały się, choć cena w dużej mierze zależy od odmiany. Jednakże na początki tygodnia, na niektórych targowiskach truskawki można było kupić po 7,0–15,o zł za 2-kilogramową łubiankę. A to daje ceny na poziomie 3,5–7,5 zł/kg.
W dużym hurcie rzadko kiedy można było nabyć truskawki w cenie powyżej 8,0 zł/kg. Jednakże średnia cena nie dobijała nawet do 6,0 zł/kg. A to oznacza, że średnie ceny w dużym hurcie spadły w ciągu dwóch tygodni o ponad 75%.
Ponadto sytuacji na rynku nie poprawia trwający nadal import tańszych owoców z Hiszpanii, Maroka czy nawet z Ukrainy.
Jak plantatorzy radzą sobie z takimi cenami
Obecnie truskawki stały się wyraźnie tańsze niż rok temu i to mimo rosnących kosztów produkcji. Cena na poziomie 6,0 zł/kg nie jest rzadkością. Plantatorzy doszli już do granicy opłacalności produkcji i dlatego chwytają się różnych metod, by sprzedać swój towar z zyskiem. Wielu z nich ogranicza sprzedaż hurtową na giełdach i oferuje sprzedaż bezpośrednią, korzystając z nowych kanałów komunikacji z klientami. To m.in. zbieranie zamówień przez internet i następnie dowożenie towaru bezpośrednio do klientów.
Na jednym z portali przedstawiono przykład plantatora, który swoje owoce, produkowane niemalże w środku Polski, zawozi do odbiorców na Podhalu. Jego zdaniem takie działanie jest opłacalne, ponieważ omija on pośredników i ich marże. Z drugiej strony konsumenci kupują dobre owoce w atrakcyjnej jeszcze cenie.
Inni plantatorzy z kolei zapraszają na samozbiory bezpośrednio z plantacji. Cena będzie wtedy niższa, bo bez kosztów robocizny, która rośnie z roku na rok.
Coraz chudsze portfele ograniczają zakupy Polaków
Obecnie widać jednak tendencję spadkową wśród klientów, którzy coraz częściej rezygnują z zakupu truskawek, które nie są artykułem pierwszej potrzeby. W przeszłości kupowali oni jeszcze duże ilości owoców na domowe przetwory. Jednakże teraz przetwory robią przede wszystkim osoby, które mają własne owoce z działek.
Czarne chmury nad skupem truskawek
Nastrojów nie poprawiają plotki odnośnie do możliwości skupu truskawki 2023. Według nich przetwórnie mają magazyny zapchane owocami z poprzedniego sezonu, więc ich zakupy mogą okazać się wręcz symboliczne. W związku z tym plantatorzy zostaliby z dużą ilością towaru, z którym nie mieliby co zrobić.
Źródła: bankier.pl, wiadomosci.onet.pl, fresh-market.pl
Czytaj również: Dotacje z KPO na centra przechowalnicze. Wnioski od 1 czerwca








