Ustawa w komisji, PSL protestuje

Download PDF

Dla jednych to ustawa, która zabezpiecza polską ziemię i dba o interes rolników, dla innych przepis, który ograniczając prawa własności, rujnuje polską wieś. Sejmowa Komisja Rolnictwa i Rozwoju Wsi zajmie się dzisiaj projektem „Ustawy o wstrzymaniu sprzedaży nieruchomości Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa”. Przeciwko zapisom tej ustawy protestuje PSL.

„W obronie polskiej ziemi” – pod takim hasłem pod pomnikiem Wincentego Witosa w Warszawie Polskie Stronnictwo Ludowe zorganizowało manifestację przeciwko przygotowanej przez ministerstwo rolnictwa „Ustawie o wstrzymaniu sprzedaży nieruchomości Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa”. Na manifestacji, oprócz polityków PSL i PO, pojawiło się kilkuset rolników z całej Polski.

ustawa

Nie ma zgody na spekulację polską ziemią – mówią ludowcy. (Foto: twitter@nowePSL)

– Nie ma zgody ludowców na spekulacje polską ziemią – mówił do zebranych Władysław Kosiniak-Kamysz, prezes PSL. – Ziemia to nie jest towar na światowych giełdach. To jest wartość, którą się żywi i broni – argumentował.

Zdaniem PSL, ustawa wstrzymaniu obrotu ziemią jest wyjątkowo szkodliwa, bo ogranicza prawa rolników do dysponowania swoją własnością. W ten sposób blokuje rozwój i modernizację gospodarstw. Skutkiem obowiązywania nowych przepisów ma być też – zdaniem PSL – drastyczny spadek cen ziemi.

– Polski rolnik, polski gospodarz nie musi być uczony jak dbać o swoją ojcowiznę – przekonywał Kosiniak-Kamysz. – Nie ma naszej zgody na wchodzenie w prawo własności, prawo dziedziczenia, czy ograniczenie możliwości osiedlania się na wsi. To jest ostatni moment, kiedy można naprawić tę złą ustawę – wołał prezes PSL.

Oburzenia ludowców nie rozumieją politycy Prawa i Sprawiedliwości, którzy przekonują, że to właśnie za rządów koalicji PO–PSL dochodziło do niekontrolowanego i masowego wyprzedawania polskiej ziemi. W latach 2008–2015 roczne dochody z jej sprzedaży szacowano na kwotę 1,5 do 2 mld zł.

Jak wynika z raportu Transnational Institute z Brukseli, tylko w celach spekulacyjnych, metodą na tzw. „słupa”, zagraniczni inwestorzy zakupili w Polsce ponad 200 tys. ha ziemi rolnej.

ustawa

W manifestacji wzięli udział politycy PSL, PO i kilkuset rolników. (Foto: twitter@nowePSL)

– To rolnicy domagali się: zatrzymajcie sprzedaż polskiej ziemi – mówi wiceminister rolnictwa Zbigniew Babalski. – To sami rolnicy proponowali, by sprzedaż zastąpić dzierżawą, stąd taka ustawa.

Przypomnijmy. Projekt ustawy o wstrzymaniu sprzedaży nieruchomości Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa został przyjęty przez rząd 23 lutego 2016 r. Ustawa wprowadza 5-letnie moratorium na sprzedaż państwowej ziemi (działki pow. 1 ha). Wyjątkiem mają być ważne społecznie inwestycje transportowe, mieszkaniowe, czy przemysłowe. Jeżeli chodzi o sprzedaż, to grunty rolne będą mogli nabywać jedynie rolnicy indywidualni i tylko tacy, których gospodarstwa nie przekraczają 300 ha. Zasada ta nie będzie dotyczyła dziedziczenia lub sytuacji, w której nabycie ziemi będzie skutkiem orzeczenia sądu lub organu egzekucyjnego. Zakupioną nieruchomość rolnik będzie musiał uprawiać sam. Działka nie będzie mogła być ani wydzierżawiana, ani sprzedana przez okres 10 lat. Nadzór nad obrotem nieruchomościami rolnymi (w tym prywatnymi) przejmie ANR.

– Sądzę, że protestujący: PO i PSL nie doczytali ustawy – mówi Stanisław Karczewski, marszałek Senatu. – My jesteśmy właśnie za tym, aby polska ziemia należała do Polaków.

Czy artykuł był przydatny?

Kliknij na gwiazdkę, by zagłosować

Ocena 0 / 5. Liczba głosów 0

Na razie brak głosów. Możesz być pierwszy!

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Tematy w komentarzach
0 Odpowiedzi na temat
0 Obserwujący
 
Najczęściej komentowany komentarz
Najgorętszy wątek komentarza
1 Komentuj autorów
aaaaa Autorzy ostatnich komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
aaaaa
Gość
aaaaa

PSL w obronie ziemi hehhehe
raczej własnych interesów!!!!