Kogo czeka wiosenna orka?

Wiosna, obok jesieni, to pora orania międzyplonu. W tym roku w pole wyjdzie również część gospodarzy, których uprawy zniszczyły mrozy. Kogo zatem czeka orka?
Z szacunków Zachodniopomorskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Barzkowicach wynika, że przemarznięciu uległo 8% upraw rzepaku ozimego, 6% pszenicy ozimej i aż 19% jęczmienia.
Spis treści
Wymarznięcia zbóż
– Orka wchodzi w grę wszędzie tam, gdzie przemarznięcia nie podlegają dyskusji. Jeśli jednak mamy wątpliwości, można zabrać próbkę do domu i w takich warunkach, przy naszej obserwacji, sprawdzić, czy zboże rzeczywiście wymarzło – mówi Ryszard Karaś z ZODR w Barzkowicach. – Warto obserwować pole, szczególnie że w związku z obecną sytuacją pogodową sytuacja może, choć nie musi się pogorszyć – dodaje.
Specjaliści ostrzegają także przed zbyt pochopnym podjęciem decyzji o zaoraniu pola, tym bardziej, że jeszcze jest nieco za wcześnie na ostateczne liczenie strat.
Orka wchodzi w grę wszędzie tam, gdzie przemarznięcia nie podlegają dyskusji. Jeśli jednak mamy wątpliwości, można zabrać próbkę do domu i w takich warunkach, przy naszej obserwacji, sprawdzić, czy zboże rzeczywiście wymarzło.
Mulcz – pokrywa ochronna
Nieco inaczej sprawa przedstawia się w przypadku planowanej wiosennej orki, która jest jednak nieco bardziej problematyczna od jesiennej. Pole uprawne jest gorzej przygotowane do przyorania, więc i trudniej jest równomiernie je obsiać. Mulcz, czyli pokrywa ochronna, wiosną wolniej się nagrzewa i obsycha, co może opóźniać rozpoczęcie prac polowych o kilka dni.
Orka wykonywana w wyższych temperaturach przyczynia się do szybszego przesychania brył. Przyspieszenie wjechania na pole może więc powodować mazanie się gleby. W dodatku mokre łodygi międzyplonowych roślin często owijają się wokół narzędzi, zapychając je.
Alternatywnym rozwiązaniem może być uprawa w systemie bezorkowym, która sprawdza się w uprawie buraków cukrowych i kukurydzy.










