Zakaz importu ukraińskiego zboża. Kijów policzył, ile stracił

fot. Adobe Stock

Władze Ukrainy wyliczyły, iż zakaz importu ukraińskiego zboża oraz inne decyzje Polski o zablokowaniu ukraińskiego eksportu produktów rolnych wygenerował stratę Ukrainy. Mianowicie oszacowano stratę na 143 mln dolarów.

Jak podkreślił wiceminister gospodarki Ukrainy Taras Kaczka, strata 143 mln dolarów to więcej niż Komisja Europejska wypłaci polskim rolnikom w formie odszkodowań. Jak powiedział Kaczka, zakaz importu ukraińskiego zboża i innych produktów ma „dewastujący efekt” zarówno dla jego kraju, jak i całej Unii Europejskiej. Oprócz tego, że wiceminister gospodarki Ukrainy odniósł się do zakazu importu ukraińskiego zboża. Skomentował także wpływ polskich rolników na decyzję polskich władz.

Reklama

Zakaz importu ukraińskiego zboża przynosi straty

Jak informuje agencja APK Inform, Taras Kaczka, krytykując decyzję Polski o wstrzymaniu importu produktów rolnych, powiedział:

Wprowadzona przez Polskę w kwietniu decyzja o zakazie importu ukraińskich produktów rolnych do kraju była czysto polityczną reakcją rządu na protesty polskich rolników. Miały one „dewastujący efekt” zarówno dla całej Unii Europejskiej, jak i dla Ukrainy.

Władze w Kijowie policzyły już straty, jakie Ukraina poniosła za sprawą wprowadzonego zakazu importu ukraińskiego zboża i innych produktów. Jednocześnie w swojej wypowiedzi wiceminister gospodarki Ukrainy zaapelował o odejście od podejmowania decyzji politycznych.

W zeszłym miesiącu decyzja Polski o zablokowaniu ukraińskiego eksportu produktów rolnych spowodowała stratę Ukrainy w wysokości 143 mln dol. Czyli jest to więcej, niż Komisja Europejska wypłaci polskim rolnikom w formie odszkodowań. Z mojego punktu widzenia za nic, bo w rzeczywistości był to blef ze strony polskich rolników. Tymczasem polski rząd zareagował na to bardzo dziwnie.

Taras Kaczka, podczas swojego internetowego wystąpienia na Forum Ekonomicznym odbywającym się w Brukseli, powiedział również, iż jego zdaniem należy „odejść od decyzji politycznych, które niszczą gospodarkę”. Ponadto przekonywał, że interwencja Komisji Europejskiej, która miała miejsce w ostatnich dniach, pozwoliła nieco załagodzić sytuację. Zaznaczył jednak, że ostatecznego rozwiązania jeszcze nie znaleziono.

Decyzje polskiego rządu i Komisji Europejskiej

Przypomnijmy, że od wielu miesięcy polscy rolnicy protestują przeciwko importowi zboża z Ukrainy. Ocenia się, że niezadowolenie rolników było jedną z przyczyn odejścia ministra rolnictwa Henryka Kowalczyka. W połowie kwietnia władze Polski wprowadziły zakaz importu ukraińskiego zboża i wybranych produktów rolnych z Ukrainy do Polski. Od 15 kwietnia 2023 r. z Ukrainy do Polski nie można przywozić m.in. zbóż i cukru.

Tymczasem od 2 maja do 5 czerwca br. obowiązuje unijne rozporządzenie zakazujące swobodnego obrotu nasionami pszenicy, kukurydzy, rzepaku i słonecznika, pochodzącymi z Ukrainy. Dotyczy ono pięciu państw: Bułgarii, Polski, Rumunii, Węgier oraz i Słowacji. Warto jednak zaznaczyć, że nadal wymienione zboża można przewozić z Ukrainy w tranzycie przez wskazanych pięć państw.

Unijne rozporządzenie może zostać przedłużone. Według komisarza UE ds. rolnictwa Janusza Wojciechowskiego wszystko wskazuje na to, że UE zgodzi się na przedłużenie tego rozporządzenia. Nie wiadomo na razie do kiedy zakaz importu ukraińskiego zboża będzie obowiązywał w Polsce.

Czytaj również: Jak kontrakty na zboża wpływają na cenę? Zawirowania na giełdach

Źródło: businessinsider.com.pl

Google NewsObserwuj nas w Google News. Bądź na bieżąco! Dodaj AgroFakt.pl jako preferowane źródło w Google Częściej w Top Stories. Wystarczy 1 klik i zatwierdzenie w Google.
Autor artykułu:

Dziennikarz i redaktor. Od 2010 roku współpracuje z mediami lokalnymi i ogólnopolskimi. Dla AgroFakt.pl pisze o rynku ciągników i maszyn rolniczych w Polsce i za granicą, prezentuje również sylwetki przedsiębiorców oraz historie ciekawych firm z branży agro.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *