Ziemia rolna nie dla rolników?! Nowy biznes w Nowym Ładzie?

fot. Tomasz Kuźdub / agroFakt.pl

Propozycja nowelizacji ustawy o ochronie gruntów rolnych i leśnych budzi duże kontrowersje. Związkowcy z Dolnośląskiej Izby Rolniczej alarmują, że ziemia rolna będzie przeznaczona pod działalność nierolniczą bez ograniczeń i kontroli. Proponowane rozwiązania wyrugują rolników z ziemi rolnej – ostrzega DIR. Czy taki jest prawdziwy cel nowelizacji ustawy?!

Związkowcy z Dolnośląskiej Izby Rolniczej protestują i sprzeciwiają się nowelizacji ustawy o ochronie gruntów rolnych i leśnych. Ich zdaniem celem projektu jest wyeliminowanie kontroli samorządu rolniczego nad procesem odrolnienia i wyłączania gruntów z produkcji rolnej.

Reklama

Czego obawiają się związkowcy z DIR?

W liście do Wiktora Szmulewicza, prezesa KRIR, działacze z izby dolnośląskiej zwracają uwagę na prawdziwy ich zdaniem cel ustawodawcy.

Tak naprawdę celem ustawodawcy jest przeznaczenie ziemi rolnej pod działalność nierolniczą, w szczególności pod mieszkalnictwo, bez żadnych ograniczeń i kontroli. Proponowane rozwiązania wyrugują rolników z ziemi rolnej, spowodują wzrost cen gruntu rolnego a tym samym przyczynią się do rychłego końca polskiego, niezależnego i rodzinnego rolnictwa.

Czyżby ziemia rolna niepotrzebna już była rolnikom?

Ziemia rolna i mydlenie oczu

Projektodawcy w uzasadnieniu wyjaśniają, że celem zmian jest uproszczenie procedury w zakresie podejmowania przez rolników i domowników działalności nierolniczej. A żeby było ciekawiej – to również na najbardziej żyznych terenach klasy I – III. Czy związkowcy mają rację i nie o rolników w całej sprawie chodzi?

Zarząd DIR ostrzega, że beneficjentami zmian nie będą rolnicy. Podkreśla, że zmiany wprowadza się dla „wszelkiej maści przedsiębiorców czy innych podmiotów”, które nie mogły skorzystać z odrolnienia gruntu z produkcji rolnej. Prawdę powiedziawszy do tej pory ziemia rolna nie mogła być przeznaczona do innych celów bez angażowania ministra rolnictwa i opinii izb rolniczych. Proponowana zmiana ma na celu zlikwidowanie ostatniego etapu – bezpiecznika i wydawanie zezwoleń na odrolnienie wszystkim „jak leci”?

Jak pozbyć się samorządu rolniczego?

Zdecydowanie sprzeciwiamy się procesowi niekontrolowanej rozbudowy na gruntach rolnych. Takie nieruchomości bowiem, raz utraciwszy taki statut, nigdy nie wracają do użytkowania rolniczego. Proponowane zmiany w ustawie mają na celu wyeliminowanie kontroli samorządu rolniczego nad procesem odrolnienia i wyłączania gruntów z produkcji rolnejpodkreśla DIR.

Samorządowcy wskazują, że na terenach wiejskich budują domy ludzie nie mający nic wspólnego z rolnictwem. Ziemia rolna to dla nich tylko miejsce do zabudowy. Sytuacja ta sprzyja konfliktom między rolnikami a „nowymi”, którym przeszkadzają zapachy, hałasy, zwierzęta. Kuriozalne jest wręcz stanowisko projektodawców stwierdzające, że „coraz mniej rodzin zajmuje się produkcją rolną”! Jak zauważają samorządowcy, świadczy to o tym, że przyszła ustawa nie rolnikom ułatwia funkcjonowanie, lecz lobby deweloperskiemu.

Przeczytaj również: Polski Ład dla wsi – co rząd obiecuje rolnikom?

Ziemia rolna – wszystko jest na sprzedaż? Podsumowanie

Podsumowując, nasuwa się pytanie, czy rządzący chcą działać zgodnie z hasłem: wszystko na sprzedaż? Czy ziemia rolna, przy takiej polityce państwa, będzie więc skansenem, jedynie miejscem odwiedzin wycieczek szkolnych?

Na zakończenie polecam utwór poety:

Mnie ta ziemia od innych droższa,
ani chcę, ani umiem stąd odejść...
Mój pogrzeb – Władysław Broniewski.

Przeczytaj również: Odrolnienie gruntów rolnych kosztem rolnika?

Google NewsObserwuj nas w Google News. Bądź na bieżąco!

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Komentarze
  1. Gregory pisze:

    Każdy ma prawo do rozporządzenia swoim mieniem na które ciężko pracuje i guzik do tego powinien mieć DIR i ministerstwo, a jeżeli plan pozwala na budowę to niech sobie budują jak ich stać

  2. Iwona pisze:

    Jak ktoś chce ziemię rolną to nikt nikogo ne zmusi do sprzedaży i zmiany pod inwestycje A jak ktoś chce swoją ziemię przeznaczyć pod budowę to też nikt nie ma prawa ingerować we własność właściciel.Mamy przecież demokrację (no chyba).

  3. Rolnik pisze:

    Szkoda że ta dolnośląska izba rolnicza nie krzyczała jak na Bielanach Wroclawskich budowali kompleks handlowy na gruntach rolnych pszenno buraczanych A więc najwyższej klasy.