Brak ludzi do zbioru truskawek zmienia technologię uprawy

Do zbioru truskawek najwyższej jakości potrzebni są wykwalifikowani pracownicy. Niestety coraz mniej osób podejmuje się tej ciężkiej pracy. Dlatego brak siły roboczej wymusza zmianę technologii uprawy.

Do zbioru truskawek oraz prac pielęgnacyjnych na większości plantacji obecnie zazwyczaj zatrudnia się imigrantów. Lokalni pracownicy sezonowi zdecydowanie częściej podejmują inne, bardziej dochodowe prace. Dlatego producenci owoców stają przed wielkim wyzwaniem, jakim jest znalezienie odpowiedniej liczby osób do przeprowadzenia zbiorów. Problem ten dotyka nie tylko polskich plantatorów. Stoją przed nim także sadownicy z południowej Europy, dla których każdego roku sytuacja staje się coraz bardziej krytyczna. Borykają się oni z trudnościami w znalezieniu pracowników do faz przesadzania i zbiorów.

Reklama

Brak pracowników do zbioru truskawek zmienia produkcję w regionie Basilicata

Kłopoty z dostępnością pracowników dotykają plantatorów owoców od południa po północ Włoch. Kłopoty dotyczą niemal wszystkich, od Op Terre della Luce, Agricola Campidanese, poprzez Apofruit, Coop Sole i sieć małych producentów owoców Berryway.
Z Basilicaty, prezes Op Terre della Luce, Carmela Suriano, wyjaśnia, że niedobór siły roboczej szczególnie wpływa na produkcję truskawek.

Sytuacja bardzo się pogorszyła w ostatnich latach, a w szczególności w tej kampanii, ponieważ dostępność personelu zmniejsza się z roku na rok i jest on coraz mniej wykwalifikowany. To wpływa na planowanie produkcji.

Suriano wyjaśnia, że problem ten nie doprowadził do dużego spadku powierzchni, ale przyczynił się do wydłużenia okresu produkcji.

Skupiliśmy się na bardziej starannym planowaniu odmian, o różnych okresach dojrzewania, aby uniknąć szczytów produkcyjnych i wynikających z nich trudności ze zbiorem owoców.

Największe krytyczne problemy związane są z brakiem wykwalifikowanego personelu.

Specjalizacja siły roboczej ma fundamentalne znaczenie w przypadku uprawy takiej jak truskawka, aby zaoferować rynkowi produkt wysokiej jakości, zebrany w odpowiednim stopniu dojrzałości i dobrze zapakowany. Ponadto sytuacja staje się jeszcze bardziej skomplikowana, gdy kampania truskawkowa pokrywa się w niektórych okresach, takich jak wiosna i lato, z innymi produkcjami owocowymi, w których często zatrudnia się tę samą siłę roboczą — wyjaśnia Suriano.

W celu rozwiązania tego problemu przedsiębiorstwo Op Terre della Luce postanowiło wdrożyć planowanie zbiorów powiązane z dostępnością pracowników, aby lepiej zorganizować wszystkie etapy produkcji różnych owoców składających się na jego ofertę.

W rzeczywistości potrzebujemy zmiany zasad rynku pracy. Pilne i właściwe byłoby wprowadzenie nowych pracowników z innych krajów oraz zwiększenie działań szkoleniowych — kontynuuje prezes.

Kłopoty z ludźmi do zbioru truskawek ma też Kampania

W sąsiedniej Kampanii Pietro Ciardiello, prezes Coop Sole, opisuje sytuację. Niedobór siły roboczej jest tam obecnie chroniczny i dotyczy wszystkich produktów, nie tylko truskawek. Kiedyś można było liczyć na pracowników z Rumuni, którzy osiedlili się i zintegrowali w regionie. Jednakże teraz jest ich znacznie mniej.

Zmieniły się pokolenia, podobnie jak rynek pracy, więc musimy szkolić ludzi, o których nie wiemy, czy wrócą do pracy za miesiąc, czy nie — mówi prezes Ciardiello.

Również w tym przypadku skupiono się na wydłużeniu kalendarza produkcji truskawek.

Dziesięć lat temu zauważyliśmy ten problem i postanowiliśmy wydłużyć produkcję od stycznia właśnie po to, żeby łatwiej było znaleźć siłę roboczą. Rzeczywiście, zimą łatwiej ją znaleźć, natomiast wiosną/latem nadprodukcja kilku rodzajów owoców utrudnia pozyskanie ludzi do zbioru.

Podobnie jest na Sardynii i w innych regionach

Salvatore Lotta, dyrektor handlowy sardyńskiego Op Agricola Campidanese, potwierdza tę samą sytuację na obszarze Sardynii.

Kampania truskawkowa jest w tym roku interesująca, a nasadzenia dają nam wiele satysfakcji, pozwalając na kontynuowanie zbiorów do połowy czerwca. Jednakże siła robocza do zbioru truskawek jest rzeczywiście problemem dla wielu gospodarstw, które są zmuszone do znacznego ograniczenia produkcji.

W tym samym duchu wyraża się Mirco Zanelli, kierownik sprzedaży Apofruit:

Nasze główne obszary produkcyjne to Basilicata i Romagna, i w obu mamy ten sam problem. Ale w Basilicata istnieje możliwość innego planowania produkcji, co umożliwia wydłużenie kalendarza podaży i wykorzystanie dostępnej siły roboczej przez dłuższy czas. Tymczasem w regionie Romagna nie ma odmian, które pozwalają nam zrobić to samo, więc problem jest bardziej dotkliwy. Ponadto obecne tendencje klimatyczne mogą sprzyjać kumulacji dojrzewania truskawek w tym samym okresie.

W rejonie Romanii Zanelli informuje o spadku powierzchni szacowanym na 10–15%, właśnie z powodu braku siły roboczej.

Plantatorzy zostali zmuszeni do określania powierzchni upraw w zależności od dostępności siły roboczej, co jest obecnie nieuniknione.

Romualdo Riva, dyrektor generalny Berryway, sieci włoskich producentów z siedzibą w regionie Cuneo, ma szersze spojrzenie. Wykracza ono poza kwestię siły roboczej.

Zbiory truskawek w Piemoncie rozpoczną się za kilka tygodni. Jednakże niedobór pracowników jest czymś, co już odczuwamy, ponieważ trwa od lat i dotyczy również innych krajów, takich jak Hiszpania. Nieuchronnie jest to kwestia, która bardzo nas martwi, ponieważ stawia całą uprawę produktu w kryzysie — Riva.

Praca to tylko wierzchołek góry lodowej dla sektora truskawkowego

Kolejną kwestią, na którą musimy zwrócić baczną uwagę, jest niedobór wody. Piemont jest obecnie włoskim obszarem, który cierpi najbardziej. W południowej części Cuneo, obszarze typowym dla produkcji truskawek, woda była już racjonowana.

Także w Polsce odczuwamy ten problem. Poza tym pracownicy sezonowi coraz częściej nie chcą zbierać truskawek uprawianych „na płasko” lub nawet na podwyższonych zagonach. Z tego względu wielu właścicieli albo zrezygnowało z uprawy truskawek, albo przeniosło ją na
„wyższy poziom”.  Ściślej mówiąc, prowadzi produkcję w rynnach — w tunelach bądź pod daszkami. To wiąże się z dużo większymi wydatkami na produkcję, ostatecznie przekłada się na finalną cenę towaru. Do tego zmienia się przeznaczenie owoców — na wyłącznie rynek deserowy. Niewątpliwie prace pielęgnacyjny czy zbiór są na takiej plantacji dużo bardziej komfortowe, generalnie — nie trzeba być cały czas w pozycji zgiętej.

Źródło: Italiafruit.net


Czytaj również: Rynek owoców jagodowych w Turcji. Rośnie nam konkurencja

Google NewsObserwuj nas w Google News. Bądź na bieżąco!
Autor artykułu:

Absolwent Wydziału Biologii i Nauk o Ziemi Uniwersytetu Łódzkiego. Pracownik naukowy Instytutu Ogrodnictwa-PIB, zajmuje się m.in. badaniami systemów korzeniowych roślin sadowniczych. Od lat współpracuje z praktyką nad wykorzystaniem mikroorganizmów w produkcji roślinnej. Autor wielu publikacji naukowych z zakresu sadownictwa. Upowszechnia wiedzę dotyczącą zrównoważonego rolnictwa, metod produkcji sadowniczej z wykorzystaniem środków pochodzenia naturalnego, zastosowań mikroorganizmów w ogrodnictwie.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *