Czy sadownictwu grozi brak wody?

Brak wody nadającej się do wykorzystania w rolnictwie i gospodarce staje się coraz bardziej palącym problemem. Czy zagrozi rolnictwu, w tym sadownictwu?
Brak wody to już problem nie tylko krajów gorącego południa. Problemy z wodą od lat mają kraje śródziemnomorskie, np. Hiszpania. Także w Polsce regularnie występują okresy znacznego niedoboru wody czy nawet silne susze. Dlatego należy już teraz pomyśleć nad tym jak zaadaptować się do nadchodzących zmian.
Spis treści
Jakie skutki będzie miał brak wody w rolnictwie w wyniku zmian klimatu?
Ekstremalne zjawiska pogodowe, suche, erodujące gleby i obawy o zaopatrzenie w wodę. To jedne z przykładów licznych konsekwencji zmian klimatu, które są już odczuwalne w niektórych częściach świata. Nad tym, jakie będą konsekwencje zmian klimatu dla niemieckiego rolnictwa zastanawiali się przedstawiciele Niemieckiej Służby Meteorologicznej i Izby Rolniczej Dolnej Saksonii podczas 7. Forum Ekspertów ds. Ekologicznych Warzyw i Ziemniaków w Visselhövede. Na spotkaniu tym przedstawili oni swoje ustalenia dotyczące skutków nadchodzących zmian.
Mathias Herbst z Centrum Badań Meteorologicznych Rolnictwa Braunschweig (ZAMF) Niemieckiej Służby Meteorologicznej przedstawił, jak zmiany klimatu wpłyną na bilans wodny.
Mówiąc o zmianach klimatu, nie mamy na myśli tego, że temperatury i opady zmieniają się tylko o pewną wartość, ale że zmienia się ich rozkład. Oznacza to również, że w nadchodzących latach wystąpi więcej ekstremalnych zjawisk pogodowych. Musimy dostosować się do bardziej zmiennych warunków.
Czy cel 2 stopni będzie trudny do osiągnięcia?
Prognozy klimatyczne dotyczące nadchodzących dziesięcioleci zależą od tego, czy i w jaki sposób zadziałają środki polityczne mające na celu ograniczenie emisji. Mało tego, pytanie dotyczy tego, czy w ogóle wejdą w życie?
W tak zwanym scenariuszu ochrony klimatu zakłada się, że do końca wieku maksymalne globalne ocieplenie osiągnie +1,7 stopnia. Jednakże już teraz ocieplenie dochodzi do +1,4 stopnia. W scenariuszu „biznes-jak-zwykle”, tj. scenariuszu wysokoemisyjnym, wzrost temperatury osiągnie zupełnie inny rząd wielkości. Dlatego jeśli chce się osiągnąć scenariusz 2 stopni, trudno będzie to osiągnąć wyłącznie poprzez ograniczenie emisji. Zamiast tego należy aktywnie wyciągnąć z atmosfery jeszcze więcej CO2.
Bonusem położenie geograficzne
Pocieszające dla naszego regionu jest to, że cały obszar na północ od Alp stał się ogólnie bardziej wilgotny i otrzymuje więcej opadów. W regionie śródziemnomorskim w ostatnich latach jest coraz bardziej sucho.
W ciągu całego roku prognozy pokazują, że roczne opady w Niemczech prawie się nie zmienią, nawet w pesymistycznym scenariuszu. Jednakże zimą opady będą większe, podczas gdy latem nieco się zmniejszą lub pozostaną w dużej mierze takie same. W przypadku Polski sytuacja jest bardziej skomplikowana, ponieważ większy niż w Niemczech wpływ na pogodę ma też wpływ klimatu kontynentalnego, z którym wiążą się jeszcze silniejsze ekstrema pogodowe.
Coraz suchsze gleby
Stary okres referencyjny od 1991 do 2020 r. pokazuje, że na przykład Dolna Saksonia już teraz doświadcza ujemnego bilansu wodnego w przeciwieństwie do okresu od 1961 do 1990 r. Bardziej sucho jest również w Dolnej i Środkowej Frankonii, regionie Ren-Men i obszarze Zatoki Kolońskiej. Deficyty wody w dotkniętych regionach utrzymają się w dającej się przewidzieć przyszłości. Oznacza to po prostu, że ilość dostępnej z opadów wody nie pozwoli utrzymać produkcji na dotychczasowym poziomie. Dlatego dla utrzymania produkcji lub nawet jej zwiększenia konieczne będzie zapewnienie dodatkowej ilości wody.
Ponadto na większy deficyt wodny wpływają wysokie temperatury, które powodują zwiększone parowanie z gleby i zużycie wody przez rośliny. A to również zwiększyłoby zapotrzebowanie na wodę. W ostatnich latach wilgotność gleby również spadła poniżej 30 procent użytecznej pojemności polowej na dużych obszarach. Prowadziło to w wielu uprawach do wystąpienia stresu wodnego. Tendencja do wysychania gleb utrzymuje się od 2011 roku. Tej zimy jest przynajmniej nadzieja na uzupełnienie wód gruntowych.
Przedwczesna aktywność roślinności
Przedwczesne rozpoczęcie wegetacji na skutek wcześniejszych wysokich temperatur wydłuża również okres, w którym rośliny potrzebują wody. Ponadto nie zawsze można mieć pewność, że okres ten potrwa długo lub że przymrozki nie wystąpią ponownie na przełomie kwietnia i maja. Dlatego też całkowita zmiana rodzajów upraw może przynieść jedynie ograniczone korzyści.
Już teraz można zaobserwować zmianę klimatycznego bilansu wodnego, który wykazuje wyższe parowanie, przy prawie żadnej zmianie opadów. Innym efektem, który trzeba wziąć pod uwagę, jest zmiana fenologii roślin. Widać już, że roślinność ogólnie rozwija się wcześniej. A to oznacza, że okres spoczynku jest o trzy tygodnie krótszy niż w poprzednich 30 latach.
Ponadto widać, że opady wzrastają późną jesienią i zimą, ale nie latem. Dlatego dostępność wody będzie bardzo zmienna. W końcu nie można zakładać, że wody gruntowe mogą być uzupełniane każdej zimy. Uprawa międzyplonów czy utrzymywanie murazy może być przynajmniej sposobem na łagodzenie skutków zmian klimatycznym w przyszłości. Mimo niekorzystnych zmian klimatycznych na globie środkowa i wschodnia Europa nadal pozostają w uprzywilejowanym regionie. Muszą jednak dostosować się do zmienionych warunków, ponieważ niektóre warunki pogodowe i okresy niekorzystnej pogody będą trwać dłużej niż dotychczas.
Pogarszający się bilans wodny w wielu regionach
Ekkehard Fricke z Izby Rolniczej Dolnej Saksonii przedstawił swoje wnioski dotyczące nadchodzących wyzwań i możliwości adaptacji.
Według Federalnego Urzędu Statystycznego w Niemczech 16,6 miliona hektarów gruntów jest wykorzystywanych w rolnictwie. Z tego 770 tys. hektarów jest nawadnianych, co odpowiada około pięciu procentom. Dolna Saksonia jest krajem związkowym najbardziej korzystającym z nawodnień, których łączny udział wynosi 14 procent.
W odniesieniu do bilansu wodnego można jednak zaobserwować pogorszenie w różnych regionach Niemiec. Dlatego zdaniem przedstawiciela Izby Rolniczej, wprowadzenie nawadniania jest najskuteczniejszym środkiem adaptacji rolnictwa do zmian klimatu.
Tym bardziej inwestycje w nawadnianie polskich plantacji i sadów są uzasadnione. Polska jest bowiem jednym z europejskich krajów o największym deficycie wodnym.
Źródło: freshplaza
Czytaj również: Cena gruszek ze zbiorów 2023 — aktualna na 22.11.2023








