Farmy wiatrowe na wsi – walka o przetrwanie

Farmy wiatrowe na wsi – walka o przetrwanie

Aż 40% ogólnej energii wiatrowej produkowanej w Polsce powstaje dzięki wiatrakom, w które Polskie rodziny na wsi zainwestowały oszczędności swojego życia.

Dotychczas polscy i zagraniczni inwestorzy wyłożyli na budowy farm wiatrowych  na terenach wiejskich około 32 miliardy złotych, a z samych tylko podatków corocznie wpływa do budżetu i do samorządów prawie 620 mln złotych. Każda z 400 gmin, na terenie których działają farmy wiatrowe na wsi, co roku otrzymuje średnio z podatków nawet 1 mln złotych. Czy ta tendencja się utrzyma?

Małe farmy wiatrowe na wsi produkują do 40% ogólnej energii wiatrowej wytwarzanej w Polsce.

Branża wiatrowa generowała rocznie około 8 tysięcy miejsc pracy, a pułap 42 tysięcy ma być osiągnięty w 2030 roku. Obecnie drobni posiadacze wiatraków są podstawowymi producentami energii wiatrowej w Polsce.

Prawie połowa energii wiatrowej na wsi to małe farmy

Polskie rodziny zainwestowały oszczędności swojego życia. Szacunki wskazują, że większość inwestorów dysponuje średnią zainstalowaną mocą na poziomie od 2 do 3 MW. Jakie perspektywy mają farmy wiatrowe na wsi – dyskusja na ten temat wchodzi w kluczową fazę. Tymczasem Polska cały czas jest daleko od spełnienia zakładanego dla niej celu OZE na 2020 rok.

Fermy wiatrowe na wsi

Farmy wiatrowe na wsi wytwarzają prawie 40% całej energii wiatrowej produkowanej w Polsce

Farmy wiatrowe na wsi to wielkie nakłady finansowe

Jak dotychczas polscy i zagraniczni inwestorzy wyłożyli na budowy farm wiatrowych  na terenach wiejskich około 32 miliardy złotych.

Z samych tylko podatków of farm wiatrowych corocznie wpływa do budżetu i do samorządów prawie 620 mln złotych.

Każda z 400 gmin, na terenie których działają elektrownie wiatrowe, co roku otrzymuje średnio z podatków nawet 1 mln złotych. Branża wiatrowa generuje rocznie około 8 tysięcy miejsc pracy. Pułap 42 tysięcy ma być osiągnięty w 2030 roku. To tylko część korzyści jakie przynosi przemysł wiatrowy w naszym kraju.

Warto zastanowić się również, ile rzeczywiście kosztuje wybudowanie wiatraka,  ile można zarobić na sprzedaży wyprodukowanego prądu do sieci oraz jak szybko zwróci się nakład finansowy poniesiony na taką inwestycję. Oto przykładowe wyliczenie płynności finansowej elektrowni wiatrowej o mocy zainstalowanej 1 MW – dla całej turbiny z naliczeniem podatku  od fundamentu oraz wieży.

Nakład finansowy na 1 MW mocy zainstalowanej w małej farmie wiatrowej6 000 000 zł
Nakład inwestycyjny na część budowlaną1 800 000 zł
Nakład inwestycyjny na część techniczną4 200 000 zł
Przychody209,52 zł/MWh
Koszty141,91 zł/MWh
Wynik operacyjny67,61 zł/MWh
Koszty kredytu (odsetki)92,05 zł/MWh
Wynik brutto– 24,45 zł/MWh
Spłata kredytu146,12 zł/MWh
Wynik ostateczny– 170,57 zł/MWh

Projekt osiąga płynność bieżącą przy cenie prawa majątkowego powyżej 370,21 zł/MWh i przy łącznej cenie energii elektrycznej i praw majątkowych na poziomie 341,73 zł/MWh.

Kiedy uzyskuje się płynność finansową

Jak widać z przedstawionego zestawienia kosztów jakie musi ponosić właściciel elektrowni wiatrowej, płynność finansowa produkcji energii elektrycznej dostarczanej następnie do elektrowni jest osiągana dopiero przy cenie prawa majątkowego i energii znacznie wyższej niż obecnie. Jeszcze mniej korzystnie wygląda opłacalność produkcji prądu, gdy naliczany jest podatek od całej turbiny. Dopiero na poziomie 380 zł/MWh wyliczonym dla łącznych praw majątkowych oraz ceny energii elektrycznej projekt staje się płynny finansowo. Trzeba też dodać, że osiągnięcie płynności finansowej nie oznacza żadnych korzyści, a jedynie spłatę należności  i kredytu.

Dzisiaj praktycznie nie ma przedsiębiorców rolnych, dla których farma wiatrowa jest głównym źródłem dochodów

 posiadacz dwóch wiatraków z woj. świętokrzyskiego

– Póki co na razie nie słyszy się jeszcze o większej liczbie bankructw małych wiatraków – mówi jeden z właścicieli wiatraka w woj. łódzkim. – Właściciele wiatraków starają się spłacać kredyty i jakoś funkcjonować w bardzo niekorzystnej sytuacji finansowej. Jednak nie łudźmy się, sytuacja może zmienić się w styczniu lub lutym, gdy przedsiębiorcy stracą kolejne 15-20-25 zł (w zależności od podpisanej umowy) na każdej MWh wyprodukowanej energii.

Dodatkową niepewność producentów energii z elektrowni wiatrowych wzbudza fakt, iż cena 171,52 zł/MWh na rynku konkurencyjnym jest gwarantowana przez Ministerstwo Energii tylko do 1 stycznia 2018 r. Nie można zapominać, że taka inwestycja jest praktycznie zawsze kredytowana. Niebagatelne koszty spłaty kredytu po stronie właściciela. Taki kredyt nierzadko stanowi 70-90% kosztów całej inwestycji. To bardzo obciąża jego zdolność do utrzymania inwestycji w ruchu. Często też stawia pod znakiem zapytania opłacalność całej inwestycji.

Upadek systemu zielonych certyfikatów

Wiatraki

Czy opłaca się inwestować w wiatraki?

W farmy wiatrowe na wsi mocno uderzył upadek systemu zielonych certyfikatów. Mali producenci energii wiatrowej czują to każdego miesiąca na własnych kieszeniach.

Podczas, gdy z każdym miesiącem drastycznie spadają przychody małych farm wiatrowych – nie zmienia się rata zaciągniętego przez inwestorów kilka lat temu kredytu. Trudną sytuację potęgują wątpliwości związane z podstawą opodatkowania instalacji oraz zbliżający się ku końcowi gwarantowany odkup energii przez sprzedawców zobowiązanych.

Jeżeli rząd nie podejmie zdecydowanych działań można postawić tezę, że małe farmy wiatrowe trzeba będzie zlikwidować najpóźniej w trakcie trwania 2018 roku. Już dziś większość z nich musi z prywatnych środków dotować bieżącą eksploatację instalacji. Wypowiadają umowy najmu biur i zwalniamy pracowników. Ich możliwości finansowe wkrótce się skończą.

– Dzisiaj praktycznie nie ma przedsiębiorców rolnych, dla których farma wiatrowa jest głównym źródłem dochodów – przyznaje posiadacz dwóch wiatraków z woj. świętokrzyskiego. – Odkąd zaczęły spadać ceny zielonych certyfikatów większość inwestorów dopłaca do zielonej energii kilka lub kilkadziesiąt tysięcy złotych miesięcznie. „Na szczęście” każdy prowadzi jeszcze inną działalność rolniczą, z której inwestują w bieżącą obsługę kredytu i utrzymanie farm wiatrowych. Taka sytuacja jest nie do utrzymania na dłuższą metę.

Określony w projekcie wolumen dla aukcji istniejących powinien w opinii małych producentów energii wiatrowej uwzględniać możliwość migracji przynajmniej części farm wiatrowych (zarówno do 1 MW jak i powyżej tego progu).

Energia wiatrowa

Największym problemem stojącym przed przedsiębiorcami rolnymi wytwarzającymi prąd z wiatru jest brak opłacalności

Trzeba zlikwidować nadwyżkę świadectw pochodzenia

Te dane pomagają oszacować niezbędny wolumen „migracyjny”, dla np. 25-30 % takich instalacji. Większość małych przedsiębiorców rolnych mających małe wiatraki ma nadzieję, że przejście przynajmniej części istniejących instalacji do nowego systemu przyczyni się do stopniowej likwidacji nadwyżki świadectw pochodzenia.

W Polsce może być nawet 600 instalacji o mocy do 1 MW (włącznie), które razem stanowią wolumen ok. 360-400 MW.

W małych fermach wiatrowych siła

Oscylująca w okolicach 300 zł/MWh cena pozwoliłaby uratować dużą część istniejących mocy i pokazała faktyczny wpływ takich ruchów na rynek zielonych certyfikatów. Jedynym w tej chwili rozwiązaniem jest organizacja aukcji migracyjnych dla instalacji wiatrowych w roku 2018.

– Powinniśmy zachęcać inwestorów do rozwoju energetyki wiatrowej – twierdzi przedsiębiorca wytwarzający energię wiatrową z woj. kujawsko-pomorskiego. – Takie kroki jak wprowadzanie stabilnych, przewidywalnych systemów wsparcia, które obniżą koszty finansowania na pewno wsparłoby inwestorów. Jest wprost przeciwnie – podnosi się koszty finansowania w maksymalny możliwy sposób. 

Mali przedsiębiorcy nie będą w stanie długo dotować swoich elektrowni. Jeżeli rząd nie podejmie stanowczych kroków, nie dotrwają do zapowiadanego przez rząd sukcesu klastrów energetycznych. Mali producenci energii wiatrowej potrzebują pilnie rozsądnego rozwiązania. Takiego które zapewniłoby im przynajmniej minimalny poziom opłacalności oraz możliwość spłaty zaległych kredytów pobranych na budowę małych elektrowni wiatrowych.

Praca rolnika – wywiad z Pawłem Trojanowskim

Praca rolnika na przestrzeni lat zmieniała się. Jednym z powodów były przemiany ustrojowe, o których opowiada doktor Paweł Trojanowski.

7 grudnia 2017

Historia Adwentu na wsi

Być może historia Adwentu jest nam znana, ale czy na pewno wiemy jak kiedyś i obecnie przeżywa się ten czas na wsi? Przeczytaj, co robili chłopi w Adwencie

10 grudnia 2017

Prognoza pogody dla rolników – przymrozki, śnieg i utrudnione prace

W najbliższych dniach mróz pojawi się nie tylko w nocy, a w całym kraju będzie padać śnieg i deszcz ze śniegiem. Sprawdź, jaka będzie prognoza dla rolników

28 listopada 2017

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informacji

Aby zapewnić Tobie najwyższy poziom realizacji usługi, opcje ciasteczek na tej stronie są ustawione na "zezwalaj na pliki cookies". Kontynuując przeglądanie strony bez zmiany ustawień lub klikając przycisk "Akceptuję" zgadzasz się na ich wykorzystanie.

Zamknij