NIK: Klasyfikacja gruntów rolnych koniecznie do zmiany

fot. Katarzyna Kupczak

Najwyższa Izba Kontroli skontrolowała grunty rolne i leśne w Polsce. W 73 procentach zbadanych przypadków stwierdziła nieprawidłowości. W efekcie ustaliła, że klasyfikacja gruntów rolnych i leśnych wymaga zmiany. Czego dokładnie będzie ona dotyczyła?

Klasyfikacja gruntów rolnych znalazła się w sferze zainteresowania NIK po raz pierwszy w 2020 r. Zbadano wtedy działania starostów w jednym z województw. Ściśle mówiąc, w kujawsko-pomorskim — w latach 2015–2020. Problemy, które wtedy zauważono, potwierdziły teraz badania ogólnopolskie.

Reklama

Klasyfikacja gruntów sprzed kilkudziesięciu lat…

Grunty rolne w Polsce były klasyfikowane w latach pięćdziesiątych, sześćdziesiątych i siedemdziesiątych XX wieku. Wówczas klasyfikacją objęto obszar około 20 milionów hektarów. Jednak w ciągu  dziesięcioleci wiele zmieniło się w sposobie wykorzystania gruntów, co mogło wpłynąć na ich klasę bonitacyjną.

A przecież klasyfikacja gruntów ma kluczowe znaczenie dla wielu aspektów życia publicznego. Podawanie rzetelnych danych w ewidencji gruntów i budynków jest niezbędne dla planowania przestrzennego. Ponadto na tej podstawie ustala się podatki, prowadzi księgi wieczyste, gospodarkę nieruchomościami i ewidencję gospodarstw rolnych. Od rzetelności danych ewidencyjnych zależy m.in. to, czy naliczano właściwe stawki podatku rolnego. Poza tym czy należności i opłaty  z tytułu wyłączenia gruntu z produkcji rolnej nie były zaniżane. Ponadto czy przeznaczanie gruntów rolnych na cele nierolnicze było prawidłowe.

Grunty rolne i leśne pod lupą NIK

Ostatnie badania NIK objęły łącznie 16 powiatów z terenu 5 województw. Analizowano dane z lat 2017–2022. NIK sprawdziła, czy starostowie odpowiedzialni za prowadzenie gleboznawczej klasyfikacji gruntów w powiatach zapewnili prawidłowy jej poziom. Kontrola dotyczyła wyłącznie gruntów publicznych.

Kontrola wykazała, że działania starostów nie zapewniły prawidłowego przeprowadzenia tego procesu. Nieprawidłowości stwierdzono aż w 73% objętych badaniem postępowań — czyli w 571 przypadkach na 785.

Brak precyzyjnych wymagań kwalifikacyjnych dla klasyfikatorów gleb oraz fakt, że klasyfikatorem może być dowolna osoba upoważniona przez starostę, niesie ze sobą ryzyko nieprawidłowego przeprowadzania tego procesu.
Co więcej, w 14 z 16 kontrolowanych powiatów klasyfikację gruntów realizowano na zlecenie ich właścicieli. A to w najlepszym razie mogło skutkować konfliktem interesów.

Klasyfikacja gruntów do poprawy!

NIK zaleca wprowadzenie precyzyjnych regulacji i wymagań kwalifikacyjnych dla osób zajmujących się  klasyfikacją gruntów. Pozwoli to uniknąć konfliktu interesów oraz podejrzeń korupcji, które mogą pojawić się, gdy klasyfikacja gruntów jest przeprowadzana na zlecenie ich właścicieli.

Czytaj również: Powołania rolników na ćwiczenia wojskowe. Kiedy?

Źródła: MIR za NIK

Google NewsObserwuj nas w Google News. Bądź na bieżąco!
mgr Małgorzata Polańska
Autor artykułu:

Absolwentka handlu zagranicznego na Uniwersytecie Ekonomicznym. Dziennikarka, redaktorka. Pracowała w prasie ekonomicznej, później w portalach — zarówno ogólnych, jak i branżowych. Lubi książki, teleturnieje, góry, perfumy i koty

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *