Pożyteczne bakterie alternatywą dla mocznika w sadzie

Pożyteczne bakterie jesienią w sadzie to właściwa alternatywa dla mocznika. Szczególnie pod koniec sezonu 2021, gdy nawozy azotowe bardzo zdrożały. Szukamy wszelkich możliwych oszczędności, ale nie na zabiegach ochronnych!
Pożyteczne bakterie mogą z powodzeniem zastąpić mocznik w jesiennych zabiegach integrowanej ochrony przed patogenami rozwijającymi się na liściach drzew owocowych. Szczególnie pod koniec obecnego sezonu, gdy nawozy azotowe osiągają niespotykanie dotychczas wysokie ceny, dodatkowo kłopoty z ich dostępnością, w tym mocznika, kierują uwagę ku innym technikom walki z patogenami zimującymi na liściach jabłoni. Alternatywnym rozwiązaniem zainteresowani są także producenci owoców ekologicznych, którzy nie mogą w ogóle opryskiwać jabłoni mocznikiem.
Jesienne opryskiwanie sadów jabłoniowych 5% roztworem mocznika jest jednym z głównych zabiegów ograniczających rozwój grzyba Venturia inaequalis, sprawcy parcha jabłoni. Czy jednak jest on niezbędny do zabiegów pozbiorczych w sadach?
Spis treści
Dlaczego pożyteczne bakterie mają być zamiennikiem mocznika?

Pożyteczne bakterie przyspieszające rozkład liści w sadzie mogą okazać się ciekawą opcją również ze względów finansowych
Podstawowym zadaniem opryskiwania jabłoni 5% roztworem mocznika jest zaburzenie cyklu rozwojowego sprawcy parcha. Mocznik przyspiesza także mineralizację liści i innych resztek organicznych w sadzie. Jednak by taki zabieg był efektywny, konieczne jest zastosowanie go wtedy, kiedy na koronach drzew znajduje się około 95% liści. Zalecane są duże dawki cieczy roboczej, nawet 1000 l/ha.
Przy obecnych cenach mocznika daje to minimalny koszt zabiegu od 150 zł/ha (kupionego za 3 tys. zł/t w bigbagach po 500 kg). W przypadku kupna mocznika w workach 25 kg, cena mocznika koniecznego do wykonania zabiegu rośnie do co najmniej 200 zł/ha.
Mocznik i pożyteczne bakterie – podobne działanie destrukcyjne
Przyspieszenie rozkładu liści w sadzie można osiągnąć sięgając po inne sposoby niż opryskiwanie drzew roztworem mocznika. Są to przede wszystkim preparaty mikrobiologiczne, zawierające grzyby lub pożyteczne bakterie stymulujące ten proces. Mikroorganizmy te przyspieszają mineralizację liści po ich opadnięciu z drzew, stanowiąc konkurencję dla rozwijającego się na nich sprawcy parcha. Ponadto wydzielane przez bakterie związki chemiczne bezpośrednio oddziaływają na grzyby patogeniczne, m.in. przez niszczenie ich ścian komórkowych.
Korzyści ze stosowania preparatów zawierających pożyteczne bakterie

Pożyteczne bakterie rozkładające martwą materię roślinną to oszczędność pracy i wydatków na ochronę fungicydową w kolejnym sezonie
Korzyści jakie daje stosowanie biologicznych środków do rozkładu liści to ograniczenie zabiegów fungicydowych w następnym sezonie. Przekłada się to bezpośrednio na zmniejszenie pozostałości środków ochrony roślin w owocach. Ponadto ograniczany biologicznie patogen nie wytwarza odporności. Aplikacja mikroorganizmów pozwala także na rezygnację z zabiegów mocznikiem. Dzięki temu zmniejsza się zanieczyszczenie gleby azotem, co bezpośrednio wpływa na jej jakość i właściwości.
Olbrzymią zaletą preparatów mikrobiologicznych jest możliwość ich stosowania na opadłe liście i niezebrane z gleby jabłka. Dzięki temu zabieg można wykonać pod koniec zbiorów lub już po ich zakończeniu a nawet po całkowitej defoliacji. Mikroorganizmy będą w stanie rozłożyć liście i inne resztki leżące warstwowo na ziemi, czego nie można powiedzieć o rozkładzie opadłych liści opryskanych mocznikiem.
Przykłady preparatów zawierających pożyteczne bakterie, którymi można zastąpić mocznik
Do tej grupy alternatywnych preparatów należy m.in. zestaw produktów bakteryjnych pod marką Agrarius. Wyselekcjonowane, niepatogenne kultury pożytecznych bakterii z rodzaju Bacillus i grzybów glebowych zawarte w preparacie bi słoma przyspieszają rozkład liści i owoców zalegających pod drzewami. Takie działanie ogranicza źródła różnych chorób drzew owocowych występujących m.in. na liściach i owocach.
Dodatkowo, poprzez aktywność mikroorganizmów polegającą na rozkładzie materii organicznej, uruchamiane są składniki pokarmowe zawarte w resztkach roślinnych, które stają się dostępne dla roślin. W efekcie pozwala to na obniżenie dawek nawozów podawanych drzewom owocowym. Działanie preparatu poprawia ponadto strukturę gleby i zwiększa w niej bank pożytecznych mikroorganizmów. To z kolei bezpośrednio przekłada się na zwiększenie urodzajności i żyzności gleby.
Preparatem bi słoma należy opryskiwać zalegające w sadzie liście i owoce, używając go w dawce 1-2 kg/600-1000 l wody/ha.
Podsumujmy – oszczędzamy, jednocześnie gwarantując zdrowotność roślin
Nie tylko pożyteczne bakterie i grzyby wykorzystywane do rozkładu tzw. resztek pożniwnych można użyć przy jesiennym ograniczaniu rozwoju parcha na liściach. Da się także zastosować inne specyficzne organizmy antagonistyczne. Przykładem są grzyby z rodzaju Trichoderma. Badania przeprowadzone przez Instytut Ochrony Roślin-PIB w Poznaniu w sadzie ekologicznym wykazały dużą skuteczność grzyba Trichoderma asperellum w ograniczaniu wtórnej infekcji parcha jesienią. Podobne wyniki co do wpływu grzybów z rodzaju Trichoderma uzyskali badacze w innych krajach.
Obecnie nie ma w Polsce zarejestrowanych preparatów mikrobiologicznych przeciwko parchowi jabłoni. Jednak możliwe jest ograniczenie populacji sprawcy przy okazji walki z innymi chorobami, takimi jak zaraza ogniowa, przeciwko której zarejestrowany jest środek zawierający bakterie Bacillus amyloliquefaciens szczep QST 713.








