Redukcja sadów z dopłatami – czy jest to rozwiązanie kryzysu na rynku jabłek?

Redukcja sadów z dopłatami – czy jest to rozwiązanie kryzysu na rynku jabłek?

Redukcja sadów i dopłaty - takie rozwiązanie kryzysu na rynku jabłek proponuje Świętokrzyska Izba Rolnicza. Czy będzie skuteczne?

Sytuacja na rynku jabłek od kilku miesięcy jest dramatyczna i jak na razie nie ma szans na choćby niewielką jej poprawę. Sadownicy oraz przedstawiciele branży rolniczej poszukują różnych sposobów na wyjście z kryzysu. Jednym z zaproponowanych rozwiązań są dopłaty za redukcję sadów.

Wprowadzenie dopłat przysługujących tym sadownikom, którzy zdecydowaliby się na zredukowanie powierzchni swoich upraw proponuje Świętokrzyska Izba Rolnicza. Dzięki temu powierzchnia upraw jabłek w Polsce zmniejszyłaby się, a co za tym idzie, byłoby mniej owoców na rynku i mniejsze problemy ze zbyciem. Dopłaty dotyczyłyby głównie tych odmian, które do tej pory masowo były eksportowane na rynek rosyjski, obecnie dla polskich sadowników niedostępny.

Dopłaty dotyczyłyby głównie tych odmian, które do tej pory masowo były eksportowane na rynek rosyjski, obecnie dla polskich sadowników niedostępny.

Redukcja sadów powinna obejmować te sady, które są w pełni owocowania. Na wykarczowanym terenie przez co najmniej 5 lat powinny być uprawiane rośliny przemysłowe, na przykład rzepak z przeznaczeniem na biopaliwo albo rośliny powszechnie wykorzystywane jako pasza dla bydła – wyjaśnia Ryszard Ciźla, prezes Świętokrzyskiej Izby Rolniczej. Po upływie 5 lat, jeśli sytuacja na rynku ulegnie znacznej poprawie, rolnik będzie mógł powrócić do uprawy owoców lub pozostać przy roślinach przemysłowych.

Wysokość dotacji, jaką otrzymywałby sadownik powinna uwzględniać takie kwestie, jak koszty poniesione na nasadzenia poszczególnych drzew, średni dochód, jaki uzyskiwany był z sadu przed wprowadzeniem rosyjskiego embarga, a także koszty karczowania i rekultywacji.

– Takie rozwiązanie brzmi ciekawie i wydaje się być korzystne z perspektywy sadownika. I tak wielu przedstawicieli branży rozważa wykarczowanie części sadów i przestawienie się na inny rodzaj produkcji, skoro obecnie na produkcji jabłek ponosimy same straty – uważa sadownik Jan Domański. Aktualnie chyba wszystkie inne rośliny uprawne są bardziej opłacalne niż jabłka.

Bezumowne użytkowanie gruntu to nadal problem?

Nielegalny zasiew w woj. zachodniopomorskim! Rolnicy są zaniepokojeni!

14 czerwca 2018

Pola Klasy S – odmianowe nowości i nie tylko…

Pola Klasy S to cykl spotkań tłumnie odwiedzany przez rolników. Przeczytaj i obejrzyj jak wyglądało spotkanie w Kostrogaju k/Płocka!

11 czerwca 2018

Tytoń już na polach! Jak zapowiadają się zbiory tytoniu?

Sprawdź, jak wygląda obecnie sytuacja na plantacjach tytoniu.

11 czerwca 2018

Używamy plików cookies, aby poprawić funkcjonowanie strony AgroFakt.pl. Pliki cookies dopasowują treść strony, w tym wyświetlanych reklam, do indywidualnych potrzeb i zainteresowań użytkownika, pozwalają nam również zrozumieć, w jaki sposób korzystasz z naszej strony. Informacje te są udostępniane naszym partnerom, z którymi współpracujemy w zakresie marketingu, reklamy i analizowania ruchu na stronie. Podmioty te mogą je łączyć z innymi informacjami, których im udzieliłeś. Kontynuując korzystanie z AgroFakt.pl bez zmiany ustawień dotyczących cookies wyrażasz zgodę na ich zamieszczanie w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz jednak dokonać zmiany ustawień dotyczących cookies w każdym czasie. Dowiedz się więcej

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close