Uprawy ekologiczne nie porwały polskich rolników. Będą kłopoty?

Już prawie miesiąc obowiązuje w całej Unii Europejskiej rozporządzenie dotyczące produkcji ekologicznej oraz znakowania produktów ekologicznych. Tymczasem liczba gospodarstw ekologicznych w kraju nie powiększa się. Uprawy ekologiczne nie zajmują pierwszych miejsc w rankingach popularności. Jak więc w tej sytuacji zrealizować strategię „Od pola do stołu”?

Osiem lat dzieli nas od momentu, w którym według założeń Europejskiej strategii bioróżnorodności oraz Farm to Fork produkcja ekologiczna stanowić będzie 25% całej produkcji rolniczej. Jakie zmiany należy wprowadzić, aby osiągnąć zakładany poziom produkcji ekologicznej?

Uprawy ekologiczne – stadium embrionalne

Jak podaje GIJHARS w 2020 roku powierzchnia ekologicznych użytków rolnych wynosiła 509 291 ha tj. ok. 3,5 proc. gruntów rolnych. Najwięcej tych upraw prowadzono w województwach: warmińsko-mazurskim, zachodniopomorskim, podlaskim i lubuskim. W tych zaledwie czterech województwach uprawiano metodami ekologicznymi ponad 60% powierzchni UR ekologicznych w Polsce. Najbardziej opornie idą uprawy ekologicznie w województwach: opolskim, śląskim, kujawsko-pomorskim i świętokrzyskim.

Rolnictwo ekologiczne szansą dla Polski?

Przewodniczący Prezydenckiej Rady ds. Rolnictwa, były szef MRiRW Jan Krzysztof Ardanowski uważa, że nie tylko uprawy ekologiczne, ale całe rolnictwo ekologiczne może być rozwijane z sukcesem.

-Polska ma dobre warunki do rozwoju rolnictwa ekologicznego, stosunkowo dużo jeszcze zatrudnionych ludzi w tym rolnictwie, mniejsze gospodarstwa, czasami z nadwyżkami siły roboczej w rolnictwie ekologicznym szczególnie potrzebnej. Ale trzeba przemyśleć całą politykę wsparcia dla rolnictwa ekologicznego, byśmy nie trwonili środków publicznych na fikcję, na gospodarstwa, które nie dają żadnej produkcji. Żebyśmy wspierali tych rolników, którzy dostarczają na rynek produkty poszukiwane przez konsumentów, a jednocześnie żebyśmy wyeliminowani te wszystkie bariery administracyjne.

Były minister rolnictwa uważa, że trzeba zrobić wszystko „by rolnictwo ekologiczne wyrwało się z zaklętego kręgu”.

Od pola do stołu czyli uprawy ekologiczne

Strategia „Od pola do stołu” jest elementem Zielonego Ładu. Dlaczego więc uprawy ekologiczne nie zajmują coraz większej powierzchni, gdy do Europy puka Zielony Ład. Czy rolnicy czekają na nowe rozdanie WPR? Przecież strategia „Od pola do stołu” ma być szansą dla gospodarstw rolnych.

Mało tego, powiązana już jest z wieloma programami pomocowymi już teraz a będzie jeszcze bardziej w roku 2023. Jak wiadomo uwzględnia ona wyzwania związane ze zrównoważonymi systemami żywnościowymi. W dużym skrócie jej celem jest redukcja zużycia pestycydów, antybiotyków i nawozów, zwiększenia udziału rolnictwa ekologicznego. Z pewnością dużym wsparciem strategii będą ekoschematy wchodzące do realizacji wraz z Krajowym Planem Strategicznym. Nawiasem mówiąc obecna sytuacja na rynku nawozów może paradoksalnie wpłynąć na uprawy ekologiczne, ale nie o takie działania rolnikom chodzi.

Uprawy ekologiczne potrzebują wsparcia

Pięknie brzmią hasła typu zdrowa żywność, mniej chemii w produkcji rolniczej, czyste środowisko. Nikt ich nie podważa, lecz przestawienie produkcji na ekologiczną kosztuje. Mówimy tu nie tylko o środkach finansowych, ale o zmianie mentalności, polityki rolnej całej Wspólnoty, obrony przed zewnętrzną, pozaeuropejską konkurencją itd.
Zauważa to m.in. Prezydencka Rada ds. Rolnictwa i Obszarów Wiejskich rekomendująca rządowi konieczność kierowania wsparcia do gospodarstw ekologicznych na etapie przestawiania i później. Szef Rady uważa, że należy też wzmocnić kanały dystrybucji. Chodzi o to, aby żywność, szczególnie pochodząca z mniejszych gospodarstw, trafiała do poszukujących jej konsumentów.

Na zakończenie warto uzmysłowić sobie, że dywagacje na temat zmniejszającej się liczby gospodarstw ekologicznych trzeba po prostu zakończyć. Producentom żywności jest potrzebna konkretna pomoc finansowa, fachowe doradztwo i ułatwienia pozwalające realizować strategię „Od pola do stołu”. Krótko mówiąc uprawy ekologiczne, podobnie zresztą jak całe rolnictwo ekologiczne, potrzebują dużego wsparcia na wielu płaszczyznach.

Czy artykuł był przydatny?

Kliknij na gwiazdkę, by zagłosować

Ocena 3.9 / 5. Liczba głosów 49

Na razie brak głosów. Możesz być pierwszy!

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Komentarze
  1. Hipokryzja pisze:

    Wolą wydawać forsę na promocję Covid-19 niż na zdrową żywność! Wolą szprycowac was glifosatem!

  2. Ekologiczna ściema pisze:

    Na tak zwanej ekologi nie zarabia rolnik tylko jednostki kątrolujace Płacisz za kątrol za certyfikat i co lepsze za 1 h czy 10 h płacisz tą samą stawkę Brak skupów produktów eko Rolnik eko dla kasy i dopłat nie ważne czy urośnie aby kasa się zgadzała