Ustawa o aktywnym rolniku zawetowana. Jak reagują rolnicy?

Ustawa o aktywnym rolniku zawetowana przez Prezydenta RP. Tymczasem wg twórców miała uporządkować zasady przyznawania dopłat bezpośrednich. Ściśle mówiąc, skierować wsparcie do osób faktycznie prowadzących działalność rolniczą. Projekt wywołał jednak silny spór polityczny. Obecnie także emocjonalną reakcję środowiska wiejskiego.
Temat opisaliśmy szerzej w poprzednich materiałach, gdzie przedstawiliśmy założenia projektu i mechanizm weryfikacji aktywności rolniczej. Teraz sytuacja zmieniła się zasadniczo, ponieważ ustawa o aktywnym rolniku zawetowana przez Prezydenta RP zatrzymała wejście przepisów w życie.
Spis treści
„Aktywny Rolnik”, czyli co zakładała ustawa?
Ustawa o aktywnym rolniku miała wprowadzić mechanizm potwierdzania faktycznej działalności rolniczej. Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi argumentowało, że chodzi o lepsze ukierunkowanie środków z dopłat bezpośrednich.
Resort podkreślał, że:
- wsparcie miało trafiać do osób utrzymujących się z rolnictwa,
- małe gospodarstwa nie miały zostać wykluczone,
- 95% rolników w 2026 r. miało zostać automatycznie uznanych za aktywnych zawodowo,
- przewidziano wyjątki dla gospodarstw ekologicznych, górskich oraz uczestniczących w ekoschematach.
MRiRW przekonywało, że zmiany nie miały zmniejszyć powierzchni objętej wsparciem, lecz uporządkować system.
Weto dotyczące „aktywnego rolnika” i argumenty Prezydenta RP
Prezydent RP Karol Nawrocki odmówił podpisania ustawy. W uzasadnieniu wskazał, że proponowane przepisy mogą premiować większe podmioty. Natomiast mniejsze gospodarstwa obciążą dodatkowymi obowiązkami dokumentacyjnymi.
W ocenie Pałacu Prezydenckiego nowe zasady mogły prowadzić do utraty dopłat przez rolników, którzy nie byliby w stanie udowodnić aktywności w wymaganej formie. Pojawiła się też obawa o przyspieszenie zmian strukturalnych na wsi.
Minister rolnictwa Stefan Krajewski nie zgodził się z tym stanowiskiem. Stwierdził, że projekt odpowiadał na postulaty zgłaszane podczas protestów i debat. Podkreślił również, że rząd stoi po stronie rolników i będzie dążył do skierowania wsparcia do osób realnie prowadzących gospodarstwa.
Ustawa o aktywnym rolniku w ocenie J.K. Ardanowskiego
Jan Krzysztof Ardanowski, rolnik, przewodniczący Rady Rolnictwa i Obszarów Wiejskich przy Prezydencie RP, przedstawił odmienne stanowisko. Jego zdaniem nowelizacja mogłaby uderzyć w mniejsze gospodarstwa oraz w osoby starsze produkujące na własne potrzeby.
Ponadto, Ardanowski przypomina, że budżet Unii Europejskiej na rolnictwo na lata 2028–2034 będzie istotnie mniejszy od tego, który mamy w tej chwili. Czyli pieniędzy będzie mniej. Tymczasem w kampanii wyborczej 2023 r. PSL przekonywał, że podniesie rolnikom dopłaty bezpośrednie do kwoty 1200–1300 zł do hektara. Niestety z przygotowanym budżetem WPR tej obietnicy wyborczej nie uda się zrealizować. Dlatego…
„Trzeba zabrać połowie rolników dopłaty, żeby móc zrealizować obietnicę wyborczą„– oceniał podczas licznych medialnych wypowiedzi Krzysztof Ardanowski.
W jego opinii projekt mógłby utrudnić funkcjonowanie rolnikom prowadzącym rolniczy handel detaliczny oraz gospodarstwom ekologicznym, które nie generują klasycznych faktur zakupu środków produkcji.
To stanowisko wzmacnia narrację o zagrożeniu dla małych gospodarstw, dlatego spór przybrał wymiar nie tylko prawny, lecz także społeczny.
Nastroje rolników po wecie prezydenckim
Jeszcze wczoraj na naszym portalu pojawiały się komentarze:
„Mam nadzieję że tej durnej ustawy nie podpisze prezydent” – napisał Mariusz Maliszkiewicz.
„To nie ma nic wspólnego z aktywnym rolnikiem. 600 tys. małych gospodarstw będzie pozbawiony dopłat” – ocenił użytkownik Michał.
Natomiast informacja o wecie wywołała natychmiastowe reakcje. W mediach społecznościowych Kancelarii Prezydenta RP pod decyzją pojawiło się 871 komentarzy. Część z nich wyrażała poparcie:
„Dziękuję, rolnik z Żuław” – napisał jeden z komentujących.
„Bardzo dobra decyzja panie Prezydencie” – dodał pan Sławek S.
Oczywiście pojawiły się także opinie krytyczne wobec weta. Przy czym zaledwie nieliczne nie zawierały wulgaryzmów, przez co nadawały się do cytowania.
„Paradne i żałosne jest chwalenie się blokowaniem tego, co przygotował demokratyczny rząd” – napisała Magdalena S-ka.
„Wetomat w akcji” – skomentowała pani Danuta.
Co mówią reakcje rolników?
Analiza sentymentu pokazuje wyraźny podział. Część rolników odczuwa ulgę, ponieważ obawiała się utraty dopłat. Inni natomiast wskazują, że brak zmian utrzyma obecny system, który – ich zdaniem – nie eliminuje nadużyć.
Wypowiedzi zawierają emocje takie jak niepewność, frustracja, ale również satysfakcję. Widać też obawę o przyszłość małych gospodarstw oraz o wysokość dopłat w kolejnych latach budżetowych.
Jednocześnie dyskusja dotyczy nie tylko samej ustawy, lecz także kondycji finansów unijnych i kierunku Wspólnej Polityki Rolnej po 2027 r.
Ustawa o aktywnym rolniku – co dalej?
Ustawa o aktywnym rolniku na tym etapie nie wejdzie w życie. Weto oznacza powrót projektu do Sejmu i dalszą debatę polityczną.
Rolnicy nadal nie wiedzą, czy i w jakiej formie definicja aktywnego rolnika zostanie zmieniona. Jednak temat nie zniknie, ponieważ dotyczy przyszłości dopłat bezpośrednich i struktury polskiego rolnictwa.
Dla gospodarstw oznacza to jedno: warto śledzić dalsze decyzje legislacyjne, ponieważ każda zmiana w zasadach kwalifikacji może wpłynąć na dostęp do wsparcia w kolejnych latach.
Źródło: MRiRW, KPRP
FAQ: Ustawa o aktywnym rolniku zawetowana. Jak reagują rolnicy?
Co zakładała ustawa o aktywnym rolniku?
Ustawa miała wprowadzić mechanizm potwierdzania faktycznej działalności rolniczej, aby lepiej ukierunkować środki z dopłat bezpośrednich na osoby zajmujące się rolnictwem. Według założeń, 95% rolników miało być automatycznie uznawanych za aktywnych zawodowo.
Jakie były główne argumenty Prezydenta RP przeciwko ustawie?
Prezydent wskazał, że ustawa mogłaby faworyzować większe podmioty, a mniejsze gospodarstwa byłyby obciążone dodatkowymi obowiązkami. Istniała obawa, że nowe zasady prowadziłyby do utraty dopłat przez rolników.
Jakie obawy wyrażał Jan Krzysztof Ardanowski w związku z ustawą?
Ardanowski obawiał się, że nowelizacja mogłaby negatywnie wpłynąć na mniejsze gospodarstwa oraz osoby starsze zajmujące się produkcją na własne potrzeby. Podkreślił, że w przyszłości budżet UE na rolnictwo będzie mniejszy, co utrudni realizację obietnic dotyczących dopłat.
Jak rolnicy reagowali na weto prezydenckie?
Reakcje rolników były podzielone. Niektórzy czuli ulgę z powodu obaw o utratę dopłat, a inni wskazywali na konieczność zmian w systemie, który w ich opinii nie eliminuje nadużyć. Pojawiły się głosy zarówno popierające, jak i krytykujące decyzję Prezydenta.
Co nas czeka w przyszłości w związku z ustawą o aktywnym rolniku?
Po wecie ustawa nie wejdzie w życie, co oznacza, że projekt wróci do Sejmu do dalszej debaty. Rolnicy powinni śledzić kolejne decyzje legislacyjne, ponieważ zmiany w zasadach kwalifikacji mogą wpłynąć na dostęp do wsparcia w nadchodzących latach.










to proste,mialo byc ,zabrac temu co ma malo i dac temu duzemu,czyli za bolszewizmu bylo ,,rozkulaczanie ,,wsi a teraz kulaczenie wsi
dla dobra Polski powinien wetować wszystko
Pan Prezydent Nawrocki i jego rodzina kochają i wspierają Polaków.Ta poetka z Bałut co tak pluje na rodzinę Prezydenta Polski tak rynsztokowych językiem jest 0
ludzie, niemal wszyscy automatycznie zostaliby uznani za aktywnego rolnika! dlaczego nikt nie przeczytał tej zmiany do ustawy? opieracie się na tym co chrzanią w tv i innych mediach. Żadne małe gospodarstwa nie były zagrożone, nie byli zagrożeni Ci którzy produkują na własne potrzeby, nie byli zagrożeni Ci którzy przestawili się na eko. Ręka w górę kto dziś nie ma problemów z zakupem ziemi. Ano problemy są, wszędzie wiecie dlaczego, bo ta ziemia, którą moglibyście sobie kupić jest w rękach rolników w lakierkach, którzy świni od krowy nie odróżniają i myślą że boczek na jajecznicę rośnie w sklepie na półce. W każdej gminie znajdziecie takich „rolników” którzy stopy na swoim gospodarstwie nie postawili a cenna i poszukiwana dziś ziemia jest dla nich tylko i wyłącznie kapitałem i inwestycją. Ale najlepiej drzeć papę zanim się przeczyta 2 strony tekstu. No chyba że czytaliście a nie umiecie zrozumieć to już trudno, na głupotę nie poradzisz.
jestem przeciwnikiem PiS konfy i … ale do … nędzy czemu ten rząd tak gmatwa przepisy i za wszystko kara biednych rolników i podatników jak tak dalej pójdzie to sami strzelą sobie w kolano a później obwiniają wyborców o to że wybrali konfederację i BrAuna
Czyli teraz Co ? Zostają stare zasady, czy jak ? Moim zdaniem powinien to podpisać, bo to co teraz wymyślą, może być gorsze od tego co było, a w nieskończoność nie może tego wetować. Także to Weto zupełnie nie potrzebne.
Przecież ta ustawa zostawiała stare zasady na ten rok, a nowe dopiero od przyszłego. A teraz nie wiadomo co będzie.
oczywiście że antychlopska ustawa południe to całe mnóstwo gospodarstw które na swoje potrzeby produkują małe prowadzone przez starszych rolników zastana z góry wykluczone.. I o to PSL wi chodziło. wybitnie antybiotyk chłopaka ustawa
kolejny ukłon w kierunku tych co nic nie robią a po pieniądze sięgają, odziedziczyli ziemię po dziadkach i nawet umowy dzierżawy nie podpiszą bo boją się że ten co na prawdę uprawia się na ich ziemi dorobi, a często nie mają pojęcia gdzie ona jest,
każdy kto uprawia wie że koszty są kilkakrotnie wyższe niż wymagane więc mówienie że nie da się tego spełnić przez małe gospodarstwa to kpina, dziś nie mając dostępu do doplad do areau który się utrzymuje w dobrej kulturze by osiągnąć dobry plon zwłaszcza na słabszej ziemi bez dopłat jest nieopłacalne, więc powinno się wspierać Tychy aktywnych a nie pseudo rolników!!!
Nie odniosę się do weta prezydenta, ale do czegoś innego.
„We are highly confident this text was AI generated”
Ludzie miejcie jakieś resztki godności.
Super Panie Prezydencie, chłopi nie poddali się komunie, a wcześniej zaborcom i to te małe gospodarstwa utrzymywały rodziny na wsi a teraz ta demokracja próbuje zniszczyć to co jeszcze normalnego zostało. Sąsiad sąsiadowi zaorze drugi skosi łąkę a ten w zamian odda bele siana itd. Tak bardzo przykro że polski minister chce zabrać te nędzne dopłaty z unii polskiemu chłopu jak nie wstyd, zlikwidować małe gospodarstwa i co oligarchowie je przejmą, co te małe po 2, 3 ha nie są obrabiane i ziemia odłogiem leży czy rodzi.
Prowadzę gospodarstwo sadownicze 45 lat,po moich rodzicach,produkcja towarowa głównie owoce na przemysł.Od kilkunastu lat sytuacją finansowa ciągle się zmienia, planowanie produkcji, zbyt,ceny,to w obecnych czasach loteria,czarna magia.Koszty produkcji ciągle w górę a ceny owoców w dół, monopol skupu wielkich przetwórni decyduje o opłacalności produkcji.Doplaty unijne w sadzie, to raptem 5% przychodu i nie mają żadnego znaczenia.Jesli biurokracja,ewidencja, sprawozdania,kontrolę, będą rozdmuchane do granic absurdu,na pewno z takiego gospodarowania zrezygnuję.A ziemię sprzedam prawdziwym rolnikom w białych rękawiczkach z Marszałkowskiej…..
Rolnik, to rolnik – jest ustawa i koniec. A czy aktywny, czy nie, to zależy od cen skupu płodów rolnych i na tym PSL niech się skoncentruje, bo ceny skupu są sprzed 20 lat. Jak rolnictwo będzie ekonomicznie uzasadnione, to jedyny ugór, to będzie miedza i to szerokości jednego centymetra. Nie tu PSL wącha – niech lepiej obwącha siebie, bo dobrze wie, dlaczego ceny płodów rolnych są tak niskie. Jak rolnicy działają, widać było po kukurydzy. Gdy była normalna cena, kukurydzą pola obsiane były po horyzont.
Ta ustawa tylko ogranicza rolnictwo są inne sposoby sprawdzenia czy ktoś uprawia ziemię czy tylko bierze dopłaty.
chwała prezydentowi,dziekujemy Tusk do Niemców uciekaj,psl tez sprzedaliby wszystkich
🙏chwała mu