Co może nam powiedzieć analiza liści?

Doradztwo agrotechniczne firmy Intermag to nie tylko wizyty na polach uprawnych czy w sadach i rozmowy z rolnikami. To również przeprowadzanie szczegółowych analiz liści, np. rzepaku czy drzew owocowych. Co dokładnie może nam powiedzieć taka analiza i jak jest przeprowadzana?

Plantacja rzepaku we wsi Tworzyjanów tuż obok Sobótki w woj. dolnośląskim. W poniedziałkowy poranek Wojciech Karpiak, doradca agrotechniczny firmy Intermag, zbiera materiał do analizy składu chemicznego liści rzepaku. Starannie wyrywa kilkadziesiąt roślin i pakuje do specjalnej torby. Precyzyjnie wybiera też miejsca, skąd pobierze kolejną próbkę. Tu nie ma miejsca na przypadkowość, bo badanie musi być bardzo dokładne.

Reklama

Analiza liści

Dobieramy tę ilość próbek do wielkości pola. Z tego pola, z którego w tej chwili pobieraliśmy próbki, trzeba zebrać ok. 120–140 liści, czyli de facto ścieżki podzielić sobie na odpowiednie odległości, poruszając się po ścieżkach przejazdowych odchodzić w prawo lub w lewo, zrywać liście i kiedy się uzbiera ich wystarczająca ilość z całego pola, w tym samym dniu jeszcze należy ten materiał wysłać do badania, żeby jak najszybciej trafił do naszego laboratorium analitycznego – mówi Wojciech Karpiak, doradca agrotechniczny firmy Intermag.

W nowoczesnym sadownictwie analiza liści jest niezbędna, aby poprawić jakość owoców, zwiększyć plon, a przez to optymalizować zyski.

Sławomir Adamek, właściciel sadu w Nowej Wsi

A to już jabłoniowy sad w Nowej Wsi w okolicach Krakowa. Tutaj także pojawił się doradca firmy Intermag. Powód wizyty ten sam, analiza składu chemicznego materiału roślinnego. Tym razem ekspert pobiera próbki z odmiany Champion. Wybiera konkretne liście z określonych gałęzi, tak by zebrany materiał jak najlepiej oddawał kondycję całego sadu.

Kiedy przeprowadzić analizę?

Analizę liści przeprowadza się pomiędzy 15 sierpnia a połową września, w zależności od regionu, na jakim jesteśmy. Pobiera się to z jednej odmiany, z ok. 20 roślin, czyli drzewek, po 10 liści z każdej rośliny – mówi Łukasz Kutermach, doradca agrotechniczny firmy Intermag.

W sumie do worka trafi więc ok. 200 liści. Pan Sławomir, właściciel sadu, zleca przeprowadzanie takich analiz od 5 lat. Jak mówi, w ten sposób może jeszcze lepiej zadbać o rośliny, a w konsekwencji o zasobność własnego portfela.

analiza liści

Liście do analizy pobierane są z określonych gałęzi z różnych miejsc w sadzie, tak by zebrany materiał jak najlepiej oddawał kondycję całego sadu.

W nowoczesnym sadownictwie analiza liści jest niezbędna, aby poprawić jakość owoców, zwiększyć plon, a przez to optymalizować zyski – wyjaśnia Sławomir Adamek, właściciel sadu w Nowej Wsi.

Laboratorium doświadczalne

Laboratorium analityczno-doświadczalne firmy Intermag w Osieku koło Olkusza. To właśnie tutaj trafia materiał zebrany przez doradców w całej Polsce. Do każdej próbki przypisany zostaje indywidualny protokół, w którym zapisuje się datę pobrania materiału, lokalizację plantacji, a także uprawiany gatunek i fazę rozwojową, w której aktualnie znajduje się roślina.

– Cały proces, od kiedy próbka trafia do nas, jest rejestrowana, do momentu wyników, podania gotowego raportu dla klienta, trwa ok. 72 godziny – wyjaśnia Patrycja Gwiazda, główny specjalista ds. analiz chemicznych Intermag.

analiza liści

Czego dowiemy się z analizy liści?

Jak wygląda samo badanie?

Na początek każda próbka otrzymuje indywidualny numer rejestracyjny. Następnie laborantka przygotowuje rośliny do badania. W tym wypadku rzepak pozbawiany jest korzeni, a jego liście trafiają do cylindrów. Tak przygotowane próbki umieszczone zostają w suszarce laboratoryjnej. Tu przez kolejne 24 godziny liście poddawane są procesowi suszenia w temperaturze 105°C. Następnego dnia, kiedy liście zostaną już wysuszone, wsypuje się je do laboratoryjnego młynka, a wszystko po to, by jak najdokładniej ujednolicić pobrany na polu materiał. Po zmieleniu dodatkowo próbki przeciera się na specjalnych sitach. Właściwe przygotowanie materiału ma bowiem ogromny wpływ na dokładność badania.

Podczas tego procesu jesteśmy w stanie określić zarówno makro-, jak i mikroelementy, wapń, potas, fosfor, siarka, żelazo, miedź, mangan, cynk, ale także krzem i tytan, które są u nas szczególnie istotne.

Patrycja Gwiazda, główny specjalista ds. analiz chemicznych Intermag

Mineralizacja próbki

À propos dokładności, by przygotować preparat do badania, specjalistka musi odmierzyć określoną porcję materiału. W grę wchodzą setne części grama. Kolejnym etapem jest mineralizacja materiału roślinnego. Zmielone i przetarte drobiny liści zalewa się kwasem azotowym z dodatkiem czynnika utleniającego, a następnie całość przelewa do teflonowych tygli. Te wkłada się do specjalnych kaset, a następnie zakręca kluczem dynamometrycznym. Tak przygotowane próbki umieszcza się w piecu mikrofalowym, gdzie pod wpływem wysokiej temperatury i ciśnienia dochodzi do całkowitego rozkładu substancji organicznych, a w konsekwencji ekstrakcji pierwiastków do roztworu.

Etap końcowy

Po schłodzeniu zmineralizowany materiał roślinny jest przelewany do kolb miarowych i rozcieńczany. I wreszcie etap końcowy. Gotowe próbki umieszcza się w tym urządzeniu, spektrofotometrze optycznym ze wzbudzeniem w plazmie. W dużym uproszczeniu urządzenie rozpyla mgiełkę analizowanego płynu, a plazma argonowa spala ją. Rozdzielone na atomy pierwiastki emitują charakterystyczne fale, które analizowane są na detektorze. Efekty w postaci liczb i wykresów widać na ekranie.

Efekty procesu

Podczas tego procesu jesteśmy w stanie określić zarówno makro-, jak i mikroelementy, wapń, potas, fosfor, siarka, żelazo, miedź, mangan, cynk, ale także krzem i tytan, które są u nas szczególnie istotne. Dokładność, którą jesteśmy w stanie otrzymać na spektrofotometrze optycznym ze wzbudzeniem w plazmie, bo na takim pracujemy, jest rzędu 1 bpm – tłumaczy Patrycja Gwiazda.

Żeby precyzyjnie przygotować program nawożenia (…) często posiłkujemy się zebraniem informacji na temat zasobności danego stanowiska w składniki pokarmowe, nawożenia doglebowego, które było stosowane, także przedplonu i plonów.

Piotr Lubaszka, dyrektor handlowy firmy Intermag

W celu zagwarantowania jak najwyższej jakości badania każda próba jest powtarzana. Wreszcie otrzymane wyniki zostają uśrednione i w postaci gotowych tabel wysłane do kolejnego działu.

Precyzja badań

Piotr Lubaszka jest w Intermagu nie tylko dyrektorem handlowym, ale także specjalistą przygotowującym gotowe rekomendacje dla utworzonego przez firmę Klubu Agroinnowatora.

Żeby precyzyjnie przygotować program nawożenia dla danego gospodarstwa, z którego dobieraliśmy materiał roślinny, często posiłkujemy się zebraniem informacji na temat zasobności danego stanowiska w składniki pokarmowe, nawożenia doglebowego, które było stosowane, także przedplonu i plonów, jakie uzyskano z tego stanowiska w zeszłym roku – mówi Piotr Lubaszka, dyrektor handlowy firmy Intermag. – Dzięki temu mamy dużo informacji, które nam pomagają precyzyjnie przygotować program nawożenia, żeby roślina miała jak najbardziej optymalne warunki do wzrostu, rozwoju i optymalnego plonowania.

analiza liści

Analiza liści pozwoli dokładnie sprawdzić, jakich składników pokarmowych roślinom brakuje, a których nie musimy im już dostarczać, dzięki czemu zarówno nie grozi nam dostarczenie zbyt dużej ilości składników, jak i narażenie się na niepotrzebne wydatki.

„Skuteczność dzięki wiedzy”

Rzeczywiście, zanim powstanie gotowy program, bardzo często konieczne jest przeprowadzanie dodatkowego wywiadu. Zgodnie z mottem firmy „Skuteczność dzięki wiedzy”, eksperci Intermagu bardzo skrupulatnie badają wszystkie dane, które umożliwią maksymalnie precyzyjne określenie potrzeb danego gospodarstwa.

Po otrzymaniu z laboratorium wyników analizy porównujemy je z liczbami granicznymi, które pokazują nam, jakie powinny być optymalne, wysokie lub niskie, zawartości składników pokarmowych w danej fazie rozwojowej i porównujemy je z otrzymanymi wynikami. Następnie sporządzamy krótką informację, co może być przyczyną niedoborów lub niskich zawartości składników pokarmowych i przygotowujemy zalecenia, czyli konkretne zabiegi, które trzeba zrobić – dodaje Piotr Lubaszka.

Zadowolony klient

Jeszcze ostatni komentarz i gotowe. Szczegółowa analiza chemiczna wraz z rekomendacjami może już trafić do klienta. Klienta mogącego mieć pewność, że postępując zgodnie z tymi zaleceniami, oszczędza pieniądze, nie wydając ich na niepotrzebne nawozy. A dostarcza roślinom wszystkiego, co niezbędne do zdrowego i optymalnego rozwoju, który ostatecznie podczas żniw przełoży się przecież na zyski.

Nowe zastosowania analizy liści w rolnictwie precyzyjnym

Współczesne gospodarstwa coraz częściej wykorzystują analizę liści jako element systemów rolnictwa precyzyjnego. Dane laboratoryjne służą nie tylko do oceny odżywienia roślin, ale również do kalibracji map aplikacyjnych dla nawożenia zmiennego. Dzięki integracji z technologią ISOBUS i czujnikami roślinnymi możliwe jest precyzyjne dopasowanie dawek NPK w poszczególnych strefach pola, co pozwala zwiększyć efektywność nawożenia nawet o 15–20%. Analiza liści staje się tym samym kluczowym narzędziem w optymalizacji kosztów i zwiększaniu plonów przy ograniczeniu presji środowiskowej.

Najczęstsze błędy podczas pobierania próbek liści do analizy

Aby wyniki analizy liści były wiarygodne, kluczowe jest właściwe przygotowanie próbki. Częstym błędem jest pobieranie liści z różnych pięter rośliny lub z miejsc porażonych przez choroby, co może zafałszować obraz rzeczywistego odżywienia. Równie ważna jest pora zbioru – liście powinny być zbierane rano, w dniu bez opadów, a następnie niezwłocznie przesłane do laboratorium w suchym i przewiewnym opakowaniu. Nieprawidłowy transport (np. w plastikowych workach w słońcu) prowadzi do rozkładu związków i zmiany proporcji składników.

Nowoczesne technologie szybkiej analizy liści w gospodarstwie

Obok klasycznych metod laboratoryjnych rośnie zainteresowanie szybkimi analizami terenowymi. Przykładem są mobilne chlorofilometry lub czujniki ręczne, które pozwalają na ocenę poziomu azotu i magnezu bezpośrednio w polu. Dodatkowo, niektóre firmy oferują usługę szybkiego skanowania liści przy użyciu spektrometrii bliskiej podczerwieni (NIRS), co umożliwia natychmiastową interpretację wyników. Technologie te pozwalają podejmować decyzje nawozowe jeszcze tego samego dnia, szczególnie w sytuacjach stresowych, jak susza czy gwałtowne niedobory.

 

Google NewsObserwuj nas w Google News. Bądź na bieżąco! Dodaj AgroFakt.pl jako preferowane źródło w Google Częściej w Top Stories. Wystarczy 1 klik i zatwierdzenie w Google.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *