Czy będzie możliwy odstrzał dzików w rezerwatach przyrody?

Dzików jest mniej, a szkody nie maleją. Rolnicy z Podlasia uważają dotychczasowe ustalenia za niewystarczające. Dlaczego?
Podlaska Izba Rolnicza prosi Ministra Środowiska o możliwość odstrzału dzików także w parkach narodowych i rezerwatach przyrody.
– Obecna forma odstrzału jest nieefektywna – twierdzi Grzegorz Leszczyński, prezes PIR. – Mimo redukcji liczby dzików, rolnicy nadal skarżą się na ogromne straty powodowane przez zwierzynę łowną w uprawach.
Zdaniem podlaskiego samorządu rolnego, problemem jest fakt, że to w parkach narodowych i rezerwatach przyrody są mateczniki, gdzie dziki znajdują schronienie i w niekontrolowany sposób rozmnażają się. W poszukiwaniu pożywienia przemieszczają się potem na duże odległości.
Mimo redukcji liczby dzików, rolnicy nadal skarżą się na ogromne straty powodowane przez zwierzynę łowną w uprawach.
– Oczywiście, jako rolnicy jesteśmy za poszanowaniem przyrody i nie chodzi nam o odstrzał prowadzony przez koła łowieckie – przekonuje Grzegorz Leszczyński. – Dlatego jesteśmy zdania, że w rezerwatach przyrody powinny działać odpowiednio przeszkolone i wyselekcjonowane służby, tak by odstrzał prowadzony był bez narażania spokoju ostoi przyrody.
Podlasie to region wyjątkowo poszkodowany przez dziki. Rolnicy zgłaszają się do wszystkich możliwych instancji o pomoc w sprawie wyrządzanych przez zwierzęta szkód w uprawach. Drugim problemem związanym z dzikami jest afrykański pomór świń. Minęły już 2 lata od kiedy stwierdzono pierwszy przypadek tej choroby u dzików w Polsce.
Należy zredukować pogłowie dzika czy to poprzez odstrzał sanitarny, czy poprzez bieżące plany łowieckie.
W związku z „dzikim” problemem także Urząd Marszałkowski Województwa Podlaskiego włączył się w próby załagodzenia skutków. Podczas specjalnego spotkania rozmawiano o trudnej współpracy pomiędzy rolnikami, kołami łowieckimi i leśnikami.
– Należy zredukować pogłowie dzika czy to poprzez odstrzał sanitarny, czy poprzez bieżące plany łowieckie – mówił Jan Zabielski, wicewojewoda podlaski. – Tylko tak możemy pozbyć się problemu ASF.
Minister rolnictwa w lutym zarządził odstrzał 40 tys. dzików w 5 granicznych wschodnich województwach – chodzi o to, by zmniejszyć populację zwierząt do pożądanego i bezpiecznego poziomu 0,5 dzika na 1 km2 w pasie o szerokości 50 km. wzdłuż wschodniej granicy kraju, choć są opinie, że to i tak zbyt duże zagęszczenie.
Sezon łowiecki na dziki rozpoczął się 1 kwietnia.








